W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej ciekawych okazji na zakup najnowszego BMW serii 5. Niedawno jeden z dealerów zaoferował limuzynę za 211 tys. zł, a teraz inny proponuje rodzinnego Touringa za 229 924 zł. W tym przypadku rabat wynosi jednak aż 71 500 zł. Na limuzynę obniżka wynosiła 60 tys. zł.
Powodem tak mocnego ścięcia ceny z katalogowych 300 500 zł jest to, że ten egzemplarz czeka na nowego właściciela od 2025 roku. Dlaczego? Najprawdopodobniej chodzi o brak sportowego pakietu M, który dla większości klientów jest niemal obowiązkową pozycją, bo znacząco poprawia wygląd nadwozia. Samochód jest jednak bogato wyposażony i z pewnością świetnie sprawdzi się jako jedyne auto w rodzinie.
Zobacz również
Seria 5 Touring oferuje bagażnik o pojemności 570 litrów, którą po złożeniu tylnych foteli można zwiększyć do 1700 litrów. Do tego na tylnej kanapie jest mnóstwo przestrzeni, a silnik Diesla sprawia, że auto świetnie nadaje się do pokonywania długich tras. Przyjrzyjmy się mu bliżej.

Reszta wyposażenia jest tak dobra, że brak M Pakietu można mu wybaczyć
Powiedzmy sobie szczerze – bez pakietu M i na tych felgach BMW serii 5 Touring nie wygląda tak dobrze, jak mogłoby. Tyle że nie każdy oczekuje od samochodu, żeby przyciągał spojrzenia. Co więcej, gdyby ten egzemplarz miał pakiet M, prawdopodobnie dawno znalazłby już właściciela i nie byłoby dziś mowy o takiej cenie. Potraktujmy więc brak pakietu M jako część tej okazji, a nie jej wadę.
Poza tym jednym mankamentem nie jest to bynajmniej goły egzemplarz. Mamy tutaj między innymi brązową tapicerkę Veganza Espresso Brown z perforacją i pikowaniem, a także:
- podparcie lędźwiowe przednich foteli
- podgrzewane przednie fotele
- oświetlenie ambientowe
- adaptacyjne reflektory LED
- asystenta parkowania z kamerą cofania
- radio cyfrowe DAB+
- zestaw audio Harman Kardon
- bezprzewodowy interfejs ładowania smartfona
- Personal eSIM
- BMW Digital Key
- podświetlane nerki BMW Iconic Glow
- systemy asystujące kierowcy
- pakiet Connected Professional
Jedyne, nad czym potencjalny klient powinien się zastanowić, to komplet nowych felg. Znacznie ładniejsze i większe można kupić już za około 4-5 tys. zł, a z pewnością poprawiłyby odbiór wizualny tego egzemplarza.

Pod maską BMW serii 5 Touring pracuje silnik, który się nie znudzi. Zużywa bardzo mało paliwa
Jeśli chodzi o to, co pracuje pod maską tego egzemplarza, tutaj są już same dobre informacje. Mamy 2,0-litrowy silnik Diesla z miękką hybrydą, który generuje 197 KM i współpracuje z automatyczną skrzynią biegów. Osiągi są bardzo przyzwoite. Pierwsza setka pojawia się na liczniku po 7,5 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 220 km/h.
Znacznie większe wrażenie robi jednak zużycie paliwa. Według danych WLTP wynosi ono od 5,3 do 5,8 l/100 km. Jak na tak duże i komfortowe auto jest to naprawdę świetny wynik. Co ważne, również emisja CO2 nie jest szczególnie wysoka jak na samochód tych rozmiarów i wynosi 140 g/km.

Ten egzemplarz prędzej czy później znajdzie swojego właściciela. Wystarczy, że wymieni on koła, a będzie miał naprawdę świetny samochód. Poza dyskusyjnym wyglądem trudno mu bowiem cokolwiek zarzucić. Jest praktyczny, świetnie się prowadzi i nie drenuje portfela.
Źródło: motofilm.pl






