MG, które jest jedną z tych chińskich marek, które najszybciej przekonały do siebie Polaków, wprowadza do sprzedaży nowy model. Jest 7-miejscowy, hybrydowy i wyraźnie tańszy od konkurencji z grupy Chery. Na przykład w porównaniu do Jaecoo 8 mówimy o różnicy sięgającej aż 47 tys. zł.
MG S9 jest trochę niespodzianką, bo przed premierą mówiło się o nim stosunkowo niewiele. Dzisiaj oficjalnie debiutuje w Polsce i zamierza przyciągnąć rodziny potrzebujące siedmiu miejsc w samochodzie. Oferowane są dwie wersje wyposażenia, ale każda z nich ma trzeci rząd siedzeń.
Zobacz również
MGS9 jest znacznie tańsze od konkurencji z Chin
Nowy SUV od MG kosztuje wyraźnie mniej niż 200 tys. zł. I właśnie tym zyskuje mocny argument w starciu z Omodą 9, Chery Tiggo 9 czy Jaecoo 8, bo każdy z tych modeli przekracza już granicę 200 tys. zł.
MG S9 wyceniono bowiem na 172 900 zł w wersji Excite oraz 181 900 zł w odmianie Exclusive. Marka chwali się przede wszystkim przestronnością. Nawet przy pięciu pasażerach na pokładzie bagażnik oferuje aż 1026 litrów pojemności. To więcej choćby niż w Skodzie Kodiaq, która mieści maksymalnie 960 litrów w ustawieniu foteli maksymalizującym przestrzeń bagażową. To zasługa m.in. wymiarów, bo choć na zdjęciach nie wygląda, auto mierzy aż 4,98 metra długości. A co oferuje?

Wyposażenie Excite wystarczy większości kierowców
Skoro wiemy już, że MG dzieli gamę na dwie wersje, przyjrzyjmy się tej tańszej. Oto wybrane elementy wyposażenia standardowego:
- Poduszki powietrzne przednie, boczne i kurtyny
- Wszystkie systemy MG Pilot, w tym asystent jazdy w korku
- Automatyczne reflektory LED oraz tylne światła LED
- Relingi dachowe
- Przednie i tylne czujniki parkowania
- Elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka boczne
- 20-calowe felgi aluminiowe
- Fotele trzeciego rzędu
- Elektrycznie regulowany fotel kierowcy oraz pasażera
- Podgrzewane przednie fotele
- 8-głośnikowy zestaw audio
- 12,3-calowy ekran dotykowy
- 12,3-calowy cyfrowy zestaw wskaźników
- Kamera 360 stopni
- Trójstrefowa klimatyzacja automatyczna
- Oświetlenie ambientowe
- Elektrycznie otwierana klapa bagażnika
- Panoramiczny dach szklany otwierany z elektryczną roletą
- Bezprzewodowe Apple CarPlay i Android Auto
Można odnieść wrażenie, że jest tutaj właściwie wszystko. Czego więc brakuje względem wersji Exclusive? Masażu w fotelach, lepszego nagłośnienia Bose, bezprzewodowej ładowarki do smartfonów czy automatycznie przyciemniającego się lusterka wstecznego. No i tego, że można machnąć nogą pod zderzakiem, żeby otworzyć bagażnik.

Napęd hybrydowy ma niecałe 300 KM i umożliwia jazdę na prądzie do 100 km
Jeśli chodzi o silnik, to tak jak w innych dużych SUV-ach z Chin mamy tutaj napęd hybrydowy typu plug-in. Całość opiera się na motorze 1.5 l oraz dwóch silnikach elektrycznych. Łączna moc generowana przez ten układ wynosi 299 KM, które pozwalają na przyspieszenie do setki w 9,6 sekundy oraz osiągnięcie prędkości maksymalnej 200 km/h.
W trybie, gdy akumulator jest rozładowany i samochód działa jak klasyczna hybryda, średnie zużycie paliwa według WLTP wynosi 6,7 l na 100 km. Ale gdy bateria jest naładowana, producent deklaruje już 2,4 l na 100 km.

Mamy więc naprawdę mocnego gracza w świecie dużych rodzinnych SUV-ów. Subiektywnie brakuje mi tu właściwie tylko bardziej charakterystycznego designu. Samochód wygląda poprawnie, ale jednocześnie trochę zbyt zachowawczo i anonimowo. Trochę jak kolejne chińskie auto „no name”, które trudno odróżnić od konkurencji na parkingu.
A przecież MG żadnym „no name’em” już dawno nie jest. To obecnie jedna z najmocniejszych i najlepiej rozpoznawalnych marek z Chin, która regularnie notuje świetne wyniki sprzedaży w Europie i coraz mocniej zaznacza swoją obecność również w Polsce. MG HS jest obecnie najczęściej wybieranym SUV-em z Chin nad Wisłą.

Źródło: motofilm.pl






