Rynek najbardziej luksusowych limuzyn ma się w naszym kraju świetnie. Audi A8, BMW serii 7 czy Mercedes Klasy S ciągle znajdują tysiące nabywców na polskim rynku. Mimo że ceny tych propozycji zaczynają się od 400-500 tys. zł za najtańsze wersje wyposażenia.
A gdyby tak polski klient dostał ofertę na podobne, ale nowe auto w cenie 3-4-letnich używanych egzemplarzy wspomnianych modeli? Dokładnie z taką propozycją wychodzi ta chińska marka premium, której najbardziej luksusowa limuzyna pojawiła się już nad Wisłą. Miałem okazję zobaczyć ją z bliska w Warszawie, zarejestrowaną i gotową na drogi. Trzeba przyznać, że jej wymiary na żywo robią świetne wrażenie.
Zobacz również
Toyota Corolla 2026 ma nowe, niższe ceny, bo Skoda Octavia depcze jej po piętach
Polacy ruszyli po te 7-osobowe SUV-y. Sprzedaż idzie w setki, bo Chery przekonuje wykończeniem i spasowaniem
Polacy zamawiają go w ciemno, choć znają tylko orientacyjną cenę. Na żywo Jaecoo 8 jest jeszcze masywniejszy niż na zdjęciachMa grubo ponad 5 metrów i pochodzi od producenta z ogromnym doświadczeniem
Marka ta nie jest jeszcze dobrze znana w Polsce. Choć zaczęli na poważnie interesować się naszym krajem od 2023 roku, to przez start od horrendalnie drogich elektryków nadal pozostaje mało rozpoznawalna. Dzisiaj próbują sił z modelami spalinowymi.
Hongqi nie jest jednak jakimś nowicjuszem w świecie motoryzacji. Produkcją luksusowych samochodów zaczęli zajmować się w 1958 roku, co oznacza, że mają już prawie 70 lat doświadczenia.

Dla najbardziej wymagających klientów przewidziano model H9. Ta mierząca dokładnie 5137 mm limuzyna jest oferowana w pełnej wersji wyposażenia za 284 900 zł przed rabatami. Czyli mniej więcej za tyle, za ile można kupić podobnie wyposażone egzemplarze Audi A8 czy BMW serii 7 z lat 2022-2023 bez żadnych przygód i z polskiego salonu. A co oferuje Hongqi H9?
Dopłacić można jedynie do lakieru lub koloru tapicerki
Hongqi wychodzi z założenia, że w przypadku H9 należy oferować wszystko, co jest możliwe. Dlatego podana cena dotyczy egzemplarza w pełni wyposażonego. Dopłacić można jedynie do niestandardowego koloru nadwozia 7900 zł, do dwukolorowego nadwozia 14 900 zł lub do innego koloru tapicerki 4900 zł. Poza tym w cenie otrzymujemy m.in.:
- wiele poduszek powietrznych, w tym boczne i kurtynowe
- przednie fotele podgrzewane, wentylowane i z funkcją masażu
- tylne fotele pasażerów z funkcją masażu, również wentylowane i podgrzewane
- podgrzewaną i skórzaną kierownicę
- tapicerkę ze skóry naturalnej Nappa
- reflektory matrycowe LED
- panoramiczny, otwierany dach
- czterostrefową klimatyzację automatyczną
- podwójny tylny wyświetlacz o przekątnej 10,1 cala
- cyfrowy zestaw wskaźników
- ekran dotykowy
- system audio Bose
- jonizator powietrza
- wyświetlacz przezierny HUD
- 253 kolory oświetlenia ambientowego
- ładowarkę indukcyjną
- kamerę cofania 360 stopni
- czujniki parkowania z przodu i z tyłu
- wiele systemów bezpieczeństwa oraz asystujących kierowcy podczas jazdy
Przy czym tego wyposażenia jest znacznie więcej. W celu jego dokładnego poznania zachęcam do odwiedzenia oficjalnej strony importera.

Hongqi H9 ma tak naprawdę tylko dwie wady, które wpływają na to, że ktoś może się nad jego zakupem zastanawiać. Pierwszą z nich jest mała pojemność bagażnika, która wynosi 380 litrów, co jest wynikiem mniejszym niż w nowym Renault Clio. Drugą rzeczą jest ładowność wynosząca 450 kg. Przy czterech dorosłych mężczyznach o wadze 100 kg nie ma problemu, ale przy pięciu zaczyna brakować zapasu.
Pod maską silnik z technologią miękkiej hybrydy. A to rzadkość u Chińczyków
Jeśli chodzi o kwestie mechaniczne, pod maską Hongqi H9 pracuje 2,0-litrowy motor o mocy 245 KM oraz 380 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Jest wyposażony w technologię miękkiej hybrydy, co w chińskich modelach dostępnych na polskim rynku zdarza się niezwykle rzadko. Jeśli już, to producenci idą w pełne hybrydy lub hybrydy typu plug-in.
Co daje miękka hybryda? Przede wszystkim akceptowalne spalanie. Według danych producenta mówimy tutaj o wartościach rzędu 7 litrów na 100 km. Przy zbiorniku paliwa o pojemności 65 litrów można więc śmiało myśleć o 800-900 km bez tankowania.

I choć producent nie podaje na stronie osiągów H9, to według niezależnych pomiarów mówimy o około 8 sekundach do pierwszej setki. Wskazówka prędkościomierza kończy swój bieg na 230 km/h.
Hongqi H9 jest świetną propozycją dla klientów, którzy chcieli kupić używane Audi A8 lub BMW serii 7. Z tego względu, że są to auta intensywnie eksploatowane, ich przebiegi nierzadko przekraczają 100 tys. km. Tutaj dostajemy nowe auto z 5-letnią gwarancją z limitem do 150 tys. km. Warto też wiedzieć, że Hongqi H9 jest oferowane praktycznie od ręki.
Źródło: motofilm.pl



