Lexus obniżył cenę SUV-a z 2025 roku do 121 990 zł. Spala 3,6 l/100 km i ma na pokładzie LED-y oraz kamerę cofania

Lexus powtarza promocję na LBX-a z połowy 2025 roku. Dealerzy ponownie obniżają ceny, żeby szybciej wyprzedać egzemplarze z zeszłego rocznika.

Kiedyś zakup nowego Lexusa wydawał się dla przeciętnego kierowcy czymś praktycznie nieosiągalnym. Dziś realia są już zupełnie inne, bo jeden z SUV-ów tej marki można kupić za pieniądze, które jeszcze niedawno wydawały się zarezerwowane co najwyżej dla chińskich hybryd. To efekt wyprzedaży rocznika 2025, która wciąż trwa i jest już w swojej ostatecznej fazie.

Chodzi o Lexusa LBX, który jest dopracowaną hybrydą nastawioną przede wszystkim na niskie zużycie paliwa i komfortową eksploatację na co dzień. Ma też zaskakująco wysoki prześwit wynoszący 22 cm, który ułatwia jazdę po gorszych drogach czy podjazdy pod wyższe krawężniki. Nie jest to auto do ciężkiego terenu, ale w praktyce daje sporo swobody.

Lexus LBX przeceniony o ponad 30 tys. zł jest świetną okazją

Dealerzy Lexusa długo pozostawali nieugięci. Jeśli ktoś chciał wyjechać tym modelem z salonu, musiał przygotować minimum 133 800 zł. Przełom nastąpił w maju, gdy wraz z cieplejszą pogodą najwyraźniej uznano, że to ostatni moment, aby pozbyć się egzemplarzy z rocznika 2025 i jeszcze na tym trochę zarobić.

LBX z 2025 roku potaniał więc u niektórych autoryzowanych sprzedawców do 121 990 zł. Oznacza to, że rabat przekracza 30 tys. zł i wynosi dokładnie 34 410 zł. Katalogowo ten model kosztował 156 400 zł.

Lexus LBX - przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Lexus LBX – przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Zainteresowanych z pewnością ucieszy fakt, że nawet w bazowej wersji jest bardzo oszczędną hybrydą. Praktycznie nikt nie może się z nim równać w kwestii spalania, a jakiś czas temu wyliczyłem nawet, że przejechanie 1000 km, przy zawyżonych cenach paliw, wynosi około 230 zł. Przyjrzyjmy mu się bliżej.

Lexus musi trzymać poziom, więc w standardzie nie ma braków

Od samochodów Lexusa, jako marki premium, oczekuje się więcej. Dlatego już w podstawowej wersji LBX oferuje bogate wyposażenie. Kierowca i pasażerowie mają do dyspozycji między innymi:

  • dwustrefową automatyczną klimatyzację
  • kierownicę wykończoną skórą ekologiczną z przyciskami do sterowania systemem audio, telefonem i wyświetlaczem
  • manualną regulację przednich siedzeń
  • aktywny tempomat działający w pełnym zakresie prędkości
  • uruchamianie silnika przyciskiem
  • wspomaganie kierownicy zależne od prędkości jazdy
  • elektrycznie sterowane szyby z przodu i z tyłu
  • czujnik zmierzchu
  • kamerę cofania
  • elektrycznie regulowane lusterka zewnętrzne
  • elektroniczny system otwierania drzwi E Latch
  • system Lexus Link Connect z sześcioma głośnikami i ekranem 9,8 cala oraz nawigacją w chmurze
  • Apple CarPlay bezprzewodowo i Android Auto przewodowo
  • 17 calowe felgi aluminiowe
  • szyby z filtrem UV
  • reflektory Full LED
  • kierunkowskazy LED z przodu
  • tylne światła LED
  • automatyczne światła drogowe
  • centralny zamek
  • system ISOFIX na tylnych siedzeniach
  • system rozpoznawania znaków drogowych
  • system ochrony przedzderzeniowej z wykrywaniem pieszych, rowerzystów i motocyklistów
  • system monitorowania zmęczenia kierowcy
  • asystenta utrzymania pasa ruchu
  • system kontroli ciśnienia w oponach

To, na co jednak trzeba zwrócić uwagę, to jakość wykończenia. Lexus od lat nie zawodzi w tej kwestii i zastosował wiele miękkich materiałów nawet tam, gdzie się tego nie spodziewamy. Oczywiście szkoda, że pojemność bagażnika wynosi zaledwie 332 litry. Z drugiej strony oferowana za 116 500 zł hybrydowa Omoda 5 nie daje wiele więcej, a jest większa, bo ma 372 litry.

Lexus LBX - bagażnik, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Lexus LBX – bagażnik, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Lexus LBX jest bardzo trudnym rywalem pod względem ekonomii jazdy

Za napęd odpowiada sprawdzony układ oparty na silniku 1,8 litra współpracującym z jednostką elektryczną. Całość generuje 136 KM i współpracuje z przekładnią e-CVT. To dobrze znana konfiguracja, ceniona za trwałość i często wybierana przez kierowców zawodowych. Zapewnia przyzwoite osiągi – przyspieszenie do 100 km/h trwa 9,2 sekundy, a jednocześnie pozwala uzyskać bardzo niskie zużycie paliwa.

Według danych producenta średnie spalanie wynosi 4,4 l na 100 km, jednak w praktyce użytkownicy bez problemu osiągają nawet 3,6 l na 100 km.

Zrzut ekranu oferty na Lexusa LBX za 121 tys. zł, fot. motofilm.pl / Otomoto
Zrzut ekranu oferty na Lexusa LBX za 121 tys. zł, fot. motofilm.pl / Otomoto

Warto przypomnieć, że analogiczną promocję Lexus przeprowadził w 2025 roku na egzemplarze z 2024 roku. Wtedy też dealerzy zeszli do 121 tys. zł i mieli jeszcze dostępne auta w czerwcu. Jest więc odpowiednio dużo czasu na podjęcie decyzji.

Źródło: motofilm.pl