Kupowali go w ciemno, teraz skarżą się na problemy. Japoński SUV czeka na aktualizację i zaczyna tanieć

Mazda, która od lat kojarzy się z niezawodnością, nie ma ostatnio dobrej passy. Po premierze CX-60, wokół której pod koniec 2025 roku pojawił się prawdziwy wysyp informacji o problemach, podobne kłopoty zaczynają dotyczyć także nowej CX-5.

Mazdy w ostatnich latach może nie były najbardziej efektownymi samochodami, ale uchodziły za pewne pod względem niezawodności. Japończycy właśnie bezawaryjnością kupili sobie uznanie wśród polskich klientów.

Ostatnio coś zaczęło się psuć. Wraz z debiutem CX-60 praktycznie każdy nowy model Mazdy zmaga się z różnego rodzaju problemami. Teraz dotyczą one także najnowszej CX-5, mimo że pod maską pracuje dobrze znany i sprawdzony silnik o pojemności 2,5 l. W przeciwieństwie do CX-60 nie ma tu ani 3,3-litrowego diesla, ani napędu PHEV, które mogłyby budzić dodatkowe obawy o trwałość. Co ciekawe, jeszcze kilka tygodni temu klienci zamawiali ten model w ciemno, a zainteresowanie nową CX-5 można było wręcz nazwać fenomenem.

Nowa Mazda CX-5 zmaga się z problemami, nad którymi trwają intensywne prace

Wystarczy wejść na jakiekolwiek forum użytkowników Mazdy CX-5, żeby zniechęcić się do zakupu tego SUV-a. Niektórzy piszą o błędach pojawiających się po tankowaniu do pełna, gdy system SOS świeci na czerwono. Inni wspominają o całkowitym unieruchomieniu auta, które kończyło się wezwaniem lawety. Sama Mazda odniosła się już w następujący sposób:

„Zidentyfikowaliśmy pojedyncze przypadki rozładowania akumulatora 12V w nowej Maździe CX-5. Traktujemy tę sytuację priorytetowo i finalizujemy prace nad aktualizacją oprogramowania, która wyeliminuje problem i zostanie udostępniona w najszybszym możliwym terminie” – czytamy w komentarzu opublikowanym przez oficjalny fanpage Mazdy.

W tym miejscu muszę zaznaczyć, że problemy z oprogramowaniem dotyczą dziś wielu marek, zwłaszcza w nowych generacjach modeli. Ostatnio narzekałem na to choćby w Audi Q5 Sportback, którym jechałem do Niemiec, ale tam nie dochodziło do sytuacji unieruchomienia pojazdu, a jedynie do różnych błędów systemowych. Każdy powinien liczyć się z tym, że kupując auto nowej generacji, niemal na pewno pojawią się tzw. „choroby wieku dziecięcego”. Czytając komentarze dotyczące CX-5, można jednak odnieść wrażenie, że część klientów jest już mocno zniechęcona.

„Zaczynam się zastanawiać, czy odbierać swoją. Porażka. Renoma Mazdy została mocno nadszarpnięta. Człowiek nie chciał chińszczyzny, a ten „japończyk” nawet nie spisuje się jako tako. A tyle lat mieli na nową generację i zamiast ją porządnie przetestować, wypuścili bubel i testują go na użytkownikach” – napisał jeden z użytkowników forum Mazdy CX-5.

Istnieją jednak również samochody wolne od wad, a przynajmniej takie, których właściciele do tej pory nie zgłaszali problemów. Wskazuje na to ankieta przeprowadzona na forum. 51 proc. użytkowników deklaruje brak jakichkolwiek usterek. Należy też podkreślić, że Mazda nie umywa rąk i poważnie podchodzi do tematu, starając się pomóc klientom.

