Jeszcze rok temu wydawało się, że Mazda znalazła się w bardzo trudnym położeniu. Coraz większa liczba chińskich marek mocno utrudniała życie tradycyjnym producentom, a wyniki japońskiej marki nie napawały optymizmem. W pierwszej połowie 2025 roku polscy klienci zarejestrowali niecałe 3 tys. nowych Mazd.
Japończycy szybko zareagowali, ale zamiast postawić na silniki 1.5 lub 1.6, jak robi to dziś niemal cała chińska konkurencja, nowe CX-5 wyposażyli w wolnossącą jednostkę 2.5 oraz automatyczną skrzynię biegów już w standardzie. Jednocześnie samochód wyceniono na konkurencyjne 143 tys. zł, a po rabatach nawet na około 134-135 tys. zł.
Zobacz również
Na efekty nie trzeba było długo czekać. W pierwszej połowie 2026 roku Mazda odnotowała wzrost rejestracji o 80,67 proc. w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku, osiągając wynik 5319 samochodów. Dla porównania w całym 2025 roku zarejestrowano 6572 nowych Mazd.

Mazda CX-5 chwali się nie tylko dużym silnikiem. W bazie jest dobrze wyposażona i bardzo praktyczna
Mazda nie zapomniała również o wyposażeniu. Widać, że Japończycy przyjrzeli się temu, co oferują chińscy producenci, i już w podstawowej wersji Prime-Line przygotowali naprawdę bogatą listę elementów standardowych. Obejmuje ona między innymi:
- 17-calowe felgi aluminiowe
- Przednie światła LED
- Skórzana kierownica i drążek zmiany biegów
- Przedni podłokietnik
- Tapicerka materiałowa w kolorze czarnym
- Asystent jazdy w korku
- Automatyczne włączanie świateł drogowych
- Cyfrowe zegary o przekątnej 10,25 cala
- Inteligentne wspomaganie hamowania
- Klimatyzacja automatyczna
- Podstawowy system bezkluczykowy
- Przewodowe połączenie Apple CarPlay i Android Auto
- System audio z 8 głośnikami
- System rozpoznawania znaków ograniczenia prędkości
- Adaptacyjny radarowy tempomat
- System monitorowania martwego pola
- Ostrzeganie o ruchu poprzecznym z tyłu
- Asystent zmiany pasa ruchu
- Proaktywny asystent kierowcy
- System monitorujący ruch poprzeczny przed pojazdem
- System ostrzegania o zbliżających się obiektach przed skrzyżowaniem
- Monitoring uwagi kierowcy
- System wspomagania awaryjnego hamowania
- Usługi Google built-in
- Wyświetlacz centralny o przekątnej 12,9 cala
Mazda CX-5 ma jeszcze kilka innych mocnych argumentów. Jednym z nich jest bagażnik o pojemności aż 580 litrów, co stanowi bardzo dobry wynik na tle zwłaszcza chińskich SUV-ów. Dla porównania większy BAIC 7 pomieści do 450 litrów, a cieszące się największą popularnością w Polsce MG HS oferuje 507 litrów.

Równie ważna jest ładowność, na którą przy samochodach z Chin warto zwracać uwagę. W niektórych modelach potrafi ona rozczarować. Dobrym przykładem jest GAC Aion V. Tymczasem Mazda CX-5 może przewieźć aż 566 kg, co jest jednym z najlepszych wyników w tej klasie.
Duża pojemność nie oznacza tu wysokiego spalania
Niektórym może się wydawać, że silnik o pojemności 2,5 litra musi oznaczać wysokie spalanie. Mazda od lat udowadnia jednak, że pojemność to nie wszystko. Najpierw pokazała to 3,3-litrowym dieslem w CX-60, który podczas spokojnej jazdy poza miastem potrafi spalać nawet mniej niż 5 l/100 km.
Nowa Mazda CX-5 również pozytywnie zaskakuje. Mimo benzynowego silnika 2.5 producent deklaruje średnie zużycie paliwa na poziomie 7,3 l/100 km według normy WLTP.

To wynik, którego mogłoby pozazdrościć wiele chińskich SUV-ów. Dla porównania producent Jetoura Dashinga z silnikiem 1.5 deklaruje średnie zużycie paliwa na poziomie 10,3 l/100 km. To aż o 3 litry więcej na każde 100 km, co przy obecnych cenach paliwa oznacza różnicę blisko 20 zł.
Mazda ma więc czym przekonać klientów. Jeśli dodatkowo szybko uporają się z problemami elektroniki, które zgłaszają użytkownicy pierwszych egzemplarzy, wyniki sprzedaży w kolejnych miesiącach z pewnością będą rosnąć.
Źródło: motofilm.pl






