Chińska ekspansja zdecydowanie nie wpływa na wyniki sprzedażowe Lexusa. 2025 rok był dla Japończyków rekordowym. Zarejestrowano 15 035 samochodów, co jest najlepszym wynikiem od debiutu marki w Polsce. Poza SUV-ami w postaci NX-a i LBX-a, które sprzedają się najlepiej, duża w tym zasługa modelu ES. Polscy klienci zarejestrowali ich 1889 sztuk w zeszłym roku, co oznacza wzrost o 41 proc. względem 2024 roku. Wiele wskazuje też na to, że w tym roku wynik będzie podobny albo nawet lepszy.
Wystarczy przejechać się po jakimkolwiek mieście, żeby zauważyć, że nie są to tylko suche dane liczbowe. ES-y pojawiły się na naszych drogach jak grzyby po deszczu. Z jakiego powodu?
Zobacz również
Lexus sprzedaje ES-a wyłącznie jako hybrydę, a od kilku tygodni model ten ma naprawdę świetną cenę
Lexus jest marką Toyoty, a wiadomo jaką Toyota ma renomę. Klienci wybierają więc ES-a, kupując jednocześnie spokój i pewność, że auto posłuży bezawaryjnie przez wiele lat. Nie jest to może najnowszy model na rynku, bo ES siódmej generacji produkowany jest od 2018 roku, ale właśnie w tym tkwi jego siła. Podzespoły dopracowano niemal do perfekcji.
I co najlepsze, nie jest dzisiaj drogi. Oferowany wyłącznie w jednej wersji silnikowej ES300h nowy kosztuje około 200-210 tys. zł, w zależności od oferty salonu. Mówimy przy tym o wersji Business Edition, która daje naprawdę sporo dobrego wyposażenia. Warto też pamiętać, że Lexus i Toyota od lat kuszą klientów bardzo atrakcyjnymi warunkami leasingu oraz wynajmu, co dodatkowo napędza zainteresowanie tym modelem. Przyjrzyjmy się tej wersji bliżej.

Lexus proponuje już tylko trzy wersje. Ofertę uproszczono do minimum
ES300h oferowany jest w trzech wersjach wyposażenia: Business Edition, Prestige z pakietem Multimedia oraz Omotenashi. I ta pierwsza nawet katalogowo kosztuje 208 800 zł, co oznacza rabat w wysokości 62 200 zł względem starych cen. A co oferuje? Oto wybrane elementy wyposażenia standardowego:
- Reflektory Bi-LED
- Szyberdach
- Inteligentny kluczyk
- System bezpieczeństwa LSS+ 2.5
- Lexus Premium Navigation 12 cali z ekranem dotykowym
- Elektryczna regulacja kierownicy
- Podgrzewanie kierownicy
- Elektrycznie regulowane fotele
- Tapicerka ze skóry syntetycznej Tahara
- Podgrzewane przednie fotele
- Bezprzewodowy Apple CarPlay
- Kamera cofania
- Czujniki parkowania z przodu i z tyłu
Jak więc na Lexusa przystało, jest to bardzo dobrze wyposażony samochód. Dodajmy też, że większość materiałów wykończeniowych jest świetnej jakości, a pojemność bagażnika wynosi 454 litry.

Pod maską napęd, który ma sporą moc i mało pali
Jeśli chodzi o to, co pracuje pod maską, to jest to napęd hybrydowy oparty na dużym silniku benzynowym o pojemności 2.5 l połączonym z jednostką elektryczną o mocy 120 KM. Łączna moc tej konfiguracji wynosi 218 KM, które pozwalają przyspieszyć do pierwszej setki w 8,9 sekundy oraz osiągnąć prędkość maksymalną 180 km/h.
Największej zalety tego modelu należy jednak szukać gdzie indziej, czyli w spalaniu. Według WLTP średnie zużycie paliwa waha się od 5,0 do 5,5 l na 100 km, a emisja CO2 wynosi maksymalnie 124 g/km. Jak na prawie 5-metrową limuzynę, są to wyniki wręcz trudne do uwierzenia dla wielu osób.

Łącząc to wszystko ze wspomnianą niezawodnością, trudno dziwić się temu, że Polacy dosłownie rzucili się po ES-y do salonów. Warto dodać, że w sieci istnieje też mnóstwo ofert na rynku wtórnym dotyczących 2-3-letnich egzemplarzy. Można znaleźć najładniejszą i niedostępną już wersję F Sport z niskim przebiegiem za około 160 tys. zł.
Źródło: motofilm.pl






