Japoński SUV z gwarancją do 300 tys. km i bagażnikiem 617 l stał się dużo ciekawszą alternatywą dla Toyoty RAV4. Wcześniej odstraszała cena

Jeszcze w 2024 roku Honda praktycznie nie schodziła z cen swoich samochodów. Dzisiaj sytuacja wygląda już zupełnie inaczej, bo dealerzy i importer coraz mocniej walczą o klientów rabatami.

Jeśli ktoś miał ochotę na jakąkolwiek Hondę jeszcze 1,5-2 lata temu, to raczej obchodził się smakiem. W sytuacji, gdy nawet Civic kosztował 167 700 zł, a coś większego grubo ponad 200 tys. zł, po prostu nie mogło być inaczej.

Ale przyszli Chińczycy, szybko przekonali do siebie klientów i włodarze marki, choć początkowo pewni swoich produktów i niechcący schodzić z cen, od kilku ostatnich miesięcy zaskakują coraz mocniejszymi rabatami. Teraz proponują Hondę CR-V w tak obniżonej cenie, że stała się ona naprawdę ciekawą alternatywą dla osób szukających rodzinnego SUV-a, w tym nowej Toyoty RAV4 Hybrid, która katalogowo kosztuje 195 900 zł.

Honda CR-V po obniżkach zaczyna wyglądać znacznie rozsądniej. Pomaga też gwarancja

Honda CR-V każdej poprzedniej generacji była właściwie filarem sprzedaży marki w Polsce. Ostatnia zdecydowanie nie osiąga już jednak takich wyników, co wynika głównie z tego, że Japończycy mocno przesadzili z cenami tego modelu. Przypomnijmy, że w 2024 roku chcieli za najtańszą wersję minimum 222 tys. zł, co było kwotą wręcz trudną do zaakceptowania.

Od tamtego czasu sporo się jednak zmieniło. Najpierw obniżono cenę do 199 tys. zł, a teraz do 189 tys. zł, co wygląda już znacznie lepiej. Zwłaszcza że poprawiono również warunki gwarancji. Kupujący oprócz standardowej 3-letniej gwarancji z limitem 100 tys. km mają teraz możliwość jej przedłużenia o kolejne 2 lata z limitem aż do 300 tys. km. Rzadko zdarza się, żeby któryś producent oferował wsparcie przy przebiegu większym niż 150 tys. km, a Honda praktycznie podwoiła tę wartość.

Honda CR-V (2026) - wnętrze, fot. Honda
Honda CR-V (2026) – wnętrze, fot. Honda

Honda CR-V to samochód stworzony przede wszystkim z myślą o rodzinach i długich podróżach. Oferuje mnóstwo przestrzeni dla pasażerów, a do tego duży bagażnik o pojemności 617 litrów. Tylne siedzenia można złożyć na płasko, dzięki czemu w aucie da się nawet wygodnie przespać. Przyjrzyjmy się temu, co dokładnie oferuje.

Honda podniosła poziom wyposażenia. Nie ma on nic wspólnego z dawnymi modelami

Pokolenie, które w latach 2000 rozglądało się za nowymi wówczas Hondami, z pewnością pamięta ich seryjne poziomy wyposażenia. Było bardzo skromnie i poza kierownicą często trudno było znaleźć coś więcej. W ostatnich latach mocno się to jednak zmieniło, co było też powodem wzrostu cen. Absolutnie podstawową wersją CR-V pozostaje wariant Elegance AWD, który obejmuje m.in.:

  • Systemy bezpieczeństwa Honda SENSING oraz Honda SENSING 360
  • 18-calowe obręcze aluminiowe w kolorze Shark Grey
  • System multimedialny Honda Connect+ z nawigacją i 9-calowym ekranem dotykowym
  • Android Auto
  • Bezprzewodowy Apple CarPlay
  • Panoramiczne, otwierane okno dachowe
  • Pełne reflektory LED z przodu i z tyłu
  • Sekwencyjne kierunkowskazy LED z przodu
  • Elektrycznie otwieraną klapę bagażnika bez użycia rąk z funkcją Walk Away Close
  • Kamerę cofania
  • Przednie i tylne czujniki parkowania
  • Dwustrefową klimatyzację z nawiewami na tylną kanapę
  • Ładowarkę bezprzewodową
  • Elektryczną regulację fotela kierowcy i pasażera
  • System dostępu bezkluczykowego
  • System alarmowy i immobilizer
  • Cyfrowy ekran kierowcy
  • Relingi dachowe
  • Przyciemnione tylne szyby
  • Oświetlenie ambientowe wnętrza
  • Podgrzewane przednie fotele oraz kierownicę
  • Tapicerkę skórzaną z połączenia skóry naturalnej i syntetycznej

W tym miejscu muszę zauważyć, że wzrósł nie tylko poziom wyposażenia. Znacznie poprawiono również jakość materiałów, co najlepiej ocenić samemu podczas wizyty w salonie albo jazdy testowej.

Honda CR-V (2026) - przód, fot. Honda
Honda CR-V (2026) – przód, fot. Honda

Pod maską pracuje autorska hybryda, która cechuje się niskim zużyciem paliwa

Honda CR-V od jakiegoś czasu oferuje już wyłącznie hybrydy pod maską swoich samochodów. Nie jest to jednak napęd działający dokładnie tak samo jak w Toyocie RAV4. W tym przypadku mamy do czynienia z autorskim układem e:HEV. Silnik spalinowy 2.0 i-MMD pełni tutaj głównie rolę generatora prądu dla akumulatora, który zasila silnik elektryczny. Moc całego układu wynosi 184 KM, co pozwala na przyspieszenie do setki w 9,4 sekundy. Całość przekazuje moc na wszystkie koła AWD.

Znacznie większe wrażenie robi jednak średnie zużycie paliwa. Bo choć to duży SUV mierzący 4706 mm długości i oferujący prześwit wynoszący 194 mm, to według WLTP średnie spalanie w cyklu mieszanym wynosi 6,7 l na 100 km. Przy zastosowaniu kilku zasad ecodrivingu można zejść nawet do 5,7 l na 100 km.

Zrzut ekranu jednej z ofert dealerów na CR-V za 189 900 zł, fot. motofilm.pl / Honda
Zrzut ekranu jednej z ofert dealerów na CR-V za 189 900 zł, fot. motofilm.pl / Honda

Cieszy, że Honda wzięła się w garść i w końcu zaczęła proponować sensowniejsze ceny. Gdyby jednak komuś aż taka przestrzeń nie była potrzebna, warto wiedzieć, że istnieje też nieco mniejszy SUV o nazwie ZR-V. Ma identyczny napęd, co prawda bez AWD, ale kosztuje od 144 400 zł. A to już wyraźnie mniej niż trzeba zapłacić za CR-V.

Źródło: motofilm.pl