Jeśli spojrzymy na najnowszy ranking sprzedaży marek w Europie z maja 2026 roku, można się naprawdę zdziwić. Grupa Geely, która do niedawna była europejskim klientom praktycznie nieznana, sprzedała więcej samochodów niż Citroen, Ford czy Cupra.
Do klientów trafiło dokładnie 176 676 samochodów tej marki, podczas gdy np. Cupra zakończyła miesiąc z wynikiem 121 032 aut. Skąd tak szybki wzrost? Jednym z filarów tego sukcesu jest Geely Starray EM-i, czyli duży SUV z hybrydą plug-in, którego ceny zaczynają się dziś poniżej 110 tys. zł.
Zobacz również
Gdy weźmiemy pod uwagę, że mówimy o SUV-ie o długości 4740 mm, oferującym bardzo dobrą jakość wykonania, bogate wyposażenie i 217-konny układ hybrydowy, sukces tej marki staje się znacznie łatwiejszy do zrozumienia.

Dealerzy wyprzedają rocznik 2025 za 109-112 tys. zł
Gdy model debiutował na rynku, kosztował 149 900 zł. Dziś u dealerów nadal stoją egzemplarze z rocznika 2025, które można kupić w cenach zaczynających się od 108 900 zł. Dla porównania jeszcze w kwietniu najniższe ceny tego modelu wynosiły około 120 tys. zł.
Najlepsze jest jednak to, że za niższą ceną nie idą żadne większe kompromisy w jakości wykonania. Gdy testowałem ten samochód na początku roku, od razu zwróciłem uwagę na bardzo dobrą jakość materiałów i staranne wykończenie wnętrza. Do wyboru są dwie wersje wyposażenia, a już podstawowa oferuje między innymi:
- Przednie, boczne i kurtynowe poduszki powietrzne
- Czujniki parkowania z tyłu
- Kamerę panoramiczną 360 stopni
- Adaptacyjny tempomat
- Komputer pokładowy z ekranem 10,2 cala
- Ekran multimedialny o przekątnej 15,4 cala
- 18-calowe obręcze aluminiowe
- Reflektory LED z automatycznym sterowaniem
- Światła do jazdy dziennej LED
- Tylne lampy LED
- Skórzaną tapicerkę
- Elektrycznie regulowane fotele kierowcy i pasażera
- Podgrzewaną kierownicę
- Automatyczną klimatyzację
- Podgrzewane przednie fotele
Na papierze 428-litrowy bagażnik może nie robić wielkiego wrażenia, ale w praktyce wypada znacznie lepiej. Wystarczy spojrzeć na poniższe zdjęcie z zapakowaną walizką kabinową.

Napęd Geely Starray EM-i umożliwia przejechanie prawie 1000 km. Sam samochód nie jest jednak bez wad
Geely w ogóle nie oferuje zwykłych jednostek spalinowych, jak Omoda, BAIC czy MG. Najpierw weszło z samochodem elektrycznym, a teraz proponuje hybrydę typu plug-in. W Starray EM-i pracuje silnik 1.5 współpracujący z jednostką elektryczną o łącznej mocy 217 KM. Taka moc pozwala osiągnąć pierwszą setkę w przyzwoitym czasie 8,1 sekundy. Dla porównania 282-konne Jaecoo 7 osiąga 100 km/h o 0,4 sekundy wolniej, czyli w 8,5 sekundy.
Akumulator o pojemności 18,4 kWh pozwala przejechać w trybie elektrycznym do 83 km. Po jego rozładowaniu średnie zużycie paliwa w codziennej jeździe wynosi około 6-7 l/100 km.
Żeby jednak nie było, że ten samochód nie ma wad, warto o nich wspomnieć. Przede wszystkim system monitorowania kierowcy jest zbyt czuły. Wystarczy na chwilę oderwać wzrok od drogi, aby auto natychmiast zaczęło wydawać ostrzegawcze sygnały, co na dłuższą metę potrafi irytować. Druga sprawa to jazda z wysokimi prędkościami. Powyżej około 140 km/h główną pracę przejmuje silnik spalinowy, przez co w kabinie robi się wyraźnie głośniej, a zużycie paliwa rośnie do około 9-10 l/100 km. Trzecim minusem jest obsługa. Praktycznie wszystkimi funkcjami steruje się za pomocą ekranu dotykowego.
Nie zmienia to jednak faktu, że są to wady, z którymi większość kierowców bez większego problemu będzie w stanie żyć. Zwłaszcza przy tych cenach.


Źródło: motofilm.pl






