Na ofensywę Chińczyków Mazda odpowiedziała SUV-em 2.5 l z automatem za 143 tys. zł. Rejestracje wzrosły o 80 proc.

Blisko 30 chińskich marek obecnych na polskim rynku oznacza coraz większą konkurencję dla tradycyjnych producentów. Jednym z tych, którzy radzą sobie z nią najlepiej, jest Mazda.

Jeszcze rok temu wydawało się, że Mazda znalazła się w bardzo trudnym położeniu. Coraz większa liczba chińskich marek mocno utrudniała życie tradycyjnym producentom, a wyniki japońskiej marki nie napawały optymizmem. W pierwszej połowie 2025 roku polscy klienci zarejestrowali niecałe 3 tys. nowych Mazd.

Japończycy szybko zareagowali, ale zamiast postawić na silniki 1.5 lub 1.6, jak robi to dziś niemal cała chińska konkurencja, nowe CX-5 wyposażyli w wolnossącą jednostkę 2.5 oraz automatyczną skrzynię biegów już w standardzie. Jednocześnie samochód wyceniono na konkurencyjne 143 tys. zł, a po rabatach nawet na około 134-135 tys. zł.

Na efekty nie trzeba było długo czekać. W pierwszej połowie 2026 roku Mazda odnotowała wzrost rejestracji o 80,67 proc. w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku, osiągając wynik 5319 samochodów. Dla porównania w całym 2025 roku zarejestrowano 6572 nowych Mazd.

Największe firmy motoryzacyjne w Polsce, fot. motofilm.pl, dane: Samar
Największe firmy motoryzacyjne w Polsce, fot. motofilm.pl, dane: Samar

Mazda CX-5 chwali się nie tylko dużym silnikiem. W bazie jest dobrze wyposażona i bardzo praktyczna

Mazda nie zapomniała również o wyposażeniu. Widać, że Japończycy przyjrzeli się temu, co oferują chińscy producenci, i już w podstawowej wersji Prime-Line przygotowali naprawdę bogatą listę elementów standardowych. Obejmuje ona między innymi:

  • 17-calowe felgi aluminiowe
  • Przednie światła LED
  • Skórzana kierownica i drążek zmiany biegów
  • Przedni podłokietnik
  • Tapicerka materiałowa w kolorze czarnym
  • Asystent jazdy w korku
  • Automatyczne włączanie świateł drogowych
  • Cyfrowe zegary o przekątnej 10,25 cala
  • Inteligentne wspomaganie hamowania
  • Klimatyzacja automatyczna
  • Podstawowy system bezkluczykowy
  • Przewodowe połączenie Apple CarPlay i Android Auto
  • System audio z 8 głośnikami
  • System rozpoznawania znaków ograniczenia prędkości
  • Adaptacyjny radarowy tempomat
  • System monitorowania martwego pola
  • Ostrzeganie o ruchu poprzecznym z tyłu
  • Asystent zmiany pasa ruchu
  • Proaktywny asystent kierowcy
  • System monitorujący ruch poprzeczny przed pojazdem
  • System ostrzegania o zbliżających się obiektach przed skrzyżowaniem
  • Monitoring uwagi kierowcy
  • System wspomagania awaryjnego hamowania
  • Usługi Google built-in
  • Wyświetlacz centralny o przekątnej 12,9 cala

Mazda CX-5 ma jeszcze kilka innych mocnych argumentów. Jednym z nich jest bagażnik o pojemności aż 580 litrów, co stanowi bardzo dobry wynik na tle zwłaszcza chińskich SUV-ów. Dla porównania większy BAIC 7 pomieści do 450 litrów, a cieszące się największą popularnością w Polsce MG HS oferuje 507 litrów.

Mazda CX-5 (2026) - bagażnik, fot. Mazda
Mazda CX-5 (2026) – bagażnik, fot. Mazda

Równie ważna jest ładowność, na którą przy samochodach z Chin warto zwracać uwagę. W niektórych modelach potrafi ona rozczarować. Dobrym przykładem jest GAC Aion V. Tymczasem Mazda CX-5 może przewieźć aż 566 kg, co jest jednym z najlepszych wyników w tej klasie.

Duża pojemność nie oznacza tu wysokiego spalania

Niektórym może się wydawać, że silnik o pojemności 2,5 litra musi oznaczać wysokie spalanie. Mazda od lat udowadnia jednak, że pojemność to nie wszystko. Najpierw pokazała to 3,3-litrowym dieslem w CX-60, który podczas spokojnej jazdy poza miastem potrafi spalać nawet mniej niż 5 l/100 km.

Nowa Mazda CX-5 również pozytywnie zaskakuje. Mimo benzynowego silnika 2.5 producent deklaruje średnie zużycie paliwa na poziomie 7,3 l/100 km według normy WLTP.

Mazda CX-5 (niebieska) - przód, fot. Mazda
Mazda CX-5 (niebieska) – przód, fot. Mazda

To wynik, którego mogłoby pozazdrościć wiele chińskich SUV-ów. Dla porównania producent Jetoura Dashinga z silnikiem 1.5 deklaruje średnie zużycie paliwa na poziomie 10,3 l/100 km. To aż o 3 litry więcej na każde 100 km, co przy obecnych cenach paliwa oznacza różnicę blisko 20 zł.

Mazda ma więc czym przekonać klientów. Jeśli dodatkowo szybko uporają się z problemami elektroniki, które zgłaszają użytkownicy pierwszych egzemplarzy, wyniki sprzedaży w kolejnych miesiącach z pewnością będą rosnąć.

Źródło: motofilm.pl