Dotychczas, gdy zdarzała się tak duża promocja na DS 4, zawsze chodziło o egzemplarz z silnikiem 1.2 l PureTech, który, choć został niemal w całości poprawiony, zapisał się w pamięci klientów jako jednostka, której lepiej unikać.
Tym razem oferta dotyczy wariantu z bardzo ekonomicznym dieslem połączonym z automatem, do którego już raczej nikt nie ma żadnych obiekcji. Sztuka wyprodukowana w 2025 roku została przeceniona z katalogowych 162 200 zł do 119 900 zł.
Zobacz również
Jest to o tyle świetna cena, że DS 4 gra przecież w lidze premium i rywalizuje z takimi modelami jak Audi A3 oraz BMW serii 1. A żeby wyjechać z salonu A3 z dieslem, trzeba przygotować co najmniej 142 820 zł, przy czym mówimy również o najtańszej ofercie w Polsce. W przypadku BMW 118d trzeba natomiast liczyć się z wydatkiem minimum 160 tys. zł.

Bazowa wersja ma w standardzie pełne LED-y oraz kamerę cofania
Francuzi oferują DS-a aktualnie tylko w dwóch wersjach: Pallas oraz Etoile Alcantara. Omawiana oferta dotyczy tej pierwszej i naprawdę trudno się do czegoś przyczepić w kwestii wyposażenia. Auto posiada m.in.:
- Poduszki powietrzne kierowcy, pasażera z przodu, przednie i tylne poduszki kurtynowe
- Bezramkowe, elektrochromatyczne lusterko wsteczne
- Podgrzewane przednie fotele, elektrycznie regulowany fotel kierowcy
- Tylne światła LED 3D z efektem łusek
- Wysuwane klamki drzwi
- Oświetlenie nastrojowe wnętrza Polyambient
- Podłokietnik centralny z tyłu z otworem na narty
- Lusterka zewnętrzne podgrzewane, elektrycznie składane, z oświetleniem powitalnym
- Przednia szyba z izolacją akustyczną
- System oczyszczania powietrza (AQS + Clean Cabin)
- Laminowane przednie szyby boczne z izolacją akustyczną
- Przyciemniane tylne szyby
- Bezkluczykowe uruchamianie silnika
- Klimatyzacja automatyczna dwustrefowa
- System multimedialny z bezprzewodowym Apple CarPlay oraz Android Auto
- DS SMART TOUCH
- Centralny ekran dotykowy HD o przekątnej 10,25″
- Czujniki parkowania z przodu i z tyłu z kamerą cofania
- Reflektory ECO LED
Oprócz tego, że DS 4 wygląda ekstrawagancko, kryją się za nim również walory praktyczne. Na tylnych siedzeniach jest sporo miejsca dla pasażerów, a pojemność bagażnika wynosi 430 litrów. Udało się to osiągnąć głównie za sprawą długiego nadwozia, które mierzy równe 4,4 m. Wspomniane Audi A3 jest krótsze o 5 cm, a to w tej klasie robi różnicę.

Diesel wciąż ma sens. DS 4 potrafi być naprawdę oszczędny
Silniki wysokoprężne cały czas mają się dobrze, mimo że ich popularność w ostatnich latach wyraźnie spadła. Niektórzy producenci, tacy jak Mazda, w ogóle nie mają zamiaru z nich rezygnować i słusznie, bo dzisiaj są to bardzo dopracowane konstrukcje.
Pod maską DS 4 znajduje się dokładnie 1,5-litrowy motor o mocy 130 KM, który współpracuje z 8-biegową skrzynią automatyczną. Napęd jest przekazywany na przednią oś.
Taka moc pozwala osiągnąć prędkość maksymalną 208 km/h i w zupełności wystarczy do tego samochodu. Głównie dzięki wysokiemu momentowi obrotowemu wynoszącemu 300 Nm. Powoduje on, że przy prędkościach rzędu 80-120 km/h auto sprawnie przyspiesza, ułatwiając chociażby manewry wyprzedzania.

Prawdziwa zaleta tej jednostki kryje się jednak gdzie indziej. Tam, gdzie najbardziej odczuwa to portfel kierowcy, czyli w spalaniu. Motor ten potrzebuje średnio od 4,8 do 5,3 l oleju napędowego na 100 km, a to świetne wyniki. Zbiornik jak na kompakt też nie jest mały – jego pojemność to 53 litry. Spokojnie można więc planować trasy rzędu 1000 km bez tankowania.
Gdyby ktoś jednak wzbraniał się przed rocznikiem 2025, choć moim zdaniem naprawdę nie ma powodów, bo wielu producentów zostało jeszcze z autami z tego roku, to przecenione są również egzemplarze z 2026 roku. Trzeba jednak trochę dołożyć, bo najtańszy z nich kosztuje 136 900 zł.

Źródło: motofilm.pl






