Zmęczeni poszukiwaniami auta na rynku wtórnym albo po prostu szukający nowego samochodu przeznaczonego głównie do miasta mają teraz bardzo ciekawą opcję od Fiata. Na placu włoskiej marki stoi bowiem fabrycznie nowy egzemplarz Pandiny z 2025 roku, który został przeceniony do 55 300 zł. I co najważniejsze, nawet przy zakupie gotówkowym.
Jeszcze w marcu 2025 roku identyczny samochód dało się kupić najtaniej za 60 756 zł i to za egzemplarz z 2024 roku, więc mówimy o naprawdę dużej dużej obniżce. Nic tańszego nie znajdziemy dziś nawet u Chińczyków, bo choćby MG3, które zawiodło w testach zderzeniowych Euro NCAP, kosztowało minimum około 60 tys. zł. Nawet Dacia Sandero kosztuje obecnie co najmniej 57 900 zł po rabatach.
Zobacz również
Fiat Pandina to prosty samochód do miasta, który ma zadowalający prześwit
Fiat Pandina od zawsze była autem kierowanym głównie do klientów miejskich, ale spokojnie sprawdzi się również poza miastem. Wszystko dzięki prześwitowi wynoszącemu 165 mm. Dla porównania wcześniej wspomniane MG3 ma 145 mm, a to już wyraźna różnica w kontekście jazdy po gorszych nawierzchniach.
Auto ma pięć drzwi i przewiezie pięciu pasażerów. Pojemność bagażnika wynosi 225 litrów i właśnie pod tym względem wypada najsłabiej względem konkurentów. Z drugiej strony tego auta nie kupuje się z myślą o pakowaniu wielkich walizek i wyjazdach na tygodniowe wakacje. Nie jest też powiedziane, że we dwie osoby po złożeniu tylnych siedzeń się tego nie zrobi, bo spokojnie się zrobi. Pojemność rośnie bowiem do 870 litrów, a to już poziom standardowego bagażnika Skody Kodiaq.

W wyposażeniu jest wiele braków, ale np. czujniki parkowania i klimatyzacja są w standardzie
Fiat dzieli gamę Pandiny na trzy wersje wyposażenia: Pop, Icon oraz Cross. Najtaniej oferowana jest oczywiście ta pierwsza, od której nie ma co oczekiwać szczególnie wysokiego poziomu wyposażenia. Oto wybrane elementy oferowane w standardzie:
- aktywny system utrzymania pasa ruchu
- elektryczne progresywne wspomaganie kierownicy
- inteligentny ogranicznik prędkości ISA
- poduszka powietrzna kierowcy
- poduszka powietrzna pasażera
- kurtyny powietrzne
- system przypominający o niezapiętych pasach
- system ESC
- system awaryjnego hamowania AEBS
- system wykrywania zmęczenia kierowcy
- tylne czujniki parkowania
- elektryczne przednie szyby
- kierownicę z regulacją wysokości
- manualna klimatyzacja
- system Start&Stop
- gniazdo 12V
- 14 calowe felgi stalowe z kołpakami
Nie ma radia. Jest za to miejsce przeznaczone do jego zamontowania i to chyba największy brak, który odstrasza kupujących. Z drugiej strony nie ma go również w bazowej Dacii Sandero, więc nie jest to jakiś odosobniony przypadek. Warto też zwrócić uwagę, że na tylnej kanapie nie ma zagłówków i tak, jest to w pełni legalne.

Silnik za to zużywa bardzo mało paliwa, bo jest miękką hybrydą
Jeśli chodzi o to, co znajduje się pod maską Pandiny, jest to litrowy trzycylindrowy silnik o mocy 70 KM oraz 92 Nm maksymalnego momentu obrotowego połączony z 6-biegową (!) skrzynią manulaną. Przyspieszenie do setki trwa 13,9 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 164 km/h. To wciąż więcej niż w 163-konnym Chery Tiggo 4, które rozpędza się maksymalnie do 150 km/h.
Ogromną zaletą tej jednostki Fiata pozostaje jednak bardzo niskie zużycie paliwa. Według danych WLTP średnie spalanie wynosi 5,0 l na 100 km, głównie dzięki zastosowaniu technologii miękkiej hybrydy.

Czy do auta używanego głównie w mieście potrzeba czegoś więcej? Jeśli tak się nad tym zastanowić, to raczej nie. Owszem, brak radia jest dziś wręcz zaskakujący, ale praktycznie każdy ma smartfona. Można dokupić dobrej jakości słuchawki za 500 lub 600 zł i cieszyć się lepszą jakością muzyki niż w wielu dużo droższych samochodach. Inna sprawa, że radio zawsze można zamontować we własnym zakresie, bo odpowiednie przygotowanie instalacji już tutaj jest. Taka operacja oznacza dodatkowy koszt najwyżej kilkuset złotych.
Źródło: motofilm.pl






