Jeśli ktoś szuka sedana segmentu D, zazwyczaj wybiera między Audi A5, BMW serii 3 I Mercedesem klasy C i nawet nie bierze pod uwagę Alfy Romeo. A szkoda, bo to samochód stworzony przede wszystkim z myślą o kierowcy. Testując Giulię pod koniec 2023 roku zwróciłem uwagę przede wszystkim na kapitalne właściwości jezdne. Od pierwszych kilometrów czuć, że to auto nastawione jest na dawanie frajdy z prowadzenia.
Co kilka tygodni można ją wyrwać w dobrej cenie. W marcu jeden z dealerów obniżył cenę srebrnego egzemplarza o 78 200 zł, ale chodziło o białą sztukę, a ten kolor nie cieszy się zainteresowaniem klientów. Dzisiaj z wysokim rabatem wynoszącym 67 100 zł można nabyć czarny egzemplarz z jasnymi felgami i czerwonymi zaciskami hamulcowymi. Wygląda rasowo i równie rasowe ma osiągi.
Zobacz również
Alfa Romeo Giulia Veloce GME 280 KM jest bardzo szybka
280 KM na papierze w dzisiejszych czasach, głównie przez chińskie marki i ich bardzo optymistyczne deklaracje dotyczące mocy, nie robi już aż takiego wrażenia. Wystarczy jednak spojrzeć na osiągi, żeby szybko zmienić zdanie. Sprint do setki trwa 5,1 sekundy, czyli szybciej niż w 537 konnej Omodzie 9, która według moich pomiarów przyspiesza w 5,4 sekundy. Prędkość maksymalna również robi swoje, bo wynosi aż 250 km/h. Dziś takie wartości w nowych samochodach spotyka się coraz rzadziej.
Mocy więc tutaj zdecydowanie nie brakuje, a jednocześnie Giulia pozostaje całkiem praktycznym autem. Bagażnik ma pojemność 480 litrów, czyli wyraźnie więcej niż np. Audi Q5 Sportback e-hybrid, które mieści… 430 litrów. Bez problemu może więc pełnić rolę jedynego samochodu w rodzinie, którym równie komfortowo pojedzie się na wakacje, co sprawnie wyprzedzi na trasie.
Gdy katalogowo kosztowała prawie 272 tys. zł, mało kto zwracał na nią uwagę. Ale z tak dużym rabatem kosztuje już 203 700 zł, a za takie pieniądze podobne osiągi oferują dziś jedynie elektryki. Przyjrzyjmy się więc jej bliżej.

Giulia to leciwe, ale zaskakująco dopracowane i świetnie spasowane auto
Może trudno w to uwierzyć, ale ostatni lifting Giulii miał miejsce w 2023 roku. Doszły wtedy m.in. reflektory Matrix LED, cyfrowe zegary i kilka zmian w technologii pokładowej. Wtedy jeszcze nie było tak głośno o chińskich markach oraz ich jakościowo wykonanych samochodach, a mimo to Włosi postarali się o naprawdę dobre spasowanie wnętrza. Siedząc w środku, czuć tutaj powiew premium. A jak z wyposażeniem? Oto wybrane elementy oferowanego egzemplarza:
- 12,3 calowy wirtualny cyfrowy wyświetlacz zegarów TFT Cannochiale
- 19 calowe felgi aluminiowe Sport Design Dark Glossy z letnimi oponami runflat o różnym rozmiarze
- 6 stopniowa elektryczna regulacja fotela kierowcy z pamięcią ustawień
- 6 stopniowa elektryczna regulacja fotela pasażera
- system Air Quality
- aktywny czujnik martwego pola
- aluminiowe listwy progowe
- aluminiowe nakładki na pedały
- amortyzatory o zmiennej charakterystyce tłumienia FSD Frequency Selective Damping
- automatyczna skrzynia biegów AT8 ZF
- automatyczne włączanie świateł drogowych z czujnikiem zmierzchu
- automatyczne włączanie świateł mijania i drogowych
- centralny tunel z portem USB
- ciemne podwójne końcówki układu wydechowego
- ciemne wykończenie kołpaczków pomiędzy śrubami
- czujnik deszczu
- czujniki parkowania z przodu i z tyłu
- kamera cofania z liniami dynamicznymi
- dwustrefowa klimatyzacja automatyczna
- elektrochromatyczne lusterka zewnętrzne
- elektrochromatyczne lusterko wewnętrzne
- bezprzewodowa ładowarka pod środkowym podłokietnikiem
- pakiet Premium AWD
- pakiet Veloce AWD
- podgrzewane i składane lusterka zewnętrzne
- czarna podsufitka
- powiększone tarcze i zaciski hamulcowe
- sportowe przednie fotele obszyte skórą
- system audio z 8 głośnikami
- system awaryjnego hamowania Brake Assist System
- system bezkluczykowego otwierania przednich drzwi
- Apple CarPlay i Android Auto
- system autonomicznego hamowania awaryjnego
- system rozpoznawania znaków drogowych
- system Uconnect NAV z fabryczną nawigacją i ekranem dotykowym 8,8 cala
- system utrzymywania pasa ruchu
- matrycowe reflektory Matrix Full LED
- adaptacyjny tempomat
Ten egzemplarz posiada dodatkowo pakiet Tech wyceniony na 6098 zł, który obejmuje:
- system kontroli prędkości Intelligent Speed Control
- alarm fabryczny
- system autonomicznej jazdy poziomu L2
To bez wątpienia jedno z ostatnich nowych aut dla prawdziwych petrolheadów. Trzeba jednak liczyć się z wysokim spalaniem
Giulią powinny zainteresować się przede wszystkim osoby, które po prostu lubią jeździć. Mimo zaawansowanych systemów bezpieczeństwa auto nie zasypuje kierowcy irytującymi komunikatami i nie sprawia wrażenia, jakby elektronika próbowała przejąć kontrolę nad jazdą. Tego samochodu nie kupuje się dla technologicznych nowinek czy ogromnych ekranów, tylko po to, żeby poczuć się jak w aucie zaprojektowanym przede wszystkim dla kierowcy.

W podobnej cenie można dziś kupić np. Audi A5 z silnikiem 2.0 TDI. I będzie ono zdecydowanie oszczędniejsze oraz bardziej komfortowe podczas codziennej jazdy. Problem w tym, że trudno mówić tam nawet o połowie takich emocji za kierownicą.
Skoro jednak jesteśmy przy oszczędności, trzeba uczciwie powiedzieć jedno. Średnie zużycie paliwa w Giulii z tym silnikiem wynosi 10,1 l na 100 km. I nie jest to katalogowa wartość, tylko realny wynik, który uzyskałem podczas całego 7 dniowego testu tego modelu. Przy prędkości 140 km/h spalanie potrafi wzrosnąć nawet do 11 litrów.

Tanio w utrzymaniu więc nie będzie. Jeśli komuś zależy przede wszystkim na oszczędności, Audi A5 2.0 TDI okaże się znacznie rozsądniejszym wyborem. Problem polega jednak na tym, że podczas jazdy Giulią zupełnie przestaje się o tym myśleć.
Źródło: motofilm.pl






