O BJ40 słyszałem już na początku 2025 roku, gdy byłem na premierze większego BJ60. Po półtora roku czekania model w końcu można zamawiać w Polsce. Terenówka Baica doczekała się polskiego cennika, który, jak przystało na tę markę, jest bardzo prosty. Cena wynosi 219 900 zł, a jedyną opcją wymagającą dopłaty jest niestandardowy lakier nadwozia. Co ciekawe, podstawowym kolorem jest pomarańczowy.
Dlaczego BJ40 może okazać się czarnym koniem rynku terenówek? Wystarczy zajrzeć do danych technicznych i rubryki dotyczącej jazdy w terenie. Pod tym względem chiński model naprawdę imponuje. Może brodzić w wodzie o głębokości do 750 mm, a jego kąty natarcia i zejścia wynoszą odpowiednio 36 i 31 stopni.
Zobacz również
Dla porównania większa i kosztująca dzisiaj około 400 tys. zł Toyota Land Cruiser brodzi do 700 mm, a jej kąty natarcia i zejścia to odpowiednio 32 i 17 stopni. Nie jest to więc kosmetyczna różnica, lecz wyraźna przewaga BJ40 w terenie. Przynajmniej na papierze.

Wyposażenie w standardzie obejmuje wszystko, co możliwe w tym modelu
Baic, podobnie jak w przypadku pozostałych modeli w swojej gamie, proponuje tylko jedną wersję wyposażenia. Oto wybrane elementy tego wyposażenia:
- Poduszki powietrzne kierowcy i pasażera / boczne poduszki kierowcy i pasażera / kurtyny powietrzne
- ABS / EBD/CBC / EBA/BAS / ESC / TCS
- Panoramiczny dach
- Relingi dachowe
- Przednie i tylne światła LED
- Dostęp bezkluczykowy
- System kamer 360°
- 15 systemów wsparcia kierowcy
- Blokada przedniego i tylnego mechanizmu różnicowego
- Blokada centralnego dyferencjału
- 12,8-calowy multimedialny ekran dotykowy na środkowej konsoli
- 12,8-calowy multimedialny ekran dotykowy przed pasażerem
- 10,25-calowy wyświetlacz LCD za kierownicą
- Ładowarka bezprzewodowa
- Podgrzewana kierownica
- Rejestrator jazdy HD
- Cyfrowe lusterko wsteczne
- Dwustrefowa klimatyzacja automatyczna
- Elektryczne, podgrzewane i wentylowane fotele z przodu i z tyłu
Nadwozie Baica BJ40 oparto na ramie, czyli rozwiązaniu, które od lat uchodzi za fundament prawdziwych terenówek. Dzięki temu BJ40 stał się nie tylko tańszą alternatywą dla Toyoty Land Cruiser, ale również bardziej terenową propozycją od Jetoura T2. Ten drugi kosztuje co prawda o około 40 tys. zł mniej, jednak korzysta z samonośnego nadwozia, a więc konstrukcji typowej dla SUV-ów. Pod względem możliwości terenowych BJ40 powinien mieć wyraźną przewagę.


Jest jednak jeden słabszy punkt. To silnik i jego apetyt na paliwo
Jeśli chodzi o to, co pracuje pod maską, to jest to motor o pojemności 2.0 l. Generuje 234 KM oraz 386 Nm maksymalnego momentu obrotowego i współpracuje z 8-biegową przekładnią ZF.
W związku z tym, że auto jest nastawione na jazdę w terenie i ma bardzo duży prześwit wynoszący minimum 220 mm (Land Cruiser 215 mm), to swoje niestety spali. Według WLTP średnie zużycie paliwa wynosi 12,8 l na 100 km, czyli realnie trzeba przyjąć wyniki w granicach 14-15 litrów. Na szczęście producent pomyślał o dużym zbiorniku paliwa. W tym przypadku ma on 85 litrów, czyli nawet przy spalaniu 15 litrów auto przejedzie około 600 km bez tankowania.
Toyota Land Cruiser oferowana jest tylko z 2,4-litrowym dieslem, który jest znacznie bardziej ekonomiczny. W trasie do Chorwacji średnio zużył mi około 10 litrów na 100 km, czyli dokładnie tyle, ile podają w katalogu.


Źródło: motofilm.pl






