BYD schodzi do 104 600 zł za 4,78-metrowy model Seal 5 DM-i. Oferuje 6-letnią gwarancję i spalanie 4,8 l

Dotychczas podobne rabaty były dostępne głównie po negocjacjach z dealerami. Teraz BYD SEAL 5 DM-i w cenie 104 600 zł pojawił się również w oficjalnym cenniku.

BYD SEAL 5 DM-i stał się najtańszą chińską hybrydą typu plug-in w Polsce. Po obniżeniu ceny z 129 900 zł do 104 900 zł (rocznik 2025) kosztuje mniej nawet od Chery Tiggo 7 PHEV, które wyceniono na 120 900 zł.

Model 5 DM-i ma jednak ten minus, że w przeciwieństwie do Chery Tiggo 7 PHEV jest sedanem. A jak wiadomo, ten segment od lat cieszy się w Polsce znacznie mniejszą popularnością niż SUV-y. Warto mimo to przyjrzeć mu się bliżej, bo to naprawdę kawał samochodu. Mierzy aż 4780 mm długości, dzięki czemu jest wyraźnie większy od popularnych SUV-ów, takich jak Kia Sportage (4538 mm) czy MG HS (4670 mm).

Co ciekawe, podobne ceny można było uzyskać już wcześniej, ale wyłącznie po indywidualnych negocjacjach z dealerami. Sam w marcu znalazłem egzemplarz oferowany za 103 890 zł. Obniżka ceny katalogowej pozwala więc przypuszczać, że u dealerów nadal jest pole do dalszych negocjacji. Potwierdzają to również komentarze osób poszukujących tego modelu, które informują, że białe egzemplarze można kupić nawet za około 99 tys. zł brutto. Żeby otrzymać taką ofertę, trzeba jednak osobiście odwiedzić salon i porozmawiać z dealerem.

Zrzut ekranu oferty na BYD Seal 5 DM-i za 104 600 zł, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu oferty na BYD Seal 5 DM-i za 104 600 zł, fot. motofilm.pl

Bazowy wariant BYD SEAL 5 DM-i zadowoli wyposażeniem większość kierowców

Cały czas mówimy oczywiście o podstawowej wersji Comfort. Jak na chińskiego producenta przystało, już w standardzie oferuje ona naprawdę sporo. Na liście wyposażenia znajdziemy między innymi:

  • Przednie reflektory LED
  • Uchylny szyberdach
  • Dwukolorowe felgi aluminiowe
  • Elektrycznie regulowany fotel kierowcy
  • Dwustrefową klimatyzację automatyczną
  • Cyfrowy zestaw wskaźników
  • Obracany ekran dotykowy systemu multimedialnego
  • Sterowanie głosowe z komendą „Hej, BYD”
  • Android Auto i Apple CarPlay
  • Poduszki powietrzne, w tym boczne i kurtynowe
  • Kamerę cofania oraz tylne czujniki parkowania
  • Adaptacyjny tempomat
  • Funkcję zasilania urządzeń zewnętrznych V2L

Droższa wersja Design oferuje głównie dodatkowe elementy z zakresu komfortu i technologii, takie jak bezprzewodowa ładowarka do telefonu czy lepszy system audio.

Warto również wspomnieć o bagażniku. Ma on pojemność 508 litrów, co jest bardzo dobrym wynikiem nawet na tle SUV-ów. Dla porównania wcześniej wspomniane MG HS mieści 507 litrów.

BYD Seal 5 DMi - przód
BYD Seal 5 DMi – przód, fot. BYD

Napęd hybrydowy pozwala przejechać ponad 1000 km. Są jednak dwie rzeczy, o których należy wiedzieć

Jeśli chodzi o napęd, BYD SEAL 5 DM-i wykorzystuje hybrydę plug-in opartą na 1,5-litrowym silniku benzynowym współpracującym z automatyczną skrzynią biegów. Akumulator ma pojemność 18,3 kWh, a według producenta pozwala przejechać w mieście nawet 140 km wyłącznie na prądzie. Osiągi nie rozczarowują. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa 7,5 sekundy, co w zupełności wystarcza do sprawnego poruszania się zarówno po mieście, jak i w trasie.

Jeszcze większe wrażenie robi zużycie paliwa. Według danych WLTP średnio wynosi ono 4,8 l na 100 km. W ruchu miejskim bez większego problemu można zejść do około 3,9 l na 100 km, a przy regularnym ładowaniu akumulatora producent deklaruje nawet 1,7 l na 100 km. Łączny zasięg samochodu przekracza przy tym 1000 km.

BYD Seal 5 DMi - tył
BYD Seal 5 DMi – tył, fot. BYD

Wszystko wygląda bardzo dobrze, ale są dwie kwestie, o których warto wiedzieć jeszcze przed zakupem. Pierwsza dotyczy hamulców. W codziennej jeździe po mieście nie sprawiają większych problemów, ale podczas awaryjnego hamowania z wyższych prędkości droga hamowania jest dłuższa niż u konkurentów.

Druga sprawa dotyczy przyszłości samego modelu. Coraz częściej pojawiają się informacje, że BYD planuje wycofać SEAL 5 DM-i z polskiej oferty w najbliższych miesiącach. Jeżeli tak się stanie, samochód stanie się produktem niszowym, co w przyszłości może utrudnić jego odsprzedaż. Pocieszeniem pozostaje jednak 6-letnia gwarancja producenta, która przez długi czas zapewni właścicielom spokój.

Źródło: motofilm.pl