To dość ciekawa sytuacja. Chińskie marki mocno namieszały na rynku i sprawiły, że wielu producentom zostały na placach samochody z ubiegłego rocznika. Nie ominęło to jednak również ich, dlatego mimo że mamy już połowę 2026 roku, dealerzy Omody nadal wyprzedają egzemplarze wyprodukowane w 2025 roku.
Mowa m.in. o Omodzie 5. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych chińskich SUV-ów w Polsce i jednocześnie model marki, która ma dziś jedne z największych szans na dłuższą obecność na naszym rynku.
Zobacz również
Co ważne, są to już egzemplarze po liftingu. Odświeżenie najlepiej widać z przodu, gdzie pojawił się czarny pas poprowadzony przez całą szerokość nadwozia. W kabinie zastosowano większy ekran dotykowy, nową dwuramienną kierownicę oraz bardziej ergonomicznie rozmieszczone przyciski.
Przypomnę, że we wrześniu 2025 roku sam szukałem Omody 5 do programu. Najtańszy egzemplarz, jaki wtedy znalazłem, kosztował 104 900 zł. Za tę kwotę można było kupić jedynie auto demonstracyjne z przebiegiem blisko 7000 km (przed liftingiem!). Nie minął nawet rok, a ceny spadły o kilkanaście tysięcy złotych. Ba, jeszcze 29 maja najtaniej oferowana była za minimum 96 900 zł. Sprawdźmy więc, co oferuje Omoda 5 za mniej niż 90 tys. zł.

Omoda 5 nawet w podstawowej wersji stoi na 18-calowych felgach i ma kamerę cofania
Wraz z liftingiem Omody 5 do oferty trafiła nowa wersja Essential. Wcześniej dostępne były jedynie odmiany Comfort i Premium. Oczywiście podstawową wersję nieco okrojono z wyposażenia, dlatego zabrakło m.in. podgrzewanych foteli. Mimo to lista wyposażenia nadal robi bardzo dobre wrażenie. Oto jej najważniejsze elementy:
- Reflektory LED
- Tylne światła LED
- 18-calowe obręcze kół z lekkich stopów
- Kierownica wielofunkcyjna wykończona skórą ekologiczną
- Tapicerka ze skóry ekologicznej połączonej z materiałem
- System multimedialny z 12,3-calowym ekranem dotykowym z menu w języku polskim
- Cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 12,3 cala
- Obsługa Android Auto i Apple CarPlay
- Tempomat adaptacyjny z funkcją utrzymywania na pasie ruchu
- Klimatyzacja manualna
- System bezkluczykowego dostępu i uruchamiania pojazdu
- System ABS
- System EBD
- System BAS
- System ESP
- Elektryczny hamulec postojowy z funkcją Auto Hold
- Hamulec pokolizyjny MCB
- Poduszki powietrzne kierowcy i pasażera
- Boczne poduszki powietrzne przednich foteli
- Centralna poduszka powietrzna
- Kurtyny powietrzne z przodu i z tyłu
- Asystent jazdy w korku
- Przednie i tylne czujniki parkowania
- Kamera cofania
Na uwagę zasługuje również wykończenie wnętrza. Materiały może nie są miękkie w każdym miejscu, ale całość sprawia solidne wrażenie i nic nie wygląda tanio (nie ma też zapachów z chińskiego sklepiku). Bagażnik mieści 442 litry, co w tej klasie w zupełności wystarcza do codziennego użytkowania. Maksymalna ładowność wynosi 394 kg.

Silnik benzynowy bardzo dobrze sprawdza się w Omodzie 5
Doskonale wiem, co mówi się o chińskich samochodach wyposażonych w zwykłe silniki spalinowe bez żadnego wspomagania. Wiele osób uważa, że zużywają bardzo dużo paliwa. W niektórych przypadkach rzeczywiście tak jest. Dobrym przykładem jest Jetour Dashing, który nawet według producenta potrzebuje ponad 10 l paliwa na 100 km.
Omoda 5 pod tym względem pozytywnie zaskakuje. Pisałem o tym już wcześniej, ponieważ jestem niemal przekonany, że przy okazji liftingu inżynierowie wprowadzili zmiany ograniczające zużycie paliwa. Potwierdził to również test mojego kolegi. Na dystansie blisko 3000 km, obejmującym także jazdę autostradami z prędkościami 150 do 160 km/h, samochód zużył średnio 7,6 l paliwa na 100 km. Tym samym wynik okazał się bardzo zbliżony do deklarowanych przez producenta 7,0 l.
Standardowo napęd współpracuje z 6-biegową skrzynią automatyczną i przekazuje moc na przednią oś. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 10,1 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 195 km/h. Co ciekawe, ta druga wartość jest nawet wyższa niż w przypadku Omody 9 o mocy 537 KM.
Źródło: motofilm.pl






