Po 37 dniach na rynku potaniał o 31 tys. zł. Za 129 900 zł to bardzo rozsądny SUV dla rodzin

Nowe modele samochodów po debiucie rzadko są przeceniane, a ewentualne rabaty mają symboliczny charakter. W przypadku tego SUV-a Jeepa jest zupełnie inaczej.

Z nowymi samochodami jest zazwyczaj tak, że po premierze dealerzy często nie chcą udzielać na nie dużych zniżek. Przykład? Jetour T2, który choć jest z Chin i kosztuje ponad 170 tys. zł, rabaty w jego przypadku praktycznie nie istnieją.

Zupełnie inaczej jest w przypadku nowego Jeepa Compassa. Modelem tym miałem okazję już jeździć i uważam, że jest świetną propozycją dla osób szukających przede wszystkim jednego wszechstronnego samochodu w rodzinie. Dlaczego? Ma duży prześwit, mnóstwo miejsca w środku i w dodatku jest bardzo ekonomiczny.

Jeep Compass nowej generacji ma teraz praktycznie bezkonkurencyjną cenę

Dokładnie 24 lutego 2026 roku miała miejsce w Polsce rynkowa premiera nowego Compassa. Od tego czasu, jak łatwo policzyć, minęło zaledwie 37 dni. A mimo to egzemplarz katalogowo wyceniany na 160 850 zł potaniał do 129 900 zł. Dotychczas najniższa cena wynosiła 139 tys. zł.

I nie ma tutaj żadnego ukrytego haczyka. Nowy Compass to bardzo dojrzały, świetnie wykończony i bardzo przestronny SUV. Nie ma kompletnie nic wspólnego ze swoim poprzednikiem. Bagażnik pomieści 550 litrów, czyli więcej o 43 litry od MG HS, a nadwozie stoi nad ziemią 200 mm, tak jak Jaecoo 7 Offroad. W tej cenie oferowana jest również przyzwoicie wyposażona wersja z automatyczną skrzynią biegów. Przyjrzyjmy się jej bliżej.

Jeep Compass - tył, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Jeep Compass – tył, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Wariant Altitude oferuje solidny poziom wyposażenia

Za tę kwotę dealer proponuje Compassa w wersji Altitude. W katalogu jest to najtańsza wersja, w praktyce bardzo dobrze wyposażona. W skład jej wyposażenia wchodzą m.in.:

  • Reflektory LED
  • Lakier metalizowany
  • 18-calowe aluminiowe obręcze kół z letnimi oponami
  • Lusterka w kolorze czarnym Gloss Black
  • Elektrycznie składane i podgrzewane lusterka boczne
  • Lusterka boczne z oświetleniem powitalnym
  • Fotele z tapicerką materiałową i regulacją podparcia lędźwiowego w 2 kierunkach
  • Elektrochromatyczne lusterko wsteczne
  • System bezkluczykowego otwierania i uruchamiania pojazdu
  • Automatyczna dwustrefowa klimatyzacja
  • Jednokolorowe oświetlenie ambientowe
  • System multimedialny z ekranem 16 cali
  • Panel wskaźników z wyświetlaczem 10,25 cala
  • Przednie i tylne czujniki parkowania
  • System zarządzania trakcją Selec Terrain
  • Bezprzewodowe Apple CarPlay i Android Auto
  • System nawigacji
  • System ostrzegania o możliwości kolizji z przodu
  • Adaptacyjny tempomat
  • System utrzymania pojazdu na pasie ruchu
  • Automatyczny system hamowania awaryjnego
  • Jazda autonomiczna poziomu 2
  • Kamera 360°
  • Bezprzewodowa ładowarka do smartfona
  • Klapa bagażnika otwierana elektrycznie bez użycia rąk
  • System zapobiegania ruszeniu przy wykrytej przeszkodzie, na przykład pieszy lub ściana
  • Boczne czujniki parkowania
  • Aktywny system monitorowania martwego pola dalekiego zasięgu 75 m
  • System półautomatycznej zmiany pasa ruchu
  • Przednie światła przeciwmgielne z funkcją doświetlania zakrętów

We wcześniejszych wpisach zwracałem uwagę na duży rozstaw osi, większy nawet niż w przypadku Skody Kodiaq. Dlaczego warto to przypominać? Bo dla tych, którzy tego SUV-a na żywo jeszcze nie widzieli, to najlepszy dowód na ogrom przestrzeni wewnątrz. Miejsca na nogi czy głowę jest tutaj po prostu mnóstwo.

Jeep Compass - przednie siedzenia, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Jeep Compass – przednie siedzenia, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Napęd hybrydowy jest cichy przy wysokich prędkościach i bardzo ekonomiczny

Jeśli chodzi o to, co pracuje pod maską bazowego Compassa, to jest to napęd hybrydowy oparty na silniku 1.2 l, nie mylić z PureTech. Ta zelektryfikowana jednostka wykorzystuje 48-woltową technologię mild hybrid i generuje moc 145 KM oraz 230 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Silnik współpracuje z sześciobiegową, dwusprzęgłową automatyczną skrzynią biegów i napędem na przednie koła.

Jego ogromną zaletą jest kultura pracy. Nawet przy autostradowych prędkościach w kabinie jest bardzo cicho, czego nie można powiedzieć o wielu propozycjach z Chin, nawet hybryd typu plug-in, takich jak Geely Starray.

Do tego zużywa niewielkie ilości paliwa. Jego łączne zużycie paliwa wynosi 5,9 litra na 100 kilometrów, a emisja CO2 133 g/km według cyklu WLTP.

I choć nie ma napędu na cztery koła, to system Selec Terrain z pokrętłem sprawdza się tutaj zaskakująco dobrze. Podczas pierwszych jazd testowych mieliśmy okazję pojechać w lekki teren i dosłownie wszystkich zaskoczyła jakość pracy elektroniki. Do tego stopnia, że można śmiało powiedzieć, że napędu na cztery koła tutaj nie brakuje. Mimo wszystko, jeśli ktoś będzie go chciał, musi poczekać na debiut wariantu elektrycznego. Ze spalinówką, przynajmniej na razie, nie będzie on oferowany. Ale to też przy okazji jest dowód na to, że Jeep jest pewny swoich rozwiązań technologicznych.

Zrzut ekranu oferty na Jeepa Compassa za 129 tys. zł, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu oferty na Jeepa Compassa za 129 tys. zł, fot. motofilm.pl

To jedna z ciekawszych premier ostatnich miesięcy w tym segmencie i zdecydowanie warto mieć ją na radarze. Przy takiej cenie ma argumenty, żeby mocno namieszać, mimo coraz liczniejszej chińskiej konkurencji.

Źródło: motofilm.pl