Jaecoo 5 rozpoczęło swoją przygodę w Polsce identycznie jak pozostałe modele z gamy Omoda i Jaecoo. Czyli od wersji benzynowej z silnikiem 1.6 o mocy 147 KM i 275 Nm maksymalnego momentu obrotowego.
Póki co silnik ten nie sprawia problemów i bardzo dobrze sprawdza się nawet w większych modelach, takich jak Jaecoo 7. Problem w tym, że w mieście potrafi „wypić”. O ile średnie zużycie paliwa mieści się w przedziale 7 l/100 km, to w aglomeracjach należy przyjąć wyniki bliższe 9 l/100 km. Nie dla każdego są to wartości do zaakceptowania, dlatego Jaecoo wprowadza do oferty oszczędniejszy wariant hybrydowy. Mówiło się o nim już od dłuższego czasu i wiele osób na niego czekało.
Zobacz również
W hybrydzie napęd opiera się na silniku 1.5 T-GDi i dwóch jednostkach elektrycznych. Trakcyjna generuje 204 KM, a ISG 136 KM. Łączna moc układu wynosi 224 KM, a maksymalny moment obrotowy 295 Nm. Sam napęd miałem okazję sprawdzić podczas długiego wyjazdu do Chorwacji Omodą 5 Hybrid. Tam pracuje identyczna konfiguracja.
Importer marki opublikował już oficjalny cennik modelu. Wynika z niego, że przed rabatami Jaecoo 5 Hybrid kosztuje 119 500 zł w wersji Comfort i 136 500 zł w wersji Premium. To o prawie 15 tys. zł więcej niż trzeba zapłacić za wariant benzynowy, który startuje od 104 900 zł. Różnica wynika jednak nie tylko z niższego zużycia paliwa, ale również z wyższej mocy (147 KM vs. 224 KM). Jak wygląda wyposażenie?

Wyposażenie wersji Comfort spokojnie spełnia wymagania większości kierowców
Różnica w cenie między wersjami Comfort i Premium jest dość duża. To aż 17 tys. zł. Na szczęście nie ma większej potrzeby dopłacania, jeśli ktoś może żyć bez kamer 360 stopni, lepszego systemu audio czy wentylowanych foteli, które i tak działają przeciętnie. Wyposażenie standardowe obejmuje m.in.:
- Pakiet systemów bezpieczeństwa ADAS
- Tempomat adaptacyjny z funkcją utrzymywania na pasie ruchu
- System monitorowania martwego pola widzenia w lusterkach
- System hamowania awaryjnego z funkcją wykrywania pojazdów, pieszych i rowerzystów
- System zapobiegający niekontrolowanej zmianie pasa ruchu
- System ostrzegania o otwarciu drzwi
- 7 poduszek powietrznych
- 18-calowe felgi aluminiowe w kolorze czarnym
- Reflektory LED
- Tylne światła LED
- Automatyczne wycieraczki
- Czujniki parkowania z przodu i z tyłu
- Dwustrefową klimatyzację automatyczną
- System multimedialny z ekranem o przekątnej 13,2 cala
- Cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 10,25 cala
- Bezprzewodową obsługę Android Auto i Apple CarPlay
- Tapicerkę materiałową
- Podgrzewaną kierownicę
- Podgrzewane przednie fotele
- System bezkluczykowego dostępu i uruchamiania pojazdu
Najważniejsze pytanie brzmi, jak hybryda wpłynęła na pojemność bagażnika. W Omodzie 5 jest duża różnica. Zamiast 442 litrów do dyspozycji mamy 372 litry i podczas pakowania na wyjazd do Chorwacji trzeba było nieco pokombinować. W Jaecoo 5 przestrzeń również się zmniejszyła, z 480 do 410 litrów. Mimo to wciąż jest o 40 litrów większa niż w Omodzie. Zawsze można też ratować się złożeniem siedzeń. Wówczas pojemność rośnie do 1214 litrów. Relingi dachowe są dostępne wyłącznie w wyższej wersji wyposażenia.

Konkurencja proponuje w tej cenie model z miękką hybrydą o znacznie niższej mocy
To, czy cena Jaecoo 5 Hybrid jest dobrze skalkulowana, można ocenić po zestawieniu jej z konkurencją. Dla przykładu najnowszy Volkswagen T-Roc z silnikiem 1.5 eTSI o mocy 116 KM kosztuje nieco mniej. W rekordowo korzystnych ofertach można kupić go za około 118 tys. zł. Nie jest jednak pełną hybrydą, a miękką hybrydą. Ma także znacznie niższą moc i uboższe wyposażenie, ponieważ brakuje w nim choćby podgrzewanych foteli.
Różnice w zużyciu paliwa nie są natomiast duże. T-Roc zużywa średnio około 5,5 l/100 km. Dodatkowo oferuje bagażnik o pojemności 445 litrów, czyli nieco większy niż Jaecoo 5 Hybrid.

Źródło: motofilm.pl






