Lexus NX 350h z 2026 r. w cenie rocznika 2025. Teraz jest prawdziwą alternatywą dla chińskich SUV-ów

Lexus postanowił obniżyć ceny swojego najpopularniejszego SUV-a. Lexus NX oznacza dziś wydatek niższy niż 200 tys. zł.

Rodzinne SUV-y z Chin, takie jak Jaecoo 8, Chery Tiggo 9 czy Omoda 9, sprzedają się coraz lepiej. Jeszcze kilka miesięcy temu Lexus próbował odpowiadać głównie wyprzedażą aut z rocznika 2025. Dealerzy byli w stanie sprzedać NX-a za około 199 tys. zł, ale wymagało to negocjacji i dotyczyło jednak samochodów z poprzedniego rocznika. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Cena poniżej 200 tys. zł jest już oficjalną ofertą importera i dotyczy egzemplarzy wyprodukowanych w 2026 roku.

O jak dużej obniżce mówimy? O dość sporej, bo wynoszącej 30 tys. zł w przypadku bazowego modelu NX 350h. Normalnie kosztował 232 900 zł, a teraz wystarczy zapłacić dokładnie 199 900 zł. Dodając do tego atrakcyjne finansowanie, jakie dzięki Toyota Financial Services może zaproponować Lexus, jest to naprawdę konkurencyjna oferta.

Zwłaszcza jeśli popatrzymy na to, jakim samochodem jest Lexus NX. To kawał przestronnego SUV-a z dużym bagażnikiem o pojemności 545 litrów. Mierzy aż 4660 mm i spokojnie może służyć cztero- lub pięcioosobowej rodzinie. A co oferuje za najniższą cenę?

Lexus NX350h - bagażnik, fot. Lexus Ławica
Lexus NX350h – bagażnik, fot. Lexus Ławica

Lexus NX za mniej niż 200 tys. zł wcale nie jest biednie wyposażony

Lexus aktualnie dzieli gamę NX-a na sześć wersji wyposażenia: Elegance, cztery odmiany Prestige oraz Omotenashi. Najtańsza oferta dotyczy oczywiście wersji Elegance, ale została wyposażona naprawdę dobrze. Oto wybrane elementy wyposażenia standardowego:

  • Obręcze kół ze stopów lekkich 18″
  • Tapicerka z tkaniny L-fineskin i skóry syntetycznej Tahara
  • Wykończenie wnętrza ze wstawkami Piano Black
  • Reflektory LED
  • Szyby z filtrem UV
  • Czujnik zmierzchu
  • Kamera cofania
  • Dwustrefowa automatyczna klimatyzacja
  • Jonizator powietrza Nanoe™ X
  • Bezprzewodowy Apple CarPlay® i Android Auto®
  • Lusterka zewnętrzne elektrochromatyczne, podgrzewane, automatycznie składane i ułatwiające cofanie
  • Lusterko wewnętrzne elektrochromatyczne
  • Kierownica wykończona skórą z panelem multimedialnym
  • Lexus Safety System + 3.0

Do wersji Prestige warto dopłacić przede wszystkim wtedy, gdy komuś zależy na elektrycznie sterowanej klapie bagażnika, skórzanej tapicerce czy bezprzewodowej ładowarce indukcyjnej. Są też dodatkowe systemy asystujące, ale moim zdaniem to głównie więcej „pikaczy” niż rzeczy, z których faktycznie będzie się korzystać.

Zrzut ekranu oferty na Lexusa NX350h z 2026 roku, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu oferty na Lexusa NX350h z 2026 roku, fot. motofilm.pl

Napęd hybrydowy zapewnia niskie zużycie paliwa. W bazie nie brakuje też mocy

Hybrydowe Lexusy zawsze broniły się niskim zużyciem paliwa i NX nie jest wyjątkiem. Wariant 350h, mimo 2,5-litrowego silnika będącego podstawą układu hybrydowego, średnio zużywa od 5,7 do 5,9 l paliwa na 100 km. Napęd trafia wyłącznie na przednią oś.

Auto generuje przy tym 200 KM, przyspiesza od 0 do 100 km/h w 8,8 sekundy i rozpędza się do 190 km/h.

Taniej można kupić Volvo XC60

Poszukując podobnie wykonanego SUV-a, który nie pochodzi z Chin, warto zwrócić uwagę także na Volvo. Producent przygotował bardzo atrakcyjną ofertę na model XC60. Wersję o mocy 250 KM z napędem AWD można dziś kupić już za 188 400 zł. To nawet mniej, niż trzeba zapłacić za Lexusa NX 350h.

Lexus NX - przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Lexus NX – przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Trzeba jednak pamiętać o jednej istotnej różnicy. Volvo korzysta z układu miękkiej hybrydy, który jedynie wspomaga silnik spalinowy. Lexus oferuje natomiast pełną hybrydę samoładującą, dzięki której znacznie częściej porusza się na napędzie elektrycznym. Szczególnie dobrze widać to podczas spokojnej jazdy po mieście, gdzie silnik spalinowy potrafi pozostawać wyłączony przez dłuższy czas.

Źródło: motofilm.pl