Premiera nowej CX-5 zrobiła tyle zamieszania, że klienci niemal zapomnieli już o pozostałych modelach Mazdy. Niektóre z nich można teraz znaleźć w naprawdę przyzwoitych cenach.
Dobrym przykładem jest ta Mazda3 z automatyczną skrzynią biegów. To egzemplarz w lakierze Ceramic White, wyprodukowany w 2026 roku. Nie mówimy więc o żadnym samochodzie stockowym, który od dłuższego czasu stoi u dealera. Dzisiaj można go kupić za 125 400 zł, czyli o 16 600 zł mniej od ceny katalogowej.
Zobacz również
Sprawdziłem historię auta i okazuje się, że zostało zarejestrowane 23 czerwca. Najprawdopodobniej dealer zrobił to, aby zrealizować plan sprzedażowy. Samochód nie był jednak wcześniej użytkowany i niczym istotnym nie różni się od auta zamówionego z konfiguratora. Trzeba tylko pamiętać, że gwarancja biegnie już od czerwca. Zobaczmy, co dostajemy za te pieniądze.

Wersja Centre-Line spełni wymagania większości kierowców. Jest kamera cofania, a nawet podgrzewane fotele
Mazda dzieli gamę „trójki” na 7 wersji wyposażenia, ale omawiana wcale nie jest najtańsza. W tym przypadku mamy do czynienia z wariantem Centre-Line, który posiada m.in.:
- aktywny tempomat
- bezprzewodowy Apple CarPlay i Android Auto
- czujniki parkowania
- kamera cofania
- klimatyzacja automatyczna
- 10,25-calowy wyświetlacz dotykowy
- wyświetlacz head-up na przedniej szybie
- bezprzewodowa ładowarka
- podgrzewana kierownica
- podgrzewane fotele przednie
- komplet systemów bezpieczeństwa
- poduszki powietrzne, w tym kolanowa kierowcy
Co ciekawe, choć Mazda3 kojarzy się z małym samochodem, wcale taka nie jest. Wystarczy spojrzeć na jej długość. Ma aż 4,46 m, czyli jest dłuższa od Omody 5, która mierzy 4,44 m. Problem pojawia się dopiero przy bagażniku, który ma tylko 350 litrów. Ale uwaga. Wspomniana Omoda, choć jest SUV-em, w odmianie hybrydowej również nie bryluje pod tym względem, oferując 372 litry.

Najważniejsze, że jest automat. Bez niego coraz trudniej sprzedać samochód
Polacy coraz bardziej przekonują się do automatów. Nawet w przypadku Skody wybiera je już ponad 80 proc. klientów. Widać to po ofertach dealerów. Nadal stoją u nich auta z 2025, a nawet 2024 roku, bo mają manualne skrzynie.
W tej Maździe automat to jednak niejedyny ciekawy element. Pod maską pracuje 2,0-litrowy silnik, czyli pojemność, której w chińskich samochodach praktycznie już nie uświadczymy. Motor wykorzystuje technologię e-Skyactiv X i rozwija 186 KM oraz 240 Nm, co pozwala na przyspieszenie do 100 km/h w 8,4 sekundy. Prędkość maksymalna wynosi 216 km/h. Jak na kompaktowy samochód, są to naprawdę dobre wyniki.
Do tego silnik potrafi być oszczędny. Producent podaje średnio 6,2 l na 100 km, ale przy spokojnej jeździe drogami podmiejskimi można bez większego problemu zejść w okolice 5 l na 100 km.

Dealer informuje w ofercie, że cena obowiązuje tylko w przypadku wyprowadzenia samochodu z salonu do końca sierpnia. Myślę jednak, że od września podobne promocje mogą pojawiać się coraz częściej. Pamiętajmy, że obecna generacja Mazdy3 jest produkowana już od 2019 roku. To oznacza, że samochód ma na rynku już całkiem długi staż i trudno oczekiwać, żeby dealerzy nie zaczęli coraz mocniej walczyć ceną.
Źródło: motofilm.pl






