SUV z silnikiem Mitsubishi 1.5 177 KM potaniał do 109 899 zł. Swoje pali, ale o problemach nie słychać

Forthing T-Five osiągnął właśnie najniższą cenę od początku sprzedaży. Jego silnik nie sprawia większych problemów, ale to nie oznacza, że sam samochód jest pozbawiony wad.

Przez długi czas ceny Forthinga T-Five praktycznie się nie zmieniały. Gdy ten chiński SUV wchodził do sprzedaży, kosztował minimum 135 900 zł. Nie była to niska cena, ale chętnych nie brakowało, dlatego dealerzy nie mieli powodów do większych rabatów.

Przełom nastąpił w czerwcu 2026 roku, gdy cena egzemplarzy wyprodukowanych w 2025 roku spadła do 115 900 zł. Wystarczył zaledwie miesiąc, aby dziś auto kosztowało już poniżej 110 tys. zł. Jeden z autoryzowanych dealerów Forthinga wycenia je obecnie na 109 899 zł.

T-Five laikom motoryzacji znany jest głównie jako „Lambo z Temu” i rywalizuje z takimi modelami jak Kia Sportage czy Nissan Qashqai. Do jego mocnych stron należą bagażnik o pojemności 480 litrów oraz silnik, który w praktyce nie sprawia większych problemów. Zanim jednak przejdziemy do jednostki napędowej, sprawdźmy, co oferuje za tę cenę.

Zrzut ekranu oferty na Forthinga T-Five za 109 tys. zł, fot. motofilm.pl / Otomoto
Zrzut ekranu oferty na Forthinga T-Five za 109 tys. zł, fot. motofilm.pl / Otomoto

Forthing T-Five ma bogate wyposażenie, bo oferowany jest tylko w jednej wersji

Zainteresowani T-Fivem nie muszą spędzać kilku godzin nad katalogiem opcji i akcesoriów, ponieważ praktycznie wszystko znajduje się tutaj w standardzie. Dopłaty wymaga jedynie lakier nadwozia. Poza tym T-Five oferuje między innymi:

  • Poduszki powietrzne przednie
  • Poduszki boczne w fotelach przednich
  • Kurtyny powietrzne dla siedzeń pierwszego i drugiego rzędu
  • Asystenta utrzymania pasa ruchu
  • Asystenta jazdy w korku
  • Reflektory LED i światła do jazdy dziennej
  • 12,25-calowy cyfrowy zestaw wskaźników
  • 12,25-calowy ekran systemu multimedialnego
  • Apple CarPlay i Android Auto
  • Radio FM/AM/DAB+
  • Wielofunkcyjną kierownicę pokrytą skórą ekologiczną
  • Adaptacyjny tempomat
  • Automatyczną klimatyzację z systemem oczyszczania powietrza PM 2.5
  • Przednie i tylne czujniki parkowania
  • Centralny zamek z systemem bezkluczykowym
  • Elektrycznie sterowaną klapę bagażnika
  • 19-calowe felgi aluminiowe z oponami 235/55
  • Elektrycznie otwierany dach panoramiczny
  • Tapicerkę ze skóry ekologicznej w kolorze czarnym

Oczywiście sama obecność tych funkcji nie oznacza jeszcze, że działają równie dobrze jak u konkurencji. Użytkownicy tego modelu na forach często zwracają uwagę na słabo odbierające radio oraz klimatyzację, której obsługi trzeba się po prostu nauczyć. Raz chłodzi zbyt mocno, a innym razem zbyt słabo. Od siebie dodam również, że adaptacyjny tempomat oraz systemy wspomagające kierowcę są raczej dodatkiem i nie działają tak sprawnie jak u rywali. Mimo to T-Five ma swoją mocną stronę i to właśnie nią przekonuje do siebie klientów.

Forthing T-Five - wnętrze, fot. Forthing
Forthing T-Five – wnętrze, fot. Forthing

Silnik jest bezproblemowy, bo to konstrukcja japońska

Pod maską bazowego T-Five pracuje turbodoładowany silnik 1.5 o mocy 177 KM. To jednostka opracowana przez Mitsubishi, oznaczona kodem 4A95TD. Przy odpowiedniej eksploatacji praktycznie nie sprawia problemów, wybacza wiele błędów użytkownika i jest stosunkowo łatwa w naprawie.

Ale to nie jest ideał. Tak jak w przypadku samochodów Mitsubishi, również tutaj trzeba liczyć się z wysokim zużyciem paliwa. Producent podaje średnie spalanie na poziomie 7,4 l na 100 km, ale w praktyce lepiej przyjąć wartości bliższe 10 l na 100 km, i to podczas spokojnej jazdy. Gdy kierowca zacznie korzystać z pełnej mocy, zwłaszcza na autostradzie, spalanie bez problemu rośnie do 13-15 l na 100 km.

Forthing T-Five - przód
Forthing T-Five – przód, fot. Forthing

Opcjonalnie można oczywiście zamontować instalację LPG, co kosztuje około 5 tys. zł. Trzeba jednak pamiętać, że zajmuje ona część przestrzeni bagażowej. Poza tym oszczędności nie są aż tak duże, jak mogłoby się wydawać. Według relacji właścicieli średnie zużycie gazu i tak wynosi około 12 l na 100 km.

Źródło: motofilm.pl