Nie tylko Chery, Kia, Hyundai, Forthing, Skoda czy Volkswagen proponują w te wakacje samochody z dużymi rabatami. Do tego grona dołączyło również Renault, którego Australa z automatyczną skrzynią biegów można kupić już za 124 900 zł.
Jedną z największych zalet Renault Australa jest bagażnik. Z tyłu zastosowano przesuwną kanapę, dzięki której można regulować przestrzeń bagażową. Po maksymalnym przesunięciu siedzeń do przodu bagażnik mieści do 673 litrów, a w standardowym ustawieniu 575 litrów. Dla porównania bagażnik MG HS ma pojemność 507 litrów, a Jaecoo 7 564 litry.
Zobacz również
Nawet podstawowa wersja Renault Austral obejmuje kamerę cofania i dwustrefową klimatyzację automatyczną
Francuzi dzielą gamę najnowszego Australa na trzy wersje wyposażenia: evolution, techno oraz esprit Alpine, podczas gdy jeszcze dwa lata temu były to cztery odmiany. Renault idzie więc w podobnym kierunku co chińskie marki, starając się uprościć swoją ofertę i dać klientowi więcej już w podstawowej wersji. I faktycznie, nawet bazowy wariant evolution dysponuje przyzwoitym wyposażeniem, w tym:
- 18-calowymi felgami aluminiowymi Altao
- systemem openR link z 9-calowym ekranem DAB i nagłośnieniem Arkamys z sześcioma głośnikami
- 12,3-calowym cyfrowym zestawem wskaźników TFT
- łącznością z usługami online przez 5 lat
- dwoma gniazdami USB-C z przodu i dwoma z tyłu
- podgrzewanymi przednimi fotelami
- przednimi fotelami z regulacją w sześciu kierunkach
- dwustrefową klimatyzacją automatyczną
- kierownicą pokrytą tworzywem Fraganza (TEP)
- elektrycznie regulowanymi i składanymi lusterkami bocznymi
- funkcją automatycznej zmiany świateł drogowych na mijania
- reflektorami Full LED Pure Vision
- tylnymi światłami LED z efektem włókien 3D
- światłami do jazdy dziennej LED
- systemami automatycznej regulacji prędkości OSP, TSR i ISA
- przednimi i tylnymi czujnikami parkowania
- systemem Multi Collision Brake (MCB)
- przygotowaniem do montażu alkotestu
- systemem awaryjnego utrzymywania pasa ruchu (ELKA)
- aktywnym systemem wspomagania nagłego hamowania (AEBS)
- systemem kontroli bezpiecznej odległości (DW)
- aktywnym regulatorem prędkości (ACC)
- systemem kontroli zmęczenia kierowcy (DDAW)
- kamerą cofania
- automatycznym elektromechanicznym hamulcem postojowym
- systemem My Safety Shield
W przeciwieństwie do wielu konkurencyjnych modeli Austral ma jedną cechę, która zasługuje na szczególną pochwałę. Nadal znajdziemy w nim sporo fizycznych przycisków. Co więcej, dwukrotne naciśnięcie jednego z nich pozwala wyłączyć wybrane systemy wspomagające kierowcę. W wielu chińskich SUV-ach wyłączenie asystentów zajmuje kilkadziesiąt sekund i odbywa się wyłącznie za pomocą ekranu dotykowego. Teoretycznie nie ma potrzeby ich wyłączania, ale w praktyce niektóre z nich działają na tyle agresywnie, że wielu kierowców robi to przed każdą podróżą.

Silnik nawet w podstawowej wersji pali przyzwoicie. Współpracuje z automatem
Najmniejszy silnik oferowany pod maską Australa ma pojemność 1,3 l i wykorzystuje technologię miękkiej hybrydy. Najmniejszy wcale nie oznacza jednak, że jest słabszy od konkurencji. Moc 150 KM i 270 Nm momentu obrotowego pozwala rozpędzić samochód od 0 do 100 km/h w 9,9 sekundy, czyli bardzo podobnie do „chińczyków” z silnikami 1.5 i 1.6.
Te jednak nie są w stanie rywalizować z propozycją Renault pod względem zużycia paliwa. Producent podaje średnie spalanie według normy WLTP na poziomie od 6,2 do 6,5 l na 100 km. W praktyce, stosując podstawowe zasady ecodrivingu, bez większego problemu można uzyskać wyniki bliższe 5,5 l. To średnio o 2-3 litry mniej w porównaniu do samochodów z Azji.

Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości dotyczące trwałości Renault, warto wiedzieć, że producent również oferuje ochronę nawet przez 7 lat. Wystarczy raz w roku wykonywać przegląd w autoryzowanej stacji obsługi, aby utrzymać ją w mocy.
Źródło: motofilm.pl







