Ten SUV wielkości Skody Kodiaq za 109 900 zł jest dostępny od ręki. Ma LED-y i system kamer 360° w standardzie

Chińczycy w ostatnich tygodniach rzucają coraz odważniejszymi cenami za swoje samochody. Na przykład tego SUV-a z dużym bagażnikiem proponują za niecałe 110 tys. zł. W całej Polsce stoi 39 takich samochodów oferowanych od ręki.

Od czasu, gdy pierwsze chińskie marki pojawiły się na polskim rynku, większość europejskich producentów skorygowała swoje cenniki. Niektórzy, jak Volkswagen, w taki sposób, że chińskie propozycje przestały wyglądać na szokująco niskie jak na początku.

Należy się więc spodziewać, że w najbliższych miesiącach ceny samochodów z Chin znacząco spadną. Tak, aby znów to cena była głównym tematem rozmów i wyraźnie odstawała od ofert europejskich marek, przyciągając zainteresowanie klientów. To już zaczyna być widoczne.

Bestune gra va banque. Duży SUV potaniał do 109 900 zł i przy tej cenie oferuje naprawdę sporo

Zaczęło się od Bestune B70 i Bestune T77. Oba te modele, będące konkurencją odpowiednio dla Toyoty Camry i Hyundaia Tucsona, potaniały do 99 900 zł i 89 900 zł. Teraz przyszła pora na znacznie większego SUV-a, model Bestune T90.

To auto, które mierzy dokładnie 4718 mm długości. Czy to dużo? Skoda Kodiaq poprzedniej generacji, produkowana jeszcze w 2024 roku, mierzy 4697 mm. Więc tak, to jest naprawdę spory SUV. A wszystko po to, aby wygodnie pomieścić 5 osób oraz ich bagaże. Według danych VDA pojemność bagażnika wynosi 560 litrów lub 1365 litrów po złożeniu tylnych siedzeń, czyli w rzeczywistości trochę więcej (pomiar VDA nie jest łaskawy dla Chińczyków).

Gdy Bestune T90 debiutował na polskim rynku, importer AADC chciał za niego minimum 129 900 zł. Dzisiaj cena jest niższa o 20 tys. zł, dzięki czemu auto można nabyć za 109 900 zł. A czy warto? Zobaczmy, co oferuje na papierze.

Bestune T90 - tył, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Bestune T90 – tył, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Bestune T90 nawet w bazie jest przyzwoicie wyposażony

Chińczycy oferują T90 w dwóch wersjach wyposażenia, Business oraz Elegance. Ale przez to, że każda z nich ma też swój przypisany silnik 1.5 lub 2.0, nawet bazowy wariant jest bogato wyposażony. W skład wyposażenia standardowego wchodzą między innymi:

  • światła przednie LED
  • przednie światła przeciwmgielne
  • skórzana kierownica wielofunkcyjna
  • ekran centralny 12,6 cala w jakości Full HD
  • tryby jazdy ECO Comfort i Sport
  • elektroniczny rozdział sił hamowania
  • system monitorowania martwego pola
  • wyświetlacz HUD
  • system kamer 360 stopni
  • bezkluczykowe otwieranie drzwi kierowcy
  • wycieraczki z czujnikiem deszczu
  • fotel kierowcy z regulacją w 6 kierunkach
  • elektrycznie regulowany fotel pasażera w 4 kierunkach
  • podgrzewane i elektrycznie sterowane lusterka
  • przyciemniane szyby boczne i tylne

W praktyce w ogóle nie ma powodu, żeby dopłacać do lepszej wersji. No chyba, że komuś zależy na dwulitrowym silniku, ale ja osobiście bym go nie polecał. Dużo pali.

Bestune T90 - wnętrze, fot. Bestune
Bestune T90 – wnętrze, fot. Bestune

Motor 1.5 w zupełności wystarczy do codziennego użytkowania

Pod maską T90 pracuje motor 1.5 l o mocy 160 KM i 258 Nm maksymalnego momentu obrotowego, który współpracuje z 7 biegową przekładnią automatyczną. Testuję ten silnik właśnie w mniejszym Bestune T77 i tu sprawdza się bardzo dobrze. Jest wystarczająco dynamiczny, a skrzynia biegów pracuje tak, jak można tego oczekiwać.

Oczywiście jest to jednak jednostka czysto benzynowa. Nie ma tu żadnych hybrydowych wspomagaczy, nawet chociażby w postaci miękkiej hybrydy. Dlatego trzeba liczyć się z dużym zużyciem paliwa. Według danych producenta 7,7 l na 100 km, a realnie z wynikami bliższymi 9 litrów na setkę. Koszty eksploatacji można jednak obniżyć, decydując się na instalację LPG w cenie około 6 tys. zł, niestety kosztem bagażnika.

Bestune T90 - przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Bestune T90 – przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Jeśli ktoś szuka dużego i poprawnie jeżdżącego SUV-a, to Bestune T90 jest rozsądną opcją. Trzeba jednak jasno podkreślić, że systemy bezpieczeństwa i asystenci nie działają tak dopracowanie jak choćby we wspomnianej Skodzie Kodiaq. Radio też znacznie gorzej odbiera stacje. Chińskie marki cały czas uczą się w tych obszarach.

Z drugiej strony są rzeczy, które mogą się podobać. Auto nie zasypuje kierowcy ciągłymi komunikatami i dźwiękami, bo nie ma takiego obowiązku, ponieważ jest sprzedawane w ramach homologacji jednostkowej. Do tego dochodzi dostępność, bo wiele egzemplarzy jest oferowanych od ręki i nie trzeba czekać na odbiór.

Ostatecznie wszystko sprowadza się do priorytetów. Jeśli najważniejsze są przestrzeń, cena i szybka dostępność, to jest to propozycja, którą wręcz należy wziąć pod uwagę.

Zrzut ekranu ofert na Bestune T90, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu ofert na Bestune T90, fot. motofilm.pl

Źródło: motofilm.pl