Ta nowa Kia to duży problem dla Skody Scali. Po rabacie 17 tys. zł jest już od niej tańsza, a przy tym większa

Kia K4 ledwie zadebiutowała na rynku, a już robi niezłe zamieszanie. Po ostatnich rabatach w wersji z automatem stała się tańsza niż Skoda Scala.

Może się wydawać, że wszyscy przerzucili się na SUV-y i crossovery, ale to nie do końca prawda. Kompaktowy segment C wciąż ma się dobrze, a klienci nadal chętnie sięgają po sprawdzone modele w stylu Skody Scali.

Czeska propozycja w najbliższych tygodniach może jednak odczuć spadek zainteresowania. Powodem są duże obniżki na zupełnie nowy model Kia, dzięki którym stał się on tańszy niż porównywalna Skoda z automatyczną skrzynią biegów.

Następca Kia Ceed wychodzi z bezkonkurencyjną ofertą. Dotyczy egzemplarza z automatem i dużym silnikiem

Kia wcale nie zamierza rezygnować z klasycznych, niższych modeli na rzecz samych SUV-ów i crossoverów. Producent dobrze wie, że wciąż jest duża grupa klientów, którzy świadomie wybierają kompakty, bo są bardziej uniwersalne w codziennym użytkowaniu. Takie auta są praktyczne w mieście, łatwiejsze do parkowania, a przy tym zapewniają większą stabilność podczas jazdy z wyższymi prędkościami. Niższa sylwetka oznacza też mniejszy opór powietrza, co przekłada się na realnie niższe zużycie paliwa, zwłaszcza w trasie.

Kia jest tak zdeterminowana, żeby wypromować swój zupełnie nowy model o nazwie K4, że dealerzy zaczynają grać agresywnymi promocjami. Na przykład egzemplarz z silnikiem 1.6 i automatem został przeceniony o blisko 17 tys. zł. W efekcie zamiast 119 990 zł trzeba za niego zapłacić 102 999 zł. Dla porównania najtańsza Skoda Scala z automatem i silnikiem 1.5 kosztuje 106 350 zł i to już po rabacie z 114 350 zł. Oferta Kii jest więc aktualnie bezkonkurencyjna, zwłaszcza jeśli popatrzymy na wyposażenie.

Kia K4 M - wnętrze, fot. Kia Plejada
Kia K4 M – wnętrze, fot. Kia Plejada

Bazowe modele Kii są dzisiaj bardzo dobrze wyposażone, a K4 nie jest wyjątkiem

Kia K4 jest dziś oferowana w trzech wersjach wyposażenia M, L oraz GT Line. Dzięki temu, że K4 jest świeżo opracowanym autem, inżynierowie wiedzieli już, że w dobie napływu chińskich aut muszą zaproponować solidne wyposażenie. I tak się stało, że nawet wersja M daje między innymi:

  • system autonomicznego hamowania z wykrywaniem pojazdów, pieszych i rowerzystów
  • asystenta utrzymania auta pośrodku pasa ruchu
  • siedem poduszek powietrznych, w tym centralną poduszkę kierowcy
  • kamerę monitorującą koncentrację kierowcy
  • światła LED do jazdy dziennej, mijania i drogowe
  • system bezkluczykowego dostępu i uruchamiania auta
  • system powiadamiania ratunkowego eCall
  • elektryczny hamulec postojowy z funkcją Auto Hold
  • elektrycznie regulowane, składane i podgrzewane lusterka
  • skórzaną kierownicę z przyciskami do obsługi multimediów
  • zestaw trzech ekranów z cyfrowymi zegarami i nawigacją
  • bezprzewodowy Apple CarPlay i Android Auto
  • kamerę cofania
  • 16 calowe felgi aluminiowe
  • przednie i tylne czujniki parkowania
  • dwustrefową klimatyzację automatyczną
  • tempomat aktywny z funkcją Stop and Go
  • asystenta jazdy po autostradzie w wersjach z automatem

Dodatkowo dealer doposażył omawiany egzemplarz w pakiet Winter obejmujący podgrzewanie siedzeń i podgrzewaną kierownicę. Nie jest to drogi wydatek, bo w cenniku kosztuje zaledwie 1500 zł. Grzechem byłoby nie dopłacić.

Poza tym mało osób o tym wie, ale Kia K4 to wielki samochód. Mierzy aż 4440 mm długości, więc jest sporo dłuższa od wcześniej wspomnianej Scali, która ma 4362 mm. Efektem jest przestronny bagażnik, który pomieści 434 litry bagażu.

Kia K4 - tył, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Kia K4 – tył, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Pod maską znajduje się silnik, którego nikt nie będzie się wstydził ani bał

Totalnie bazowe K4 oferowane jest z litrową jednostką, ale w tym przypadku mówimy o silniku 1.6 T GDI o mocy 150 KM, zespolonym ze skrzynią automatyczną 7 DCT. To bardzo żwawy silnik, który pozwala na osiągnięcie pierwszej setki w 9,1 sekundy.

Według danych producenta średnie zużycie paliwa wynosi od 6,3 l do 6,9 l, czyli też akceptowalnie. Emisja CO2 to zaś 142 g na kilometr.

Dla kogo jest to dobra propozycja? Nie tylko dla par, ale także dla rodzin, które szukają rozsądnego i przestronnego auta na co dzień. W praktyce wiele osób odwiedzających salon jest wręcz zaskoczonych tym, jak dużo miejsca oferuje ten model w środku, szczególnie w porównaniu z modnymi dziś crossoverami.

Zrzut ekranu oferty na Kia K4 za 102 tys. zł, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu oferty na Kia K4 za 102 tys. zł, fot. motofilm.pl

„Jak usiadłem do Kia XCeed, to czułem się klaustrofobicznie” – przyznał jeden z klientów oglądających nową Kię w salonie. W zestawieniu z bardziej zabudowaną sylwetką crossovera klasyczny kompakt wypada po prostu przestronniej i bardziej praktycznie. Przy takiej cenie to naprawdę atrakcyjna propozycja, na którą wiele osób czekało przed wakacjami.

Źródło: motofilm.pl