Trwająca wystawa motoryzacyjna w Pekinie jest miejscem wielu premier, których w nadchodzących miesiącach należy spodziewać się także nad Wisłą. Swoją nowość pokazała tam na przykład Omoda – „czwórkę”, która wkrótce zasili ofertę marki w Polsce.
Dużą uwagę przyciągnęło również stoisko Chery, czyli „matki Omody”, która zaprezentowała sedana wyraźnie inspirowanego Audi A7. Widać to właściwie w każdym fragmencie auta, zarówno z przodu, jak i z tyłu, po reflektorach i światłach. Co ciekawe, nie będzie ani hybrydą, ani elektrykiem. Dostanie klasyczny silnik spalinowy.
Zobacz również
Chery Arrizo S jednym z 1400 samochodów zaprezentowanych w Pekinie
Wystawa w Pekinie jest dziś największą imprezą motoryzacyjną na świecie. Jeszcze kilka lat temu niewielu się nią interesowało, a teraz przyciąga tłumy dziennikarzy, także z Polski. To efekt ofensywy chińskich marek, które coraz aktywniej zapraszają media i pokazują, nad czym pracują. Na miejscu można było zobaczyć między innymi „interpretację” Audi A7. Wydłużona, sześciokątna osłona chłodnicy i ostre reflektory wyraźnie nawiązują do stylistyki znanej z modeli z Ingolstadt.
Co ważne, za tym projektem nie stoi anonimowy producent, a koncern Chery. Marka ma już w Polsce 35 salonów i sprzedaje nad Wisłą kilkaset samochodów miesięcznie w bardzo dobrych cenach. Co już wiadomo o nowym modelu?

Pod maską zwykły silnik spalinowy. Żadnego elektryka
Na początku warto zaznaczyć, że model ten wciąż jest konceptem, choć już na zaawansowanym etapie rozwoju, bardzo bliskim wersji produkcyjnej. To nie jest więc tylko stylistyczna wizja bez pokrycia, a raczej zapowiedź tego, co w niedalekiej przyszłości może trafić do sprzedaży.
Chińczycy chętnie kupują samochody elektryczne i ten segment rośnie tam bardzo szybko, ale to nie znaczy, że spalinówki znikają z rynku. Wręcz przeciwnie, nadal mają się bardzo dobrze i w wielu segmentach wciąż są pierwszym wyborem klientów. Dlatego koncept Arrizo S ma pod maską silnik 2.0 turbo o mocy 261 KM oraz 400 Nm maksymalnego momentu obrotowego, zespolony z automatem. Czy to auto powstaje wyłącznie z myślą o rynku chińskim? Najpewniej tak, choć zastosowanie klasycznego silnika benzynowego dobrze wpisuje się w gusta europejskich klientów, którzy wciąż chętnie wybierają spalinówki. Jak pokazuje choćby popularność Jetoura T2 (nazywanego chińskim Defenderem), nawet wyższe spalanie wcale ich nie zniechęca.

Chińczycy nie są aż tak zapatrzeni w SUV-y jak Europejczycy. Tam sedany nadal cieszą się ogromną popularnością, a czołówka sprzedaży należy do takich aut jak Nissan Sylphy, Volkswagen Lavida i Toyota Camry. Wszystkie są klasycznymi konstrukcjami spalinowymi. Pierwszy elektryk w zestawieniu, Tesla Model 3, zajmuje dopiero piąte miejsce.
Z drugiej strony niemal pewne jest, że Polacy, którzy polubili chińskie auta, mogliby zainteresować się takim „Audi”. Oczywiście pod warunkiem odpowiedniej ceny, na przykład zbliżonej do tej, którą ma Bestune B70 po rabatach (99 900 zł).
Oferta Chery w Polsce na razie ogranicza się tylko do SUV-ów
Chery, które weszło do Polski później niż Jaecoo i Omoda, ma w ofercie aktualnie 7 modeli w różnych wersjach silnikowych, ale wszystkie z nich są SUV-ami. Biorąc pod uwagę, że marka ta jest kreowana na „chińskiego Volkswagena”, powinna w przyszłości urozmaicić swoją ofertę o modele z innych segmentów. Czy zrobi to właśnie tym sedanem, nie można przesądzać.

Warto przypomnieć, że Arrizo S nie jest jedynym modelem, przy którym styliści Chery inspirowali się Audi. W 2024 roku pokazali A8L (dosłownie tak nazwane) wyceniane na rynku chińskim na 85 tys. zł, które nie jest dosłowną kopią, ale wyraźnie nawiązuje do limuzyny z Niemiec.
Źródło: motofilm.pl, fot. Carnewschina