Mazda CX-5 na lawecie, fot. Facebook (grupa Mazdy CX-5)
Mazda CX-5 na lawecie, fot. Facebook (grupa Mazdy CX-5)

Dealerzy obniżają ceny CX-5 nawet w najtańszej wersji

Jakby nie było, dealerzy zaczynają obniżać ceny CX-5, mimo wcześniejszych rezerwacji składanych dosłownie w ciemno. W internecie można już znaleźć oferty za około 137–138 tys. zł, mimo że cena katalogowa wynosi 143 300 zł, a sam model jest przecież bardzo świeży i mocno rozchwytywany. Niektóre oferty opiewają nawet na 133–134 tys. zł, choć nie pochodzą od autoryzowanych dealerów. Spodziewam się kolejnych spadków w następnych miesiącach, zwłaszcza po wakacjach.

Mazda CX-5 (2026) - wnętrze, fot. Mazda
Mazda CX-5 (2026) – wnętrze, fot. Mazda

To bardzo dobre pieniądze jak na takiego praktycznego SUV-a. Już w standardzie oferuje on silnik 2,5 l z automatem, bogate wyposażenie oraz pojemny bagażnik o pojemności ponad 580 litrów. Oto wybrane elementy wyposażenia standardowego:

  • 17-calowe felgi aluminiowe
  • Przednie światła LED
  • Skórzana kierownica i drążek zmiany biegów
  • Przedni podłokietnik
  • Tapicerka materiałowa w kolorze czarnym
  • Asystent jazdy w korku
  • Automatyczne włączanie świateł drogowych
  • Cyfrowe zegary o przekątnej 10,25 cala
  • Inteligentne wspomaganie hamowania
  • Klimatyzacja automatyczna
  • Podstawowy system bezkluczykowy
  • Przewodowe połączenie Apple CarPlay i Android Auto
  • System audio z 8 głośnikami
  • System rozpoznawania znaków ograniczenia prędkości
  • Adaptacyjny radarowy tempomat
  • System monitorowania martwego pola
  • Ostrzeganie o ruchu poprzecznym z tyłu
  • Asystent zmiany pasa ruchu
  • Proaktywny asystent kierowcy
  • System monitorujący ruch poprzeczny przed pojazdem
  • System ostrzegania o zbliżających się obiektach przed skrzyżowaniem
  • Monitoring uwagi kierowcy
  • System wspomagania awaryjnego hamowania
  • Usługi Google built-in
  • Wyświetlacz centralny o przekątnej 12,9 cala

Problemy nowej CX-5 sprawiły, że poprzednia generacja mocno trzyma cenę

Innym ubocznym efektem, a zarazem paradoksem całej sytuacji, jest to, że przez problemy nowej generacji zakup poprzedniej CX-5 stał się dziś bardzo drogi. Najtańszy egzemplarz z drugiej ręki z 2023 roku kosztuje w serwisie ogłoszeniowym 124 900 zł, czyli zaledwie o około 10 tys. zł mniej niż nowy i większy model.

Jeden z dealerów za egzemplarz z 2024 roku, z przebiegiem 16 tys. km i napędem wyłącznie na przód, życzy sobie… 179 tys. zł. Tyle nie kosztuje nawet najwyższa specyfikacja nowej CX-5 z napędem na wszystkie koła, ponieważ przypomnijmy, że została wyceniona na 168 300 zł.

Zrzut ekranu oferty na poprzednią Mazdę CX-5 za 179 tys. zł, fot. motofilm.pl / Otomoto
Zrzut ekranu oferty na poprzednią Mazdę CX-5 za 179 tys. zł, fot. motofilm.pl / Otomoto

Aktualizacja 11.06.2026:

Mazda Polska przesłała nam 10 czerwca 2026 r. następujący komentarz:

„Oprogramowanie w samochodach Mazda CX-5 dotkniętych zjawiskiem rozładowującego się akumulatora 12V zostało wgrane do wszystkich egzemplarzy, w których pojawił się ten objaw i które trafiły do Autoryzowanych Stacji Obsługi Mazda. Mazda Polska zadbała, by każdy Klient, którego samochód pozostał w serwisie na czas oczekiwania na aktualizację otrzymał samochód zastępczy. Ponadto importer wysłał do wszystkich klientów list z przeprosinami za wynikłą sytuację, symboliczny upominek – figurkę Satomi jako wyraz wartości marki: szczerości, transparentności oraz troski o klienta, a także voucher na pierwszy przegląd za 1 zł.”

Źródło: motofilm.pl