Duży SUV niemieckiej marki za 119 900 zł. Ma elektryczną klapę i gwarancję dłuższą niż Chińczycy

Opel Grandland zszedł u dealerów poniżej bariery 120 tys. zł. Tym SUV-em szczególnie powinny zainteresować się rodziny.

Jeszcze w kwietniu tego roku najniższa cena Grandlanda wynosiła 121 900 zł, przy czym dotyczyła egzemplarza z rocznika 2025. Dzisiaj za 119 900 zł można już kupić samochód wyprodukowany w tym roku. To kolejny ruch Opla, który ma pomóc w rywalizacji z chińską konkurencją. Wcześniej marka wydłużyła gwarancję o rok, do 8 lat, podczas gdy chińskie marki oferują maksymalnie 7 lat.

Za 119 900 zł dostajemy naprawdę spory samochód. Grandland w najnowszej odsłonie mierzy aż 4650 mm długości i ma bagażnik o pojemności 550 litrów. Mało który chiński model dysponuje bagażnikiem o podobnej pojemności. Dla przykładu MG HS, jeden z najpopularniejszych modeli chińskich, oferuje maksymalnie 507 litrów przestrzeni na bagaż.

Nowa cena oznacza rabat w wysokości 34 200 zł względem ceny katalogowej wynoszącej 154 100 zł. Co ważne, omawiany egzemplarz został wyposażony w pakiet Tech. To bardzo wartościowa opcja, która dodaje między innymi elektryczną klapę bagażnika.

Zrzut ekranu oferty na Opla Grandlanda za 119 900 zł, fot. motofilm.pl / Otomoto
Zrzut ekranu oferty na Opla Grandlanda za 119 900 zł, fot. motofilm.pl / Otomoto

Opel Grandland w podstawowej wersji Edition może zaskoczyć poziomem wyposażenia

Bazowy Opel zawsze kojarzył się z dość skromnym wyposażeniem, ale od wielu miesięcy nie wygląda to już w ten sposób. Opel jest jedną z marek, które szybko zareagowały na wejście chińskiej konkurencji i już w podstawowej wersji oferują naprawdę sporo. Co dokładnie dostajemy? Oto pełna lista wyposażenia standardowego:

  • Układ ABS oraz stabilizacji toru jazdy ESP ze wspomaganiem ruszania na pochyłościach HSA
  • Tempomat adaptacyjny stop&go
  • Układ utrzymania na pasie ruchu z automatycznym układem hamowania awaryjnego opartym na kamerze i radarze
  • System wykrywania zmęczenia kierowcy
  • System rozszerzonego rozpoznawania znaków ograniczenia prędkości
  • 4 czujniki ultradźwiękowe z przodu i 4 z tyłu
  • Reflektory Eco LED
  • System automatycznego sterowania zamkami drzwi i zapłonem Open&Start
  • System Multimedia z Bluetooth i USB, tunerem DAB oraz 6 głośnikami
  • 10-calowy kolorowy ekran dotykowy i 10-calowy kolorowy wyświetlacz kierowcy
  • Bezprzewodowa projekcja interfejsu smartfona Apple CarPlay™ i Android Auto™
  • System e-call z usługami OpelConnect
  • Podgrzewane i elektrycznie składane lusterka zewnętrzne z oświetleniem
  • Klamki zewnętrzne w kolorze nadwozia, wewnętrzne chromowane
  • Obręcze kół ze stopów lekkich 19”, grafitowe
  • Podświetlany napis OPEL z tyłu pojazdu
  • Fotele przednie Intelli-Seat, regulowane manualnie w 6 kierunkach
  • Dzielone i składane oparcie tylnej kanapy 40/20/40
  • Elektroniczna klimatyzacja dwustrefowa z nawiewami na drugi rząd
  • Koło kierownicy pokryte ekologiczną skórą, z manetkami zmiany poziomu odzysku energii i przyciskami sterowania radiem
  • Tapicerka materiałowa Bird/Modene, szara
  • Dwupoziomowa podłoga bagażnika
  • Duże schowki, podświetlany schowek w konsoli oraz chłodzony schowek na rękawiczki

Istotną zaletą tego konkretnego egzemplarza jest pakiet Tech. Moim zdaniem to absolutny must have przy konfiguracji Grandlanda. Za niewielką dopłatą 4000 zł samochód zyskuje nie tylko elektryczną klapę bagażnika, ale także ładowarkę indukcyjną, tylną kamerę 180 stopni, system Multimedia Navi 16” oraz system Clean Cabin.

Opel Grandland (2026) - przednie siedzenia, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Opel Grandland (2026) – przednie siedzenia, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Grandland to świetny SUV na autostrady. Pewnie prowadzi się przy wysokich prędkościach

Grandlanda miałem okazję testować już kilka razy, a obecnie jeżdżę jego wersją hybrydową typu plug-in. I jest jedna rzecz, która za każdym razem zwraca moją uwagę. To samochód, który nawet przy bardzo wysokich prędkościach na niemieckich autostradach zachowuje się bardzo spokojnie. Przy prędkościach rzędu 180 km/h daje kierowcy dużo pewności, nie wymaga ciągłych korekt toru jazdy i nie robi się nerwowy. Można po prostu wygodnie usiąść i jechać. W chińskich propozycjach tego poczucia pewności nadal brakuje.

Napęd również pasuje do charakteru tego samochodu. Pod maską pracuje 1,2-litrowy, turbodoładowany, trzycylindrowy silnik benzynowy wspomagany przez układ 48V mild hybrid (MHEV). Do dyspozycji jest 145 KM i 230 Nm, a całość współpracuje z sześciobiegową, dwusprzęgłową automatyczną skrzynią biegów i napędem na przednią oś.

Według danych WLTP Grandland zużywa średnio 5,5 l paliwa na 100 km, a emisja CO₂ wynosi 124 g/km. To oczywiście dane katalogowe, ale przy spokojnej jeździe Grandland rzeczywiście jest bardzo oszczędny.

Opel Grandland - przód, fot. Opel TANDEM
Opel Grandland – przód, fot. Opel TANDEM

Oczywiście Grandland nie jest pozbawiony słabszych stron. W porównaniu z częścią chińskiej konkurencji wnętrze wygląda mniej efektownie, a twardych plastików jest tutaj sporo. Po kilku tysiącach kilometrów spodziewałbym się pierwszych skrzypień czy trzasków we wnętrzu. Z drugiej strony Opel nadrabia tam, gdzie ma to największe znaczenie. Fotele są bardzo wygodne, systemy działają świetnie, a prowadzenie jest dokładnie takie, jakiego oczekuję od europejskiego SUV-a. Po prostu szybko można się w nim poczuć jak w samochodzie, który znamy od lat.

Opel Grandland - wnętrze, fot. Opel Tandem
Opel Grandland – wnętrze, fot. Opel Tandem

Źródło: motofilm.pl