W trasie potrafi spalić 4,5 l. Nowy SUV HEV za 124 900 zł z bogatym wyposażeniem rzuca wyzwanie Toyocie

Osoby poszukujące pojemnego, a jednocześnie ekonomicznego SUV-a rodzinnego mają nową możliwość. Chery Tiggo 7 HEV chce przekonać do siebie klientów Toyoty, oferując pełny napęd hybrydowy z bardzo niskim zużyciem paliwa.

Gdy Chińczycy rozpoczynali swoją przygodę na polskim rynku, oferowali głównie paliwożerne samochody z prostymi silnikami benzynowymi. To skutecznie zniechęcało wiele osób, które nie chciały zostawiać fortuny na stacjach paliw. W ostatnim czasie sytuacja mocno się jednak zmieniła. Coraz więcej producentów stawia na pełne hybrydy HEV, czyli napęd, na którym swoją pozycję zbudowała Toyota.

Po Jaecoo 5 i Jaecoo 7 nowy układ hybrydowy trafił również do Chery Tiggo 7. To zdecydowanie najbardziej rodzinna propozycja z całej trójki, a jej cena została ustalona dokładnie pomiędzy oboma modelami Jaecoo.

Ile dokładnie trzeba za niego zapłacić? W katalogu widnieje kwota 124 900 zł, ale od tej ceny spokojnie da się urwać jeszcze 3 do 4 tys. zł u dealera. W zamian klient otrzymuje SUV-a, którym przejechałem z Warszawy na Mazury i który dosłownie zaskoczył mnie zużyciem paliwa. Na trasie liczącej ponad 200 km zużył zaledwie 4,5 l na 100 km. To wynik, którego nie powstydziłyby się najbardziej oszczędne hybrydy Toyoty.

Chery Tiggo 7 HEV - tył, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Chery Tiggo 7 HEV – tył, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Chery Tiggo 7 HEV oferowane jest w dwóch wersjach wyposażenia. Tańsza ma już nawet podgrzewaną kierownicę

Chińczycy przyzwyczaili nas do tego, że nie lubią bawić się w wiele wersji wyposażenia. W przypadku Tiggo 7 HEV mamy więc tylko dwie możliwości: Select albo Premium. Ta druga kosztuje 134 900 zł i oferuje między innymi tapicerkę ze skóry, wentylowane przednie fotele, system kamer 540 stopni oraz panoramiczne okno dachowe. Jeśli jednak ktoś może obejść się bez tych elementów, wariant Select spokojnie mu wystarczy. Zwłaszcza że jego wyposażenie również nie jest ubogie i obejmuje między innymi:

  • Pakiet 24 systemów bezpieczeństwa ADAS
  • 7 poduszek powietrznych
  • 18-calowe obręcze kół ze stopów lekkich
  • 12,3-calowy ekran systemu multimedialnego
  • 12,3-calowy cyfrowy zestaw wskaźników
  • System audio z 6 głośnikami
  • Reflektory LED ze światłami do jazdy dziennej LED
  • Czujniki parkowania z tyłu
  • Kamera cofania
  • Szyby boczne sterowane elektrycznie
  • Lusterka boczne sterowane elektrycznie
  • Podgrzewane przednie siedzenia
  • Podgrzewana kierownica
  • Klimatyzacja automatyczna dwustrefowa
  • System bezkluczykowy
  • Asystent głosowy Hello CHERY w języku polskim

Warto zwrócić uwagę, że w przeciwieństwie do modeli Jaecoo i Omoda z tym samym napędem hybrydowym Tiggo 7 nawet w wersji HEV oferuje przyzwoity bagażnik o pojemności 500 litrów. Przestrzeń tę można powiększyć do 1305 litrów po złożeniu tylnych foteli.

Chery Tiggo 7 HEV - wnętrze, fot. Chery
Chery Tiggo 7 HEV – wnętrze, fot. Chery

Napęd hybrydowy generuje 224 KM. W trasie potrafi zaskoczyć zużyciem paliwa

Hybryda Tiggo 7 opiera się na silniku 1.5 l połączonym z akumulatorem o pojemności 1,83 kWh oraz jednostką elektryczną o mocy 204 KM. Łączna moc tego układu wynosi 224 KM, co pozwala na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 8,7 sekundy.

Według normy WLTP średnie zużycie paliwa wynosi 5,7 l na 100 km. Ale co ciekawe, przejechałem tym samochodem z kolegą trasę z Warszawy do Olsztynka, korzystając między innymi z drogi ekspresowej S7, i udało nam się uzyskać zużycie paliwa na poziomie zaledwie 4,5 l na 100 km. Oczywiście zastosowaliśmy kilka zasad ecodrivingu, ale nawet bez nich można uzyskać zużycie poniżej 6 l, co sprawdziliśmy już w drodze powrotnej.

Chery Tiggo 7 HEV - bok, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Chery Tiggo 7 HEV – bok, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Jest to o tyle imponujący wynik, że to kawał samochodu. Mierzy 4553 mm długości i 1862 mm szerokości. Ma też całkiem spory prześwit, dzięki któremu kąty natarcia i zejścia wynoszą odpowiednio 20,9 oraz 26,7 stopnia.

Toyota ma problem. Najtańsza Corolla Cross jest droższa o 20 tys. zł

Głównym rywalem hybrydowego Chery Tiggo 7 jest Toyota Corolla Cross. I trzeba przyznać, że Japończycy mogą mieć problem. Nie dość, że podstawowa wersja kosztuje 145 900 zł, to jest ubożej wyposażona i wyraźnie wolniejsza. Jej napęd rozwija 140 KM, co pozwala osiągnąć 100 km/h w 9,9 sekundy. Do tego Corolla Cross oferuje bagażnik o pojemności 473 litrów, czyli mniejszy niż Chery Tiggo 7.

Chery Tiggo 7 HEV - przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Chery Tiggo 7 HEV – przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Jeśli Toyota nie zareaguje obniżką cen, najbliższe miesiące mogą być bardzo ciekawe dla branży motoryzacyjnej. A pamiętajmy przecież, że gdy europejskie i japońskie marki zaczynają reagować obniżkami cen, Chińczycy również potrafią odpowiedzieć tym samym. Dobrym przykładem jest benzynowe Chery Tiggo 7. Na początku kosztowało dokładnie tyle samo, ile dziś kosztuje wersja HEV. Dziś można je jednak kupić już za 95 300 zł.

Źródło: motofilm.pl

Zrzut ekranu cennika na Chery Tiggo 7 HEV - lipiec 2026, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu cennika na Chery Tiggo 7 HEV – lipiec 2026, fot. motofilm.pl