Volkswagen Passat po obniżce 54 140 zł staje się rozsądnym wyborem dzięki bogatemu wyposażeniu i dużemu bagażnikowi 690 l

Passat nigdy nie uchodził za najtańszą propozycję dla rodzin, ale rosnąca konkurencja ze strony chińskich marek zaczyna to zmieniać. Dealerzy oferują dziś bardzo przyzwoicie wyposażone egzemplarze przecenione o ponad 50 tys. zł.

Passat nie jest już tak częstym widokiem na drogach jak kiedyś. Nie chodzi wcale o to, że stał się złym samochodem. Paradoksalnie aktualna generacja, choć nie najładniejsza, jest najlepszą w historii. To bardzo komfortowa, przestronna i bezpieczna propozycja z wieloma dopracowanymi asystentami oraz systemami wspomagającymi kierowcę.

Problem niskiej sprzedaży tego modelu wynika z jednej rzeczy, czyli bardzo wysokiej ceny. Jeśli przyjemnie wyposażony egzemplarz kosztował ponad 200 tys. zł, to nic dziwnego, że zainteresowani wybierali SUV-a chińskiej marki o mocy ponad 500 KM.

Niemcy próbują teraz jakoś naprawić ten problem. Egzemplarze wyprodukowane w 2025 roku, które nie sprzedały się właśnie między innymi przez coraz większe zainteresowanie azjatycką motoryzacją, przeceniono o ponad 50 tys. zł. Dokładnie wygląda to tak, że egzemplarz katalogowo wyceniany na 216 040 zł kosztuje teraz 161 900 zł przy finansowaniu lub dla wybranych grup zawodowych albo 169 500 zł przy zakupie za gotówkę. Mówimy tutaj o zniżce wynoszącej odpowiednio 46 540 zł lub 54 140 zł, czyli bardzo konkretnej. Przyjrzyjmy się więc, co oferuje.

2024 Volkswagen Passat Variant B9
Volkswagen Passat Variant B9 (2024) – bagażnik, fot. Volkswagen

W tej cenie otrzymujemy egzemplarz z Matrixami oraz wentylowanymi fotelami z funkcją masażu

Volkswagen podzielił gamę Passata na sześć wersji wyposażenia. Dużo, ale w tym przypadku chodzi o wariant Business Plus. To oznacza, że wyposażenie składa się z udogodnień, których kilka lat temu nikt na pokładzie by się nie spodziewał. Oto najważniejsze elementy wyposażenia tej wersji:

  • Elektrycznie sterowane fotele przednie ergoActive z funkcją pamięci i systemem wspomagania wsiadania
  • Fotele przednie podgrzewane
  • Funkcja wentylacji i masażu przednich foteli
  • Pneumatycznie regulowane podparcie lędźwiowe dla przednich foteli
  • Asystent głosowy IDA i elektroniczne wzmocnienie głosu
  • Bezprzewodowy App Connect dla Apple CarPlay i Android Auto
  • System nawigacji Discover
  • Funkcja automatycznego włączania świateł z funkcją Coming i Leaving Home oraz światła do jazdy dziennej LED
  • Lusterka boczne elektrycznie regulowane i składane, podgrzewane, z funkcją pamięci, automatycznie przyciemniane
  • po stronie kierowcy
    Szyba tylna i boczne tylne dodatkowo przyciemniane z dodatkowym wygłuszeniem
  • Oświetlenie ambientowe, podświetlane panele w drzwiach oraz oświetlona przestrzeń nóg
  • Siatka pionowa oddzielająca przestrzeń pasażerską od bagażowej
  • Wielofunkcyjna kierownica obszyta skórą z łopatkami zmiany biegów
  • Alarm antywłamaniowy z funkcją dozoru wnętrza, ochroną przed odholowaniem oraz immobilizer
  • Keyless Access, czyli bezkluczykowy dostęp i uruchamianie samochodu
  • Klimatyzacja Climatronic, regulowana automatycznie, trzystrefowa z panelem do sterowania z tyłu
  • Rolety przeciwsłoneczne dla tylnych szyb bocznych, ustawiane manualnie
  • System bezdotykowego otwierania i zamykania pokrywy bagażnika
  • Asystent zmiany pasa ruchu Side Assist z Rear Traffic Alert oraz funkcją ostrzegania przy wysiadaniu z samochodu

Ten egzemplarz ma też opcję z katalogu za 10 050 zł, czyli reflektory IQ.Light HD LED Matrix. W praktyce daje to nie tylko matrycowe przednie światła, ale również tylne LED-y, podświetlaną listwę z przodu oraz dynamiczne kierunkowskazy.

Volkswagen Passat Business Plus - wnętrze, fot. VW Krotoski
Volkswagen Passat Business Plus – wnętrze, fot. VW Krotoski

Cały czas też mówimy o aucie, które jest bardzo duże. Passat nowej generacji występuje już tylko w wariancie kombi, dlatego pojemność bagażnika wynosi 690 l lub nawet 1920 litrów po złożeniu tylnych siedzeń.

Mocny atut znajdziemy również pod maską. Pracuje tam silnik 2.0 l

Jeśli chodzi o mechanikę, to choć pod maską standardowego Passata pracuje silnik 1.5 TSI, to tutaj mamy 2.0 TSI. Generuje on moc 204 KM i współpracuje z 7-stopniową przekładnią automatyczną DSG. Taka moc pozwala przyspieszyć do pierwszej setki w 7,5 sekundy i osiągnąć prędkość maksymalną 232 km/h.

W trasie spokojnie można zejść ze spalaniem poniżej 6 litrów na 100 km, ale w mieście należy spodziewać się wyników w przedziale 9–10 litrów. Sporo, ale tutaj nie ma żadnej technologii hybrydowej, która mogłaby obniżyć spalanie. Wielu kupujących traktuje to jednak jako plus, bo „mniej rzeczy może się zepsuć”, a sama jednostka jest prostsza przy ewentualnych naprawach.

Zrzut ekranu oferty na Volkswagena Passata za 161 tys. zł, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu oferty na Volkswagena Passata za 161 tys. zł, fot. motofilm.pl

Tak czy siak, za nieco ponad 160 tys. zł tak mocne, przestronne i duże auto to bardzo dobra cena. Owszem, Chińczycy oferują w podobnych cenach hybrydy plug-in, ale o ile obniżają one zużycie paliwa w mieście, w trasie nie sprawdzają się już tak dobrze.

Potrafią się rozładować (mimo inteligentnego trybu zarządzania), przez co kierowca traci znaczną część mocy. W Passacie wszystko jest stałe i przewidywalne. Co ciekawe, takie 282-konne Jaecoo 7 Super Hybrid, choć jest mniejsze i ma silnik elektryczny, wcale nie jest szybsze od 204-konnego Passata. Osiąga setkę w ponad 8 sekund.

Źródło: motofilm.pl