Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że skoro Baic zaoferował ponad 4,6-metrowego SUV-a za 99 900 zł, to reszta marek ma już „pozamiatane”. Jak się jednak okazuje, polski klient nadal chętnie sięga po droższe alternatywy z Europy czy Japonii.
Mazda, której model CX-5 fizycznie zaczął pojawiać się w salonach dopiero pod koniec lutego, błyskawicznie odniósł sukces. Jak duży? W pierwszym kwartale oddano klientom 652 egzemplarze, więcej niż nie tylko wcześniej wspomniany Baic 5 (565), ale nawet Jaecoo 5 (543). Oba te modele były w ofercie przez cały pierwszy kwartał, więc teoretycznie miały większą szansę. Należy jednak zaznaczyć, że wielu klientów Mazdy decydowało się na nią „w ciemno” już wcześniej.
Zobacz również
Nowa Mazda CX-5 jest zaskakująco rozsądnie wyceniona
Mazda CX-5 od momentu premiery w 2012 roku znalazła prawie 5 milionów nabywców na całym świecie. To jeden z bestsellerów, przy którym nie ma co się dziwić, że klienci kupowali go bez oglądania.
Pomogła mu też jednak bardzo dobra cena. Bo podczas gdy jeszcze w sierpniu 2025 roku najtańsze egzemplarze poprzedniej generacji CX-5 wyceniano na około 160 tys. zł, całkowicie nowa, większa generacja otrzymała cenę 139 900 zł. Przy czym mówimy nie tylko o modelu znacznie bardziej praktycznym, ale też o aucie z lepszym standardowym wyposażeniem.

Mazda CX-5 za najniższą cenę ma to, czego szuka większość klientów
Mazda nadal dzieli gamę CX-5 na cztery wersje wyposażenia. Sporo w porównaniu do Chińczyków, którzy zazwyczaj dają wszystko w standardzie albo oferują dwie wersje. Japończycy przemyśleli jednak, że baza nie może być uboga. Dlatego mówiąc o cenie 139 900 zł, otrzymujemy SUV-a wyposażonego między innymi w:
- 17-calowe felgi aluminiowe
- Przednie światła LED
- Skórzaną kierownicę i drążek zmiany biegów
- Przedni podłokietnik
- Tapicerkę materiałową w kolorze czarnym
- Asystenta jazdy w korku
- Automatyczne włączanie świateł drogowych
- Cyfrowe zegary 10,25 cala
- Inteligentne wspomaganie hamowania
- Klimatyzację automatyczną
- Podstawowy system bezkluczykowy
- Przewodowe połączenie Apple CarPlay i Android Auto
- System audio z 8 głośnikami
- System rozpoznawania znaków ograniczenia prędkości
- Adaptacyjny radarowy tempomat
- System monitoringu martwego pola
- Ostrzeganie o ruchu poprzecznym z tyłu
Asystenta zmiany pasa ruchu - Proaktywnego asystenta kierowcy
- System monitorujący ruch poprzeczny przed pojazdem
- System ostrzegania o zbliżających się obiektach przed skrzyżowaniem
- Monitoring uwagi kierowcy
- System wspomagania awaryjnego hamowania
- Usługi Google built in
- Wyświetlacz centralny o przekątnej 12,9 cala
W porównaniu do poprzednika nowe CX-5 również urosło. O ile w poprzednim modelu mieściło się maksymalnie 541 litrów, tutaj do dyspozycji jest minimum 583 litry.

Połowę sukcesu zrobił sprawdzony motor o dużej pojemności
Mazda CX-5 nie odniosłaby jednak takiego sukcesu, gdyby nie to, co pracuje pod jej maską. Nawet w standardzie montowany jest sprawdzony przez wiele lat motor o pojemności 2.5 l połączony z automatem. Faktem jest, że pomimo większej pojemności o prawie litr niż we wspomnianych chińskich modelach ma mniej mocy, bo tylko 141 KM, ale klientom to nie przeszkadza. Zresztą auto i tak jest całkiem żwawe, osiągając setkę w 10,5 sekundy. Producent deklaruje przy tym średnie zużycie paliwa na poziomie 7,3 l na 100 km.

Wiele wskazuje na to, że Mazda w kolejnych miesiącach będzie tylko powiększała swoją przewagę nad chińskimi markami. Według oficjalnych danych już teraz jest na nią ponad 4000 zamówień, a dealerzy praktycznie nie udzielają żadnych rabatów. Jak widać, dla wielu klientów liczy się nie tylko cena, ale także sprawdzona technika i zaufanie do marki.
Źródło: motofilm.pl






