Sytuację z rabatami na Cuprę Leona obserwuję cały czas. Hiszpańska marka, a właściwie jej dealerzy, lubią bowiem od czasu do czasu zaskoczyć ofertą, która wręcz wygląda na „chińską”. Ostatnio najniższa cena pojawiła się w połowie listopada 2025 roku, gdy jeden z dealerów oferował ten samochód za 109 900 zł.
Powtórki tamtej oferty nadal nie ma, ale obecna propozycja jest mocno zbliżona. Jeden z dealerów na oficjalnej stronie Cupry wprowadził ofertę na trzy egzemplarze Leona z rocznika 2026 za 110 900 zł, podczas gdy katalogowo auto wyceniane jest na 137 872 zł. Różnica względem rekordowo niskiej ceny wynosi więc tylko 1000 zł, a trzeba pamiętać, że tamten egzemplarz był autem z 2025 roku wyprzedawanym pod koniec roku. Jakby nie patrzeć, jest to bardzo dobra cena za to auto.
Zobacz również
Cupra Leon 1.5 TSI 150 KM to świetnie jeżdżący kompakt z niezłymi osiągami
Niektórzy powiedzą, że Cupra Leon to po prostu przebrany Seat. Każdy, kto tak uważa, powinien się nim przejechać. To naprawdę doskonale prowadzące się auto, które testowałem wielokrotnie w różnych wersjach. Podstawowy silnik 1.5 TSI na papierze może nie wygląda imponująco, ale pozwala rozpędzić się do 214 km/h. Mało? Nawet 500 konne samochody z Chin (takie jak Omoda 9) są dziś ograniczane do 180 lub 200 km/h, a to robi sporą różnicę choćby podczas jazdy po niemieckich autostradach. Przyspieszenie do setki trwa zaś 8,7 sekundy (tylko 0,2 sekundy wolniej od 282-konnego Jaecoo 7).

Jednocześnie, gdy kierowca nie dysponuje dużym budżetem na dalszą trasę, można włączyć tryb Eco i jechać w taki sposób, aby komputer pokładowy pokazał zużycie paliwa na poziomie około 5 litrów na 100 km.
Pod względem wyposażenia nie ma co narzekać
Jeśli chodzi o wyposażenie, czyli w ostatnich latach piętę achillesową wielu europejskich marek, to w Leonie naprawdę nie jest źle. Oprócz tego, że auto po prostu dobrze wygląda dzięki 18-calowym felgom aluminiowym i licznym sportowym akcentom, oferuje również m.in.:
- Tylne światła LED z dynamicznymi kierunkowskazami
- 10,25-calowy cyfrowy wyświetlacz kierowcy
- 12,9-calowy ekran dotykowy
- Trzystrefową klimatyzację automatyczną Climatronic
- Szybę przednią termoizolacyjną
- Automatycznie przyciemniające się lusterko wsteczne
- Lampki do czytania z przodu i z tyłu
- System rozpoznawania znaków drogowych
- Podświetlane nakładki progowe LED
- Dwupoziomową podłogę bagażnika
- Przedni podłokietnik
- Fotele z regulacją podparcia lędźwiowego
- Welcome Light w lusterkach
- Asystenta skrętu i awaryjnego wspomagania kierowania
- Driving Profile Selection
- Światła do jazdy dziennej oraz funkcję Coming Home i Leaving Home
- Reflektory przeciwmgielne
- Asystenta świateł drogowych
- Trzypunktowy pas bezpieczeństwa na środkowym tylnym siedzeniu
- Gniazdo 230 V w bagażniku
- Czujnik deszczu i zmierzchu
- System prywatnego połączenia alarmowego
- Progresywne wspomaganie układu kierowniczego
- Adaptacyjny tempomat
Pod względem bagażnika Cupra Leon również wypada całkiem praktycznie. 380 litrów to o kilka litrów więcej niż na przykład w hybrydowej Omodzie 5, a także więcej niż w rodzinnych SUV-ach Baica.

W tym segmencie za te pieniądze można kupić jednak nie tylko Cuprę Leona
Warto też wiedzieć, że 110 900 zł za Cuprę Leona wcale nie oznacza, że jest ona bezkonkurencyjna w porównaniu do innych marek. Na przykład Ford od niedawna proponuje równie świetnie wyposażonego Focusa 1.0 mHEV o podobnej mocy i spalaniu za 105 900 zł. Co więcej, w zestawie znajduje się pakiet zimowy z podgrzewaną kierownicą, fotelami i szybą. Dodatkowo w tej cenie auto oferowane jest również z automatyczną skrzynią biegów. W przypadku Cupry Leona standardem pozostaje 6-biegowy manual, a jeśli klient uparłby się na automat, to aktualnie najtańsza oferta opiewa na 130 400 zł.

Źródło: motofilm.pl






