Jaecoo 5 od początku przykuło uwagę polskich klientów, ale wielu z nich postanowiło poczekać. Poczekać na hybrydę, która pod maską Omody 5 potrafi zużywać nawet 4,7 l paliwa na 100 km. Do tej pory model oferowany był bowiem albo z 1,6-litrowym turbodoładowanym silnikiem benzynowym, który według WLTP zużywa średnio 7,0 l na 100 km, albo jako samochód elektryczny, który delikatnie mówiąc nie należy do najbardziej efektywnych w swojej klasie.
Hybryda zapowiada znacznie niższe zużycie paliwa. Według WLTP ma ono wynosić 5,3 l na 100 km. W przypadku Omody 5 Hybrid, która korzysta z identycznego układu napędowego i którą miałem okazję pojechać do Chorwacji, bez większego problemu udało mi się zejść poniżej 5 l na 100 km. To o prawie 2 l mniej niż w odmianie benzynowej, a przecież nie wspomnieliśmy jeszcze o osiągach.
Zobacz również
Różnica w przyspieszeniu jest naprawdę duża. Wersja benzynowa rozpędza się od 0 do 100 km/h w 10,2 sekundy, natomiast hybryda potrzebuje zaledwie 7,9 sekundy. Odmiana spalinowa wygrywa jedynie pod względem prędkości maksymalnej. Osiąga 190 km/h, podczas gdy hybryda rozpędza się do 175 km/h.

Tak czy inaczej, dla wielu klientów najważniejsze będzie zużycie paliwa. Skoro spada ono o 1,7 l na 100 km, dopłata do hybrydy dla wielu okaże się uzasadniona. A jak wyglądają ceny? Chińczycy wycenili Jaecoo 5 Hybrid na 119 500 zł, czyli o 14 600 zł więcej od wersji benzynowej. Sprawdźmy więc, co otrzymujemy za tę dopłatę.
Nie ma niespodzianki jak w przypadku Jaecoo 7. Wersje wyposażenia pozostają takie same
Równocześnie z hybrydowym Jaecoo 5 na rynek trafiło również hybrydowe Jaecoo 7. O ile w większym modelu producent zmienił nieco wyposażenie względem odmiany benzynowej, o tyle w Jaecoo 5 Hybrid praktycznie nic się nie zmieniło. Nadal dostępne są dwie wersje wyposażenia, Comfort oraz Premium. Już podstawowa odmiana oferuje między innymi:
- Pakiet systemów bezpieczeństwa ADAS, w tym adaptacyjny tempomat z funkcją utrzymywania na pasie ruchu (ACC)
- System monitorowania martwego pola w lusterkach (BSD)
- System hamowania awaryjnego z funkcją wykrywania pojazdów, pieszych i rowerzystów
- System zapobiegający niekontrolowanej zmianie pasa ruchu (LDP)
- System ostrzegania przed otwarciem drzwi (DOW)
- 7 poduszek powietrznych
- 18-calowe czarne felgi aluminiowe
- Automatyczne reflektory LED oraz tylne światła LED
- Automatyczne wycieraczki
- Czujniki parkowania z przodu i z tyłu
- Dwustrefową klimatyzację automatyczną
- System multimedialny z ekranem dotykowym o przekątnej 13,2 cala
- Cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 10,25 cala
- Bezprzewodową obsługę Android Auto i Apple CarPlay
- Tapicerkę materiałową
- Podgrzewaną kierownicę
- Podgrzewane przednie fotele
- System bezkluczykowego dostępu i uruchamiania pojazdu
Każdy powinien jednak wiedzieć, że wybór hybrydy oznacza mniejszy bagażnik. W tej wersji pojemność wynosi 410 litrów do linii dachu, podczas gdy odmiana benzynowa oferuje 480 litrów. Co ciekawe, relingi dachowe w hybrydzie dostępne są dopiero w droższej wersji Premium kosztującej 136 500 zł. W benzynowym Jaecoo 5 otrzymujemy je już w standardzie.

Hybryda Jaecoo 5 nie wymaga ładowania z gniazdka
Jeśli chodzi o sam układ napędowy, jest to dokładnie ta sama konstrukcja, która pracuje pod maską Omody 5 Hybrid. Całość opiera się na turbodoładowanym silniku 1,5 l współpracującym z jednostką elektryczną. Łączna moc układu wynosi 224 KM, a maksymalny moment obrotowy 295 Nm. Przez większość czasu za napęd przednich kół odpowiada silnik elektryczny.
Nie ma tutaj mowy o ładowaniu z gniazdka, jak w przypadku Omody 9 czy Jaecoo 7 PHEV. To klasyczna hybryda HEV. Akumulator o pojemności 1,83 kWh ładuje się sam dzięki pracy silnika spalinowego oraz odzyskiwaniu energii podczas hamowania.

Mniejszy bagażnik raczej nie zmieni tego, że to właśnie hybryda będzie sprzedawać się lepiej. Wystarczy przejechać się wersją benzynową i hybrydową, żeby od razu poczuć różnicę w komforcie jazdy. Dokładnie tak samo było wcześniej z Omodą 5, gdzie to właśnie odmiana Hybrid szybko stała się najchętniej wybieranym wariantem.
Poza tym nawet z mniejszym bagażnikiem da się bez problemu wyjechać na rodzinne wakacje. Sam pojechałem Omodą 5 Hybrid do Chorwacji w trzyosobowym składzie 2+1 i zmieściłem cały bagaż. W praktyce wszystko zależy od tego, jak dobrze zaplanujemy pakowanie.
Źródło: motofilm.pl






