BMW serii 5 Touring tańsze o 71 500 zł kosztuje 228 924 zł. Ma adaptacyjne reflektory, audio Harman Kardon i silnik Diesla

BMW serii 5 w praktycznej odmianie Touring potaniało u jednego z polskich dealerów o ponad 70 tys. zł. Tak duża obniżka wynika głównie z tego, że mowa o egzemplarzu z rocznika 2025. Ale nie tylko.

W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej ciekawych okazji na zakup najnowszego BMW serii 5. Niedawno jeden z dealerów zaoferował limuzynę za 211 tys. zł, a teraz inny proponuje rodzinnego Touringa za 229 924 zł. W tym przypadku rabat wynosi jednak aż 71 500 zł. Na limuzynę obniżka wynosiła 60 tys. zł.

Powodem tak mocnego ścięcia ceny z katalogowych 300 500 zł jest to, że ten egzemplarz czeka na nowego właściciela od 2025 roku. Dlaczego? Najprawdopodobniej chodzi o brak sportowego pakietu M, który dla większości klientów jest niemal obowiązkową pozycją, bo znacząco poprawia wygląd nadwozia. Samochód jest jednak bogato wyposażony i z pewnością świetnie sprawdzi się jako jedyne auto w rodzinie.

Seria 5 Touring oferuje bagażnik o pojemności 570 litrów, którą po złożeniu tylnych foteli można zwiększyć do 1700 litrów. Do tego na tylnej kanapie jest mnóstwo przestrzeni, a silnik Diesla sprawia, że auto świetnie nadaje się do pokonywania długich tras. Przyjrzyjmy się mu bliżej.

Zrzut ekranu oferty na BMW 520d Touring za 228 tys. zł, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu oferty na BMW 520d Touring za 228 tys. zł, fot. motofilm.pl

Reszta wyposażenia jest tak dobra, że brak M Pakietu można mu wybaczyć

Powiedzmy sobie szczerze – bez pakietu M i na tych felgach BMW serii 5 Touring nie wygląda tak dobrze, jak mogłoby. Tyle że nie każdy oczekuje od samochodu, żeby przyciągał spojrzenia. Co więcej, gdyby ten egzemplarz miał pakiet M, prawdopodobnie dawno znalazłby już właściciela i nie byłoby dziś mowy o takiej cenie. Potraktujmy więc brak pakietu M jako część tej okazji, a nie jej wadę.

Poza tym jednym mankamentem nie jest to bynajmniej goły egzemplarz. Mamy tutaj między innymi brązową tapicerkę Veganza Espresso Brown z perforacją i pikowaniem, a także:

  • podparcie lędźwiowe przednich foteli
  • podgrzewane przednie fotele
  • oświetlenie ambientowe
  • adaptacyjne reflektory LED
  • asystenta parkowania z kamerą cofania
  • radio cyfrowe DAB+
  • zestaw audio Harman Kardon
  • bezprzewodowy interfejs ładowania smartfona
  • Personal eSIM
  • BMW Digital Key
  • podświetlane nerki BMW Iconic Glow
  • systemy asystujące kierowcy
  • pakiet Connected Professional

Jedyne, nad czym potencjalny klient powinien się zastanowić, to komplet nowych felg. Znacznie ładniejsze i większe można kupić już za około 4-5 tys. zł, a z pewnością poprawiłyby odbiór wizualny tego egzemplarza.

BMW 520d Touring - bok, fot. BMW Bawaria Motors Katowice
BMW 520d Touring – bok, fot. BMW Bawaria Motors Katowice

Pod maską BMW serii 5 Touring pracuje silnik, który się nie znudzi. Zużywa bardzo mało paliwa

Jeśli chodzi o to, co pracuje pod maską tego egzemplarza, tutaj są już same dobre informacje. Mamy 2,0-litrowy silnik Diesla z miękką hybrydą, który generuje 197 KM i współpracuje z automatyczną skrzynią biegów. Osiągi są bardzo przyzwoite. Pierwsza setka pojawia się na liczniku po 7,5 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 220 km/h.

Znacznie większe wrażenie robi jednak zużycie paliwa. Według danych WLTP wynosi ono od 5,3 do 5,8 l/100 km. Jak na tak duże i komfortowe auto jest to naprawdę świetny wynik. Co ważne, również emisja CO2 nie jest szczególnie wysoka jak na samochód tych rozmiarów i wynosi 140 g/km.

BMW 520d Touring - tył, fot. BMW Bawaria Motors Katowice
BMW 520d Touring – tył, fot. BMW Bawaria Motors Katowice

Ten egzemplarz prędzej czy później znajdzie swojego właściciela. Wystarczy, że wymieni on koła, a będzie miał naprawdę świetny samochód. Poza dyskusyjnym wyglądem trudno mu bowiem cokolwiek zarzucić. Jest praktyczny, świetnie się prowadzi i nie drenuje portfela.

Źródło: motofilm.pl