Chery Tiggo 4 od początku cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Odwiedzając salony pod koniec 2025 roku, wyjechanie egzemplarzem od ręki było praktycznie niemożliwe, a na autach wystawowych często widniały kartki z napisem „sprzedane”.
Od tamtej pory wiele się zmieniło. Importer sprowadził do Polski sporą liczbę egzemplarzy, głównie z 2025 roku, dzięki czemu problemów z dostępnością już nie ma. Chiński SUV oferowany jest właściwie od ręki i to w jeszcze niższej cenie, niż wynika to z katalogu. Przypomnijmy, że cennik pokazuje kwotę 95 900 zł, ale u dealerów można obecnie liczyć na rabat w wysokości 6 tys. zł. W efekcie z salonu wyjedziemy za 89 900 zł.
Zobacz również
Naturalnym punktem odniesienia dla Tiggo 4 jest Toyota Yaris Cross. Nawet po rabatach u dealerów kosztuje ona minimum 106 900 zł, choć są to już egzemplarze z 2026 roku. Jednocześnie oferuje skromniejsze wyposażenie i wyraźnie słabszą hybrydę o mocy 116 KM. Sprawdźmy więc, co dokładnie dostajemy w Tiggo 4 za 89 900 zł.

Kwota niespełna 90 tys. zł dotyczy egzemplarza w wersji wyposażenia Essential
Bestseller marki Chery oferowany jest w dwóch wersjach wyposażenia: Essential oraz Prestige. Ta droższa różni się między innymi systemem kamer 360 stopni, skórzanym wykończeniem wnętrza i podgrzewanymi fotelami. Tańsza odmiana powinna jednak spełnić oczekiwania większości kierowców, oferując m.in.:
- 7 poduszek powietrznych
- Tempomat adaptacyjny z funkcją utrzymywania na pasie ruchu (ACC)
- System hamowania awaryjnego (AEB)
- Inteligentny system sterowania prędkością (ISA)
- System ostrzegający o niezamierzonej zmianie pasa ruchu (LDW)
- System automatycznego hamowania podczas cofania po wykryciu ruchu poprzecznego (RCTB)
- Asystenta jazdy w korku (TJA)
- 17-calowe felgi aluminiowe
- Reflektory LED
- Czujniki parkowania z tyłu
- Kamerę cofania
- Relingi dachowe
- Lusterka boczne sterowane, podgrzewane i składane elektrycznie
- Automatyczne wycieraczki przedniej szyby
- Funkcję opóźnionego wyłączania reflektorów Follow Me Home
- System multimedialny z ekranem dotykowym o przekątnej 12,3 cala
- Klimatyzację dwustrefową z automatyczną regulacją temperatury
- Kierownicę wielofunkcyjną
- System audio z 4 głośnikami
- Bezprzewodową obsługę Android Auto i Apple CarPlay
- Gniazda USB-A oraz USB-C
Warto zwrócić uwagę, że Tiggo 4 nie jest wcale małym SUV-em. Pod względem wymiarów wyraźnie przewyższa Yarisa Cross. O ile Toyota mierzy 4172 mm długości, o tyle chiński model ma 4320 mm. To różnica, która przekłada się również na przestrzeń bagażową. W Tiggo 4 do dyspozycji mamy 430 litrów, podczas gdy Yaris Cross oferuje 397 litrów.

Napęd w Tiggo 4 również jest pełną hybrydą
Ostatnio coraz więcej osób zwraca uwagę, że alternatywy dla Toyoty nie są pełnymi hybrydami. Zazwyczaj są to tzw. miękkie hybrydy, które co prawda obniżają zużycie paliwa, ale są znacznie tańsze w produkcji i mniej zaawansowane technicznie. Tymczasem Chery Tiggo 4 wykorzystuje pełną, samoładującą się hybrydę, podobnie jak Toyota. W tym modelu układ generuje 163 KM i pozwala rozpędzić się do 100 km/h w 8,9 s. Yaris Cross potrzebuje na ten sam sprint ponad 11 s.
W parze z dobrymi osiągami idzie również niskie zużycie paliwa. Według danych WLTP średnio wynosi ono 5,3 l na 100 km, co przy pełnym zbiorniku paliwa pozwala przejechać nawet około 950 km.
Najważniejszą linią obrony Toyoty pozostaje dziś jej reputacja w zakresie trwałości i niezawodności. Japońska marka od lat buduje ją na wielu rynkach, podczas gdy Chery jest w Europie stosunkowo nowym graczem, a samo Tiggo 4 oferowane jest dopiero od roku. Czy okaże się równie bezawaryjne, pokaże dopiero czas. Warto jednak zaznaczyć, że producent udziela 7-letniej gwarancji z limitem 150 tys. km.

Źródło: motofilm.pl






