Ten, kto czekał na dobrą okazję do zakupu najmniejszego SUV-a Chery, czyli Tiggo 4, właśnie się jej doczekał. Chińska marka w środku wakacji obniżyła cenę modelu Tiggo 4 Prestige z rocznika 2025 do 91 900 zł. Katalogowo samochód kosztuje 105 900 zł, a jeszcze kilka tygodni temu najniższą kwotą, za jaką można było go kupić, było 99 900 zł.
Warto przy tym zaznaczyć, że mówimy o najbogatszej wersji wyposażenia, do której nie da się już niczego dobrać. Tańsza odmiana Essential, oferowana katalogowo za 95 900 zł, została już wyprzedana. W praktyce oznacza to, że dziś Prestige kosztuje mniej, niż jeszcze niedawno wielu klientów płaciło za podstawową wersję Essential.
Zobacz również
Warto przypomnieć, że gdy Tiggo 4 debiutował pod koniec 2025 roku, zainteresowanie nim było bardzo duże. Klienci kupowali nawet samochody demonstracyjne, choć na ich odbiór trzeba było czekać tygodniami. Wystarczy jednak spojrzeć na to, co oferuje ten SUV, żeby zrozumieć, skąd wziął się taki popyt.

Niecałe 92 tys. zł za w pełni wyposażonego SUV-a
Chery w przypadku Tiggo 4 postawiło na prostą i przejrzystą ofertę. Producent nie zdecydował się na rozbudowaną gamę wersji wyposażenia ani długą listę opcji dodatkowych. Klienci mają do wyboru tylko dwie odmiany: Essential oraz Prestige. W promocyjnej cenie 91 900 zł dostępna jest ta druga, która już w standardzie oferuje między innymi:
- Tapicerkę ze skóry ekologicznej
- Elektrycznie regulowany fotel kierowcy
- Podgrzewane przednie fotele
- System kamer 360 stopni
- System audio z 6 głośnikami
- Przednie czujniki parkowania
- Kierownicę wykończoną skórą ekologiczną
- Przyciemniane tylne szyby
- Ambientowe oświetlenie wnętrza
I choć mówimy o najmniejszym SUV-ie Chery, to na tle konkurencji z innych marek wcale nie jest taki mały. Mierzy 4320 mm długości, a więc jest choćby wyraźnie dłuższy od Skody Kamiq, która ma 4241 mm długości. Na co to się przekłada? Oczywiście na spory bagażnik o pojemności 430 litrów. To więcej niż w hybrydowej Omodzie 5. Tyle samo oferuje również prawie 4,4-metrowa Mazda CX-30.

Chery Tiggo 4 nie jest jednak SUV-em do wszystkiego
Za napęd Tiggo 4, niezależnie od wersji wyposażenia, odpowiada układ hybrydowy oparty na 1,5-litrowym silniku benzynowym o łącznej mocy 163 KM. To tzw. hybryda samoładująca, podobnie jak w modelach Toyoty. Również pod względem zużycia paliwa oba rozwiązania są do siebie zbliżone. Według danych WLTP średnie spalanie wynosi 5,3 l na 100 km. Auto przyspiesza od 0 do 100 km/h w 8,9 sekundy.
Żeby jednak nie było zbyt kolorowo, Tiggo 4 nie jest samochodem do wszystkiego. W mieście sprawdza się bardzo dobrze, między innymi dzięki sporemu prześwitowi. Na autostradzie sytuacja wygląda już znacznie gorzej. Powyżej 130 km/h w kabinie robi się wyraźnie głośno, dlatego osoby często pokonujące długie trasy powinny wziąć to pod uwagę. Najlepiej umówić się na jazdę testową i sprawdzić samochód właśnie przy prędkościach 130 i 140 km/h. Przy okazji ujawni się jeszcze jedna wada. Powyżej 140 km/h Tiggo 4 przyspiesza już bardzo ospale, a osiągnięcie prędkości maksymalnej wynoszącej 160 km/h wymaga sporo cierpliwości.
Mimo tych wad za 91 900 zł klient otrzymuje solidnie wykonanego i bardzo dobrze wyposażonego SUV-a, oferującego rozwiązania, które do niedawna kojarzyły się głównie z markami premium. Warto też pamiętać, że Chery jest właścicielem marek Jaecoo i Omoda oraz jednym z największych producentów samochodów w Chinach. Trudno więc zakładać, że w najbliższych latach zabraknie mu środków na dalszy rozwój i utrzymanie działalności na polskim rynku. Tylko w pierwszym kwartale 2026 roku Chery Automobile Co. Ltd. oddało klientom 16 136 samochodów, czyli więcej niż np. Ford (11 286).

Źródło: motofilm.pl, fot. gł. SZIC






