Podczas gdy niemal wszyscy producenci pokazują coraz to nowsze SUV-y i crossovery, Kia uznała, że ci, którzy wolą coś bardziej klasycznego, też powinni mieć w czym wybierać. Kia K4 to zupełnie nowy kompakt, który oficjalnie rywalizuje m.in. z Volkswagenem Golfem oraz Oplem Astrą.
Już od samego początku, gdy tylko Kia opublikowała polski cennik, uwagę zwracała atrakcyjna cena tego auta. Przypomnijmy, że nawet wersję z automatyczną skrzynią biegów wyceniono na 116 490 zł. Jak to jednak często bywa w przypadku tej marki, u dealerów szybko pojawiły się jeszcze lepsze oferty. Jeden z nich oferuje obecnie egzemplarz wyprodukowany w 2025 roku za 99 999 zł (również za gotówkę).
Zobacz również
Warto się nim zainteresować nie tylko dlatego, że jest zupełną nowością, ale również ze względu na jego rozmiary. K4 mierzy ponad 4,4 m długości i oferuje 434 l pojemności bagażnika. Do tego już w standardzie otrzymujemy naprawdę bogaty zestaw wyposażenia.

Kia K4 w „bazie” posiada kamerę cofania i dwustrefową klimatyzację automatyczną
Kia dzieli gamę modelu K4 na trzy wersje: M, L oraz GT Line. Co ważne, nawet najtańsza odmiana nie oznacza rezygnacji z wielu przydatnych elementów. Na pokładzie podstawowej wersji znalazły się m.in.:
- System autonomicznego hamowania z funkcją wykrywania pojazdów, pieszych i rowerzystów oraz hamowania na skrzyżowaniach (FCA 1.5)
- Asystent utrzymania auta pośrodku pasa ruchu (LFA)
- 7 poduszek powietrznych, w tym centralna poduszka powietrzna w fotelu kierowcy
- Kamera wewnętrzna monitorująca poziom koncentracji kierowcy
- Światła dzienne, mijania i drogowe wykonane w technologii LED
- System otwierania i uruchamiania pojazdu bez użycia kluczyka Smart Key
- System powiadamiania ratunkowego e-Call
- Elektryczny hamulec postojowy z funkcją Auto Hold
- Elektrycznie regulowane, składane i podgrzewane lusterka zewnętrzne z kierunkowskazami LED
- Dwuramienna skórzana (syntetyczna) kierownica z przyciskami do sterowania systemem audio i obsługi Bluetooth
- Potrójny zestaw ekranów składający się z 4-calowego elektronicznego zestawu wskaźników kierowcy, 5,3-calowego dotykowego ekranu sterowania klimatyzacją oraz 12,3-calowego centralnego ekranu nawigacji satelitarnej
- Bezprzewodowy interfejs Apple CarPlay / Android Auto oraz usługi cyfrowe Kia Connect
- Kamera cofania
- 16-calowe felgi aluminiowe
- Przednie i tylne czujniki parkowania
- Klimatyzacja automatyczna dwustrefowa
- Tempomat aktywny z funkcją Stop & Go
- Asystent jazdy po autostradzie (HDA) dla skrzyni biegów DCT
Omawiany egzemplarz pomalowano też lakierem metalizowanym, który normalnie kosztuje 3000 zł. Szkoda jednak, że nie dołożono mu pakietu zimowego, który zgodnie z cennikiem kosztuje zaledwie 1500 zł. Myślę, że większość klientów bez większego zastanawiania zdecydowałaby się na taką dopłatę, żeby mieć podgrzewane fotele i kierownicę.

Automat występuje tylko z silnikiem 1.6 l, ale to akurat dobra informacja
Kia oferuje pod maską K4 dwa silniki: 1.0 l oraz 1.6 l. Mniejsza jednostka występuje wyłącznie w połączeniu z manualną skrzynią biegów. W związku z tym, że omawiany egzemplarz ma automatyczną skrzynię, pod maską pracuje jednostka 1.6 l z turbodoładowaniem. Ma ona 150 KM i współpracuje z 7-biegową skrzynią 7DCT, która przekazuje moc na przednie koła.
Osiągi można uznać za wystarczające w tej klasie. Auto rozpędza się do 100 km/h w nieco ponad 9 sekund, a jego prędkość maksymalna wynosi 205 km/h.

Według normy WLTP średnie zużycie paliwa wynosi od 6,3 do 6,9 l na 100 km. Różnica w porównaniu z silnikiem 1.0 wynosi 0,5 l, więc na pierwszy rzut oka może wydawać się spora. Trzeba jednak spojrzeć na to z drugiej strony. Większa pojemność oznacza mniejsze wysilenie silnika, co ma znaczenie dla jego trwałości. Jeśli auto będzie sprzedawane np. po przejechaniu 100 tys. km, silnik 1.6 będzie też atutem na rynku wtórnym i powinien sprawić, że samochód będzie lepiej wyceniany przez potencjalnych kupujących.
Źródło: motofilm.pl






