Dane rejestracji za pierwszy kwartał 2026 roku nie są dla Lexusa optymistyczne. Marka zanotowała spadek o 12,36 proc., największy spośród 15 najpopularniejszych producentów samochodów w Polsce. Ma to jednak także swoje plusy dla klientów. Dzięki temu hybrydowego ES-a 300h można dziś kupić za 199 900 zł, czyli aż o 71 100 zł taniej od ceny katalogowej wynoszącej 271 000 zł. Jeszcze do niedawna najniższa dostępna cena wynosiła 207 900 zł, więc mówimy o kolejnych 8 tys. zł rabatu.
Wszystko wskazuje też na to, że ES 300h znajduje się w końcowej fazie wyprzedaży. Dostępnych egzemplarzy jest wyraźnie mniej niż jeszcze trzy lub cztery miesiące temu, a Lexus najwyraźniej chce do jesieni zamknąć rozdział związany ze schodzącym modelem i w pełni skupić się na jego elektrycznym następcy.
Zobacz również
Czy warto się nim zainteresować? Moim zdaniem zdecydowanie tak. Choć konstrukcja ma już swoje lata, ES 300h wciąż pozostaje bardzo oszczędną, świetnie wykonaną i praktycznie bezawaryjną limuzyną. Do tego już w standardzie oferuje bogate wyposażenie.

Najtańszy Lexus ES 300h to wersja Business Edition z podgrzewaną kierownicą i kamerą cofania
Lexus oferuje ES-a już tylko w trzech wersjach wyposażenia: Business Edition, Prestige z pakietem Multimedia za 246 500 zł oraz Omotenashi za 258 900 zł. Bogatszymi odmianami powinny zainteresować się przede wszystkim osoby, którym zależy na 17-głośnikowym systemie audio Mark Levinson. To jedna z niewielu opcji, do których rzeczywiście warto dopłacić, ponieważ ten zestaw gra znakomicie. Nie oznacza to jednak, że podstawowa wersja Business Edition jest ubogo wyposażona. W standardzie oferuje między innymi:
- Reflektory Bi-LED
- Szyberdach
- Inteligentny kluczyk
- System bezpieczeństwa LSS+ 2.5
- Lexus Premium Navigation z 12-calowym ekranem dotykowym
- Elektryczną regulację kierownicy
- Podgrzewaną kierownicę
- Elektrycznie regulowane fotele
- Tapicerkę ze skóry syntetycznej Tahara
- Podgrzewane przednie fotele
- Bezprzewodowy Apple CarPlay
- Kamerę cofania
- Czujniki parkowania z przodu i z tyłu
Jedyne, czego można trochę żałować, to braku systemu kamer 360 stopni już w standardzie. ES 300h mierzy 4975 mm długości, dlatego podczas manewrowania takie rozwiązanie byłoby bardzo przydatne. Za to niezależnie od wersji wyposażenia bagażnik ma pojemność 454 litrów.

Napęd hybrydowy Lexusa uchodzi za jedną z najbardziej niezawodnych konstrukcji
Samochody Toyoty i Lexusa od lat cieszą się opinią wyjątkowo trwałych, a ES 300h tylko ją potwierdza. Odpowiednio serwisowany potrafi bez większych problemów pokonywać setki tysięcy kilometrów. Wystarczy przejrzeć ogłoszenia z rynku wtórnego, żeby znaleźć egzemplarze z przebiegami 300, a nawet 400 tys. km, które nadal są w bardzo dobrym stanie technicznym i kosztują od 80 do 100 tys. zł.
Podstawą układu hybrydowego jest 2,5-litrowy silnik benzynowy współpracujący z jednostką elektryczną oraz niewielkim akumulatorem. Łączna moc wynosi 218 KM, co pozwala rozpędzić limuzynę od 0 do 100 km/h w 8,9 sekundy. To nie są osiągi samochodu sportowego, ale w codziennej jeździe mocy zdecydowanie nie brakuje.

Kolejnym mocnym argumentem przemawiającym za ES-em 300h jest zużycie paliwa. Według danych WLTP samochód potrzebuje średnio od 5,0 do 5,5 l na 100 km. Jak na blisko pięciometrową limuzynę z silnikiem benzynowym jest to wręcz fantastyczny wynik.
Czy w takim razie spadek rejestracji Lexusa powinien budzić obawy? To tylko statystyka, którą trzeba rozpatrywać w szerszym kontekście. W ostatnich kilkunastu miesiącach na polskim rynku pojawiło się blisko 30 chińskich marek, które mocno zaostrzyły konkurencję praktycznie we wszystkich segmentach. W podobnym trendzie spadkowym znajdują się również inni producenci. Hyundai zanotował spadek rejestracji o 10,59 proc., a Renault o 10,15 proc.
Lexus nadal pozostaje jedną z czołowych marek segmentu premium w Polsce. W pierwszym półroczu 2026 roku przekazał klientom 7118 samochodów, czyli nawet więcej niż Cupra, oferująca tańsze modele, która zakończyła ten okres z wynikiem 6751 rejestracji.

Źródło: motofilm.pl






