Chery, czyli właściciel marek Jaecoo i Omoda, w ostatnich tygodniach wyraźnie przyspieszył z obniżkami cen swoich samochodów. Po zaoferowaniu klientom Tiggo 4 w wersji Prestige za 91 tys. zł oraz większego Tiggo 7 za 95 300 zł, duże rabaty objęły również rodzinnego Tiggo 8.
Chery Tiggo 8 to duży, siedmiomiejscowy SUV o długości 4725 mm, który dysponuje bagażnikiem o pojemności aż 889 litrów. To klasa takich modeli jak Skoda Kodiaq, Volkswagen Tayron czy Peugeot 5008.
Zobacz również
O jakiej skali obniżek mówimy tym razem? Wersję Comfort (2025) można kupić za 120 900 zł zamiast katalogowych 149 900 zł, natomiast bogato wyposażony wariant Prestige (2025) kosztuje 129 400 zł zamiast 159 900 zł. Zdecydowanie warto do niego dopłacić, bo pod względem wyposażenia niewiele mu brakuje do znacznie droższych samochodów. Na pokładzie znajdziemy między innymi system oczyszczania powietrza oraz fotel pasażera z funkcją masażu.

Chery Tiggo 8 jest bardzo dobrze wykończone. Nie ma mowy o „chińskim zapachu”
Z samochodami produkowanymi w Chinach bywa różnie. Jedne, jak Forthing czy osobowe Maxusy, wykonano z materiałów przeciętnej jakości, którym często towarzyszy charakterystyczny zapach „chińskiego sklepu”. Inne, takie jak Chery czy MG, prezentują już zdecydowanie wyższy poziom. Tiggo 8 zostało wykończone tak dobrze, że wiele europejskich marek premium nie powstydziłoby się takiego wnętrza nawet w samochodach kosztujących 300 do 400 tys. zł.
Już w podstawowej wersji producent oferuje system kamer 540 stopni, 15,6-calowy ekran dotykowy oraz dwustrefową automatyczną klimatyzację. W odmianie Prestige dochodzą ponadto:
- boczne poduszki powietrzne z tyłu
- otwierany panoramiczny dach z elektryczną roletą
- elektrycznie otwierana i zamykana klapa bagażnika
- podgrzewana przednia szyba oraz podgrzewane dysze spryskiwaczy
- tapicerka ze skóry ekologicznej w kolorze czarnym lub brązowym
- elektryczna regulacja podparcia odcinka lędźwiowego fotela kierowcy w czterech kierunkach
- fotel kierowcy z pamięcią położenia
- elektrycznie regulowany fotel pasażera w czterech kierunkach
- fotel pasażera z funkcją masażu i elektrycznie regulowanym podparciem łydek
- wentylowane przednie fotele
- podgrzewana tylna kanapa
- podgrzewana kierownica
- system oczyszczania powietrza w kabinie
- system audio Sony z 12 głośnikami
- Head-Up Display
Najważniejsze jest jednak to, że wszystkie te elementy działają naprawdę dobrze. Tiggo 8 testowałem już kilkukrotnie, między innymi podczas wyprawy do Szwajcarii. Pozytywnie zaskoczył mnie nawet adaptacyjny tempomat, który bardzo dobrze radził sobie na autostradach. W chińskich samochodach nie jest to takie oczywiste, ponieważ często kuleją pod względem działania systemów wspomagających kierowcę.
Przy pięciu pasażerach bagażnik mieści 889 litrów, a po złożeniu drugiego rzędu siedzeń przestrzeń rośnie do 1930 litrów. Nawet przy komplecie siedmiu pasażerów pozostaje 193 litry na bagaż. Co istotne, relingi dachowe znajdują się już w standardzie, więc w każdej chwili można zamontować bagażnik dachowy.

Silnik ma pojemność 1,6 l i turbodoładowanie. Oszczędnością jednak nie imponuje
Pod maską benzynowego Tiggo 8 pracuje 1,6-litrowy turbodoładowany silnik rozwijający 147 KM i 275 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Napęd trafia wyłącznie na przednie koła za pośrednictwem 7-biegowej automatycznej skrzyni biegów. Według producenta samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 10,8 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosi 180 km/h.
Spod świateł Tiggo 8 może nie będzie należało do najszybszych, ale podczas tygodniowego testu ani razu nie odniosłem wrażenia, że brakuje mu mocy. Znacznie większym problemem okazuje się zużycie paliwa.
Według normy WLTP Tiggo 8 zużywa średnio 7,8 l paliwa na 100 km. Podczas mojego użytkowania spalanie wynosiło od 9 do 10 l na 100 km, a podczas szybszej jazdy autostradą potrafiło wzrosnąć nawet do 15-16 l na 100 km. Trudno więc nazwać go oszczędnym SUV-em. Osoby pokonujące większe przebiegi powinny zainteresować się odmianą PHEV, którą Chery również ma w ofercie. Co ciekawe, po ostatnich obniżkach kosztuje ona około 139 tys. zł, czyli niewiele więcej od benzynowego Tiggo 8 Prestige. Oferuje przy tym ponad 280 KM, choć trzeba pamiętać, że w tej cenie nie jest już dostępna w najwyższej wersji wyposażenia.

Źródło: motofilm.pl






