Pół miliona km jest w zasięgu tego europejskiego SUV-a przecenionego na 85 tys. zł. Wyposażeniem nie ustępuje MG ZS

Czasy, gdy europejskie samochody nie były w stanie konkurować cenowo z chińskimi, już minęły. Najlepszym dowodem na to jest ta oferta na hiszpańskiego SUV-a.

Wydawałoby się, że model, który zaledwie siedem miesięcy temu przeszedł ważny lifting, nie tylko odmładzający, ale też poprawiający jakość montażu, nie będzie szybko taniał. A jednak nie trzeba było długo czekać, żeby SEAT obniżył ceny swojego SUV-a do poziomu pozwalającego konkurować nawet z najtańszymi chińskimi propozycjami.

Nowy SEAT Arona jest o tyle ciekawą propozycją, że już w standardzie oferuje bardzo dobre wyposażenie. Nawet patrząc na najtańszą wersję, trudno mówić o brakach, które mogłyby zawstydzić kierowcę, gdy obok zatrzyma się „chińczyk”. Ma też bardzo żywotny silnik.

Seat Arona po przecenie jest o 500 zł tańszy niż MG ZS

Szukając dziś niedrogiego SUV-a, łatwo się pogubić. Ofert jest naprawdę sporo i nie ograniczają się one tylko do producentów z Chin i Dacii. Na tym tle SEAT Arona wyróżnia się jako jedna z najświeższych propozycji. Model przeszedł w listopadzie modernizację, która wyraźnie poprawiła jakość wykończenia. Nie bez powodu, bo celem było dorównanie pod tym względem chińskim konkurentom.

Co ciekawe, mimo niedawnego liftingu, ceny zdążyły już spaść. Egzemplarz z 2026 roku, katalogowo wyceniany na 98 238 zł, potaniał u jednego z dealerów o 13 238 zł. Dziś kosztuje dokładnie 85 tys. zł, czyli symboliczne 500 zł mniej niż MG ZS. W tej cenie oferuje też całkiem praktyczny bagażnik o pojemności 400 litrów i solidne wyposażenie. Co dokładnie?

Seat Arona (2026) - bagażnik, fot. Seat
Seat Arona (2026) – bagażnik, fot. Seat

85 tys. zł dotyczy nawet zakupu za gotówkę

Wiele promocyjnych ofert samochodów z grupy Volkswagena ma jeden wspólny problem. Na początku widzimy atrakcyjną cenę, a później okazuje się, że dotyczy ona finansowania lub kredytu. W tym przypadku mówimy również o możliwości zakupu za gotówkę.

Cena dotyczy wariantu Style z dwoma istotnymi dodatkami. Oprócz standardowego wyposażenia, na które składają się:

  • 16-calowe felgi aluminiowe
  • pełne reflektory LED
  • tylne światła LED
  • światła przeciwmgielne z doświetlaniem zakrętów
  • automatyczna aktywacja reflektorów oraz czujnik deszczu
  • czarne relingi dachowe
  • przyciemniane tylne szyby
  • elektrycznie regulowane, składane i podgrzewane lusterka
  • wewnętrzne lusterko z automatycznym przyciemnianiem
  • 10,25-calowe wirtualne zegary
  • 9,2-calowy ekran dotykowy
  • systemy Android Auto i Apple CarPlay
  • ładowarka indukcyjna
  • dwustrefowa automatyczna klimatyzacja
  • elektrycznie sterowane szyby
  • centralny zamek z pilotem
  • podłokietnik z przodu
  • fotel kierowcy z regulacją wysokości
  • wielofunkcyjna kierownica
  • adaptacyjny tempomat oraz ogranicznik prędkości
  • tylne czujniki parkowania
  • asystent zapobiegania kolizji przy niskiej prędkości
  • system eCall

Otrzymujemy również Pakiet Trend Plus, który obejmuje:

  • sześć głośników
  • elektrycznie regulowane, podgrzewane i składane lusterka boczne
  • fotele kierowcy i pasażera z regulacją wysokości
  • przyciemniane tylne szyby
  • podświetlenie ambientowe nawiewów
  • kamerę cofania
  • oświetlenie LED przestrzeni na nogi z przodu
  • dach oraz lusterka zewnętrzne w kontrastującym kolorze

Dodatkowo w wyposażeniu znajduje się także asystent parkowania z czujnikami parkowania z przodu.

Seat Arona (2026) - wnętrze, fot. Seat
Seat Arona (2026) – wnętrze, fot. Seat

Pod maską jest silnik z turbo, który bez problemu przejedzie kilkaset tysięcy kilometrów

Jeśli chodzi o mechanikę, pod maską SEATa Arony pracuje 1,0 litrowy, trzycylindrowy silnik benzynowy TSI. Generuje 115 KM i 200 Nm momentu obrotowego i współpracuje z sześciobiegową manualną skrzynią biegów i napędem na przednie koła.

Do 100 km/h rozpędza się w 9,9 sekundy i osiąga prędkość maksymalną 195 km/h. Średnie spalanie według WLTP wynosi 5,8 l na 100 km, a emisja CO₂ to 120 g/km.

Seat Arona (2026) - przód, fot. Seat
Seat Arona (2026) – przód, fot. Seat

Najważniejsze jest jednak to, że mamy tu dobrze znaną jednostkę z grupy Volkswagen. Mimo niewielkiej pojemności jest zaskakująco żywotna. Od lat zbiera dobre opinie za trwałość i bezproblemową eksploatację.

Nie jest niczym wyjątkowym, że auta z koncernu VAG z tym silnikiem pokonują 400 do 500 tys. km i nadal jeżdżą bez większych problemów. Wystarczy spojrzeć na rynek wtórny. Dobrym przykładem jest Skoda Fabia, która z takim motorem ma przejechane ponad 400 tys. km i wciąż pozostaje w bardzo dobrej kondycji. Niedawno oferowano nawet Fabię z przebiegiem… ponad 800 tys. km.

Oczywiście dużo zależy od sposobu użytkowania. W praktyce warto wymieniać olej co 10 do 15 tys. km zamiast trzymać się maksymalnych interwałów. To prosty nawyk, który realnie wydłuża życie tej jednostki.

Zrzut ekranu oferty na Seata Aronę za 85 tys. zł, fot. motofilm.pl / Otomoto
Zrzut ekranu oferty na Seata Aronę za 85 tys. zł, fot. motofilm.pl / Otomoto

Źródło: motofilm.pl