Polscy klienci coraz częściej wybierają 7-osobowe SUV-y. Trudno się temu dziwić, bo takie auta oferują przede wszystkim więcej przestrzeni i możliwość przewiezienia dwóch dodatkowych osób w razie potrzeby.
Jeśli spojrzymy na ranking rejestracji w pierwszym kwartale 2026 roku, zwycięzcą w tej kategorii jest przede wszystkim marka Chery. Producent, będący matką dla Jaecoo i Omody, łącznie oddał klientom 1021 samochodów wyposażonych w trzeci rząd siedzeń, choć jeszcze w listopadzie, gdy podróżowałem jednym z nich do Szwajcarii, mało kto o nim słyszał.
Zobacz również
Chery zajęło 2. i 3. miejsce w rankingu rejestracji pojazdów 7-osobowych
Chery Tiggo 8 i Chery Tiggo 9 wyprzedziły nie tylko Skodę Kodiaq i Volkswagena Tayrona. Nawet znacznie tańsze modele, takie jak Dacia Jogger czy Citroen C3 Aircross, sprzedały się gorzej.
Dokładnie wygląda to tak: Chery Tiggo 8 znalazło 515 nabywców, podczas gdy Chery Tiggo 9 506 klientów. Oba modele ustępują jedynie Volvo XC90, które wciąż trzyma się stabilnie i trafiło do 808 osób. Cały segment 7-osobowych aut przyciągnął uwagę 2280 klientów, co oznacza rekordowy kwartał. Łatwo policzyć, że Chery odpowiada za blisko 45% takich aut. Co stoi za tym sukcesem?

Samochody Chery są nie tylko tanie, ale też uczciwie wykończone
Testowałem zarówno Tiggo 8, jak i Tiggo 9. I choć można się przyczepić do bardzo wysokiego spalania w wersji spalinowej albo tego, a deklarowane 428 KM w Chery Tiggo 9 nie daje w praktyce wrażeń, jakich można by się spodziewać po takiej mocy, klientom to nie przeszkadza. Benzyna dużo pali, ale auto jest bardzo tanie w zakupie i dostępne za 125 tys. zł. Tiggo 9 z kolei jeździ po prostu dobrze i jest i tak bardzo dynamiczne jak na tak dużego SUV-a.

Sukces obu modeli w dużej mierze zawdzięcza się bardzo bogatemu wyposażeniu i jakości wykończenia. Nawet podstawowa wersja Comfort cechuje się świetnym spasowaniem i bardzo przyjemnymi w dotyku materiałami. Klienci odwiedzający salon są często zaskoczeni, że za takie pieniądze mogą wyjechać dużym samochodem z jakością kojarzoną z droższymi markami.
Najtańsze Chery Tiggo 8 ma też bardzo bogaty standard. Za 125 tys. zł klient otrzymuje dziś SUV-a wyposażonego w:
- 7 poduszek powietrznych
- systemy bezpieczeństwa ADAS
- 19-calowe obręcze kół ze stopów lekkich
- reflektory LED ze światłami do jazdy dziennej LED
- czujniki parkowania z przodu i z tyłu
- system kamer 540°
- elektrycznie sterowane szyby boczne
- podgrzewane i elektrycznie składane lusterka
- skórzaną tapicerkę w kolorze czarnym
- elektrycznie regulowany fotel kierowcy
- system multimedialny z ekranem o przekątnej 15,6 cala
- system audio z 8 głośnikami
- ładowarkę indukcyjną o mocy 50 W
- automatyczną, dwustrefową klimatyzację
- system bezkluczykowy
- ambientowe oświetlenie wnętrza
I wiele innych elementów, które wychodzą dopiero w trakcie użytkowania. Chery Tiggo 8 oferuje też aż 889 litrów pojemności bagażnika, co jest wynikiem niemal identycznym jak w Skodzie Kodiaq, gdzie mamy 910 litrów.

Sprzedaż Chery może spowolnić tylko model z tej samej grupy
Jeśli Chery utrzyma tak atrakcyjne ceny, sprzedaż będzie tylko rosła. W przypadku Tiggo 9 kosztującego 209 900 zł może się to jednak zmienić z jednego powodu – debiutu Jaecoo 8. Ten 7-osobowy SUV jest jeszcze większy, a sama marka coraz bardziej pożądana i budząca zaufanie. Choć jeszcze nikt nie zna jego ceny, zamówienia już spływają.
Tak czy inaczej, Jaecoo 8 również należy do Chery, więc można spodziewać się dalszej dominacji tej grupy w tym segmencie. Wygląda na to, że chiński producent bardzo szybko zbudował w Polsce mocną pozycję i na razie nic nie wskazuje na to, żeby miało się to zmienić.

Źródło: motofilm.pl, superauto






