Kia dobrze przemyślała wersję M crossovera za 99 900 zł. Mało pali i ma kamerę cofania w standardzie

Od połowy czerwca w salonach Kii dostępny jest poliftingowy XCeed. Bazowa wersja kosztuje niecałe 100 tys. zł i gdy przyjrzeć się temu, co oferuje za te pieniądze, okazuje się, że ma całkiem sporo sensu.

Kia Xceed, rywalizująca z Mazdą CX-30 i Volkswagenem T-Roc, a dziś także z coraz liczniejszą grupą chińskich crossoverów, przeszła niedawno potrzebny lifting. Koreańczycy wiedzieli, że na europejskim rynku coraz trudniej konkurować samą marką czy stylistyką. Dlatego odświeżony Xceed dostał nie tylko nowy wygląd i dodatkowe wyposażenie, ale również bardzo ważny argument w postaci ceny.

Jak to wygląda w praktyce? Kia już na początku sprzedaży proponuje klientom rabat, dzięki któremu cenę bazowego wariantu obniżono do 99 900 zł. Gdy przyjrzymy się bliżej tej ofercie, Xceed okazuje się naprawdę ciekawą propozycją. Dostajemy bagażnik o pojemności 426 litrów, oszczędny silnik i sporo wyposażenia.

Kia Xceed już w standardzie ma kamerę cofania, relingi dachowe i duży ekran dotykowy

Kia dzieli gamę nowego Xceeda na trzy wersje wyposażenia: M, L oraz Business Line. Różnica między pierwszą a drugą jest bardzo znaczna i wynosi aż 25 600 zł. Z tego powodu wielu klientów może nawet nie brać pod uwagę dopłaty do wariantu L. Jeśli jednak przyjrzeć się podstawowemu wyposażeniu, okazuje się, że nie ma takiej potrzeby. Oto wybrane elementy wyposażenia standardowego:

  • 6 poduszek powietrznych
  • Światła dzienne, mijania i drogowe wykonane w technologii LED
  • Światła tylne wykonane w technologii LED
  • Przednie lampy przeciwmgielne wykonane w technologii LED
  • Elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka zewnętrzne w kolorze nadwozia
  • Relingi dachowe
  • Felgi aluminiowe 16”
  • Szyby przednie i tylne sterowane elektrycznie
  • Skórzane wykończenie kierownicy i drążek zmiany biegów pokryty skórą syntetyczną
  • Klimatyzacja manualna
  • Inteligentny ogranicznik prędkości ISLA
  • Asystent utrzymania pasa ruchu LKA
  • Asystent utrzymania samochodu pośrodku pasa ruchu LFA
  • Czujnik zmierzchu z funkcją automatycznego włączania i wyłączania świateł drogowych
  • System autonomicznego hamowania z funkcją wykrywania pojazdów, pieszych i rowerzystów FCA
  • Tempomat z ogranicznikiem prędkości
  • Kamera cofania z dynamicznymi liniami ułatwiającymi parkowanie
  • Przednie i tylne czujniki parkowania
  • Gniazda USB C do ładowania urządzeń przenośnych z przodu oraz dla pasażerów tylnych siedzeń
  • Elektroniczny zestaw wskaźników kierowcy z 4,2-calowym kolorowym wyświetlaczem komputera pokładowego
  • 12,3-calowy centralny ekran nawigacji satelitarnej, radio DAB, interfejs Apple CarPlay i Android Auto oraz usługi cyfrowe Kia Connect
  • Alert przypominający o sprawdzeniu tylnych siedzeń przed opuszczeniem samochodu
  • Kamera wewnętrzna monitorująca poziom koncentracji kierowcy
  • Podłokietnik przedni ze schowkiem

Dla niektórych największym brakiem będą podgrzewane fotele. Od razu warto jednak zaznaczyć, że wcale nie trzeba dopłacać do wersji L, żeby je mieć. Wystarczy wybrać pakiet Smart za 4000 zł, który dodaje nie tylko podgrzewane fotele, ale także podgrzewaną kierownicę, automatyczne wycieraczki z czujnikiem deszczu, przyciemniane tylne szyby oraz automatyczną dwustrefową klimatyzację. Całość zamyka się więc w kwocie 103 900 zł.

Kia Xceed - wnętrze, fot. Kia
Kia Xceed (2026) – wnętrze, fot. Kia

Kia postawiła na prosty silnik i niskie spalanie

Pod maską najtańszego Xceeda pracuje 1,0-litrowy silnik benzynowy T-GDi. Trzycylindrowa jednostka rozwija 115 KM i 200 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Współpracuje z sześciobiegową manualną skrzynią biegów i napędem na przednie koła. Z tym silnikiem nie można zamówić automatycznej skrzyni biegów nawet za dopłatą.

Samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 11,7 sekundy i osiąga maksymalnie 182 km/h. Według danych WLTP średnie zużycie paliwa wynosi 6,0 l na 100 km, a emisja CO₂ to 136 g/km.

Kia Xceed - przód, fot. Kia
Kia Xceed (2026) – przód, fot. Kia

To wynik niewiele gorszy od tego, co oferują chińskie hybrydy, choć za takie samochody trzeba już zapłacić wyraźnie więcej. Dla przykładu konkurencyjne Jaecoo 5 Hybrid zużywa według danych producenta 5,3 l na 100 km, ale w podstawowej wersji kosztuje 119 500 zł.

Patrząc na całość, XCeed ma więc sporo mocnych argumentów w starciu z chińską konkurencją. Oferuje niskie spalanie, ma dobre wyposażenie, a przy tym kosztuje rozsądne pieniądze. Taki zestaw z pewnością zainteresuje wielu klientów.

Zrzut ekranu cennika Kii Xceed z sierpnia 2026 roku, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu cennika Kii Xceed z sierpnia 2026 roku, fot. motofilm.pl

Źródło: motofilm.pl