Duży SUV Kii z hybrydą stoi w salonie od dwóch lat. Dealer zszedł z ceny o 83 300 zł

Nie tylko mniej popularne chińskie marki zostały z niesprzedanymi samochodami z 2024 roku. Takie auto nadal stoi również w salonie Kii, a dealer właśnie po raz kolejny obniżył jego cenę.

W obecnych czasach trudno uwierzyć, że jakikolwiek nowy SUV uznanej koreańskiej marki może stać w salonie przez dwa lata. A jednak właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia w przypadku jednego z dealerów Kii. I co ciekawe, wcale nie chodzi tutaj o samochód elektryczny.

Na placu autoryzowanego dealera Kii z Łowicza stoi fabrycznie nowe, dwuletnie Sorento pomalowane turkusowym lakierem nadwozia. Auto jest bardzo bogato wyposażone i oferuje mocny napęd hybrydowy. Co się stało, że nikt go jeszcze nie kupił?

To nie pierwsze takie Sorento. O innym pisałem w styczniu

Żeby nie było, że z tym egzemplarzem jest coś nie tak, to nie jest to pierwsze dwuletnie Sorento. W styczniu pisałem o czarnym egzemplarzu. Tamto i to Sorento łączy jedna ważna rzecz. Oba są w konfiguracjach 6-osobowych. I to ma ogromne znaczenie, bo jeśli klient kupuje już samochód z myślą o większej liczbie miejsc niż pięć, to zazwyczaj woli mieć ich od razu siedem. A taka konfiguracja również była w Sorento oferowana (nawet taniej). I to jest pierwszy problem tego auta.

Drugim była cena. Ten egzemplarz katalogowo wyceniono dokładnie na 283 200 zł, co dzisiaj, zwłaszcza przy napływie znacznie tańszych samochodów z Chin, dla wielu klientów było po prostu trudne do zaakceptowania. Dealerzy szybko to zauważyli i zaczęli obniżać ceny. Najpierw Sorento kosztowało około 215-220 tys. zł. Wtedy czarny egzemplarz najwidoczniej znalazł już klienta i zniknął z ofert, ale turkusowy nadal został na placu. Teraz dealer ponownie obniżył cenę i auto kosztuje już 199 900 zł. To oznacza łączny rabat wynoszący aż 83 300 zł. Przyjrzyjmy mu się bliżej.

Kia Sorento - wnętrze, fot. Kia Łowicz
Kia Sorento – wnętrze, fot. Kia Łowicz

Pod względem wyposażenia niczego mu nie brakuje

Mimo że to auto wyprodukowane w 2024 roku, nie ma żadnych braków w wyposażeniu. W związku z tym, że 6-osobowa wersja występowała wtylko w najwyższej odmianie Prestige Line, mamy na pokładzie praktycznie wszystko. W skład wyposażenia standardowego wchodzą m.in.:

  • Elektrycznie sterowany fotel kierowcy w 8 kierunkach z elektrycznie regulowanym podparciem lędźwiowego odcinka kręgosłupa
  • Fotel pasażera z elektryczną regulacją w 8 kierunkach
  • Podgrzewane fotele z tyłu
  • Elektryczna klapa bagażnika
  • 12,3 calowe cyfrowe zegary
  • Indukcyjna ładowarka do telefonu
  • Rolety przeciwsłoneczne dla pasażerów drugiego rzędu
  • Przyciemniane tylne szyby
  • Przednie szyby zapobiegające nadmiernemu nagrzewaniu się wnętrza oraz laminowana szyba przednia
  • 19-calowe felgi aluminiowe
  • System autonomicznego hamowania
  • Asystent jazdy po autostradzie
  • Asystent martwego pola
  • System monitorowania otoczenia pojazdu z kamerą 360 stopni
  • Kolorowy wyświetlacz Head-up display
  • System monitorujący przestrzeń za pojazdem podczas cofania
  • Boczne poduszki powietrzne dla drugiego rzędu
  • Elektronicznie regulowana kolumna kierownicy
  • Aluminiowe nakładki na pedały
  • Skórzana tapicerka foteli NAPPA
  • Wentylowane przednie fotele
  • System audio Bose z 12 głośnikami oraz systemem dynamicznej kompensacji dźwięku
  • Funkcja sterowania autem za pomocą pilota, ułatwiająca wjazd i wyjazd z miejsca parkingowego Remote Smart Parking Assist
  • Nivomat, czyli tylne zawieszenie z funkcją poziomowania bez użycia elektroniki
  • Przednie, tylne oraz boczne czujniki parkowania z systemem monitorującym przestrzeń wokół pojazdu
  • Fotele kierowcy i pasażera z funkcją relaksu wyposażone w elektrycznie wysuwany podnóżek
  • Elektrycznie regulowane podparcie boczne pleców oraz funkcja masażu w fotelu kierowcy
  • Czytnik linii papilarnych do rozpoznawania kierowcy
  • Kluczyk cyfrowy Digital Key

Nie ma się tutaj właściwie do czego przyczepić, poza tym, że auto pomieści sześć osób, a nie siedem. Dla formalności dodajmy, że pojemność bagażnika przy dwóch rzędach siedzeń się nie różni i wynosi 813 litrów. Dopiero gdy złożone są oba rzędy, 6-osobowa wersja oferuje 2041 litrów, podczas gdy 7-miejscowa 1996 litrów.

Kia Sorento - bagażnik, fot. Kia Łowicz
Kia Sorento – bagażnik, fot. Kia Łowicz

Napęd pod maską to oszczędna hybryda

Jeśli chodzi o silnik, pod maskę Sorento trafiła benzynowa jednostka 1.6 połączona z silnikiem elektrycznym oraz niewielkim akumulatorem. To samoładujący napęd hybrydowy HEV o łącznej mocy 215 KM oraz 367 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Osiągi są wystarczające, bo przyspieszenie do setki trwa 9,7 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 183 km/h. Dodajmy, że chodzi o wersję z napędem AWD. A to akurat dobra wiadomość, bo zużywa tylko trochę więcej paliwa, a jednocześnie wyraźnie poprawia bezpieczeństwo jazdy np. na śliskiej nawierzchni.

Zrzut ekranu oferty na Kię Sorento za 199 tys. zł, fot. motofilm.pl / Otomoto
Zrzut ekranu oferty na Kię Sorento za 199 tys. zł, fot. motofilm.pl / Otomoto

Według WLTP średnie zużycie paliwa waha się w przedziale od 6,6 do 7,2 l na 100 km, co jest w pełni akceptowalnym wynikiem.

Prędzej czy później turkusowe Sorento znajdzie swojego właściciela. Co do tego nie mam większych wątpliwości. To po prostu samochód, który trafił na trudniejszy moment na rynku i był zwyczajnie za drogi. Dzisiaj jednak, po tak dużej obniżce, zaczyna wreszcie wyglądać znacznie rozsądniej.

2024 Kia Sorento
2024 Kia Sorento – tył, fot. Kia

Źródło: motofilm.pl