BMW ma się w Polsce świetnie, a Bawarczycy właściwie nie odczuwają chińskiej ekspansji. Do tej pory prym wiodły jednak droższe modele, takie jak BMW serii 5 czy BMW X3. W marcu Polacy „odkryli” X1, które, choć w najnowszej generacji oferowane jest od 2022 roku, dopiero teraz notuje rekordy sprzedaży.
Według danych Samaru dokładnie 891 polskich klientów zarejestrowało BMW X1 w marcu 2026 roku. Zabrakło jedynie 10 egzemplarzy, żeby przebić w tym rankingu znacznie tańszą i znacznie popularniejszą Toyotę Yaris. Skąd takie nagłe zainteresowanie SUV-em BMW? Sam już to rozumiem, gdy spojrzałem do bagażnika.
Zobacz również
Toyota Corolla 2026 ma nowe, niższe ceny, bo Skoda Octavia depcze jej po piętach
Polacy ruszyli po te 7-osobowe SUV-y. Sprzedaż idzie w setki, bo Chery przekonuje wykończeniem i spasowaniem
Polacy zamawiają go w ciemno, choć znają tylko orientacyjną cenę. Na żywo Jaecoo 8 jest jeszcze masywniejszy niż na zdjęciachSłyszysz BMW X1 i spodziewasz się małego SUV-a. A tu bagażnik większy niż w MG HS
Dotychczas wielu klientów nawet nie rozważało BMW X1, bo słysząc tę nazwę, mieli przed oczami małego SUV-a. W praktyce jednak to bardzo przestronny model, który oferuje 540 litrów bagażnika. Dla porównania najpopularniejszy w Polsce SUV MG HS ma o 33 litry mniej, choć wymiarowo jest rzeczywiście większy, bo ma 4655 mm długości w porównaniu do 4500 mm BMW.

Ale czy to jest jedyny powód nagłego zainteresowania X1? Oczywiście, że nie. W ostatnich tygodniach bawarski SUV mocno potaniał, a realne ceny nie mają już właściwie nic wspólnego z katalogiem.
W nim widnieje kwota 189 500 zł za bazowe X1. Wystarczy jednak pójść do salonu, żeby od ręki otrzymać ofertę na nawet lepiej wyposażony egzemplarz za około 160 tys. zł. Na samym wstępie mówimy więc o różnicy wynoszącej 30 tys. zł. A co taki SUV dokładnie oferuje?

Bazowe BMW X1 ma sensowny zestaw wyposażenia, ale nawet z opcjami nie wychodzi drogo
Niemcy znani są z tego, że za wiele opcji pobierają dodatkowe opłaty. W przeciwieństwie do Chińczyków, u których wszystko dostajemy niemal w cenie. Jednak po przestudiowaniu wyposażenia BMW X1 można dojść do wniosku, że już w podstawie jest nieźle. Oto wybrane elementy wyposażenia standardowego:
- Reflektory diodowe i diodowe lampy tylne
- Obręcze kół ze stopów lekkich
- Automatyczna obsługa klapy tylnej
- BMW Live Cockpit Plus z zakrzywionym wyświetlaczem BMW
- BMW Operating System 9 z nawigacją
- Dwustrefowa klimatyzacja automatyczna
- Skórzana kierownica sportowa
- Składane oparcie kanapy dzielone w proporcjach 40:20:40
- Pakiet oświetlenia
- Asystent parkowania obejmujący Active Park Distance Control i kamerę cofania
- Regulator prędkości z funkcją hamowania
Mało kto spodziewał się elektrycznej klapy bagażnika, kamery cofania czy dużego zakrzywionego ekranu. Ale one tutaj są. W praktyce jednak nawet świetnie wyposażone X1 z pakietem sportowym M i opcjonalnym wyposażeniem obejmującym aż 23 pozycje, takim jak adaptacyjne reflektory LED, wyświetlacz head-up czy BMW Live Cockpit Professional z systemem nawigacyjnym, kosztuje niecałe… 180 tys. zł.

Pod maską pracuje silnik, który jest wystarczająco dynamiczny i mało pali
Jeśli chodzi o kwestie mechaniczne, pod maską bazowego X1 zamontowano silnik 1,5 l o mocy 136 KM, który osiąga setkę w 9,2 sekundy. Na papierze liczba koni mechanicznych nie imponuje, zwłaszcza że najzwyklejsza Omoda 5 generuje 147 KM. Ale w praktyce, podczas gdy ona osiąga setkę w ponad 10 sekund, tutaj mamy o ponad sekundę lepszy czas. Dodatkowo prędkość maksymalna wynosi aż 208 km/h, podczas gdy nawet w 537-konnej Omodzie 9 jest to zaledwie 187 km/h. No i oczywiście mamy automat.
Średnie zużycie paliwa wynosi przy tym 6,4 l na 100 km, a emisja CO₂ 144 g/km.

Jak widać, BMW X1 ma po swojej stronie naprawdę sporo argumentów. Nadal jednak wielu Polaków uważa je za niepraktycznego SUV-a, mając w pamięci jego faktycznie niewielką pierwszą generację. Ta perspektywa szybko się zmienia, gdy ktoś wsiądzie do obecnego X1 i przekona się, że w wielu przypadkach dopłata do BMW X3 zwyczajnie przestaje mieć sens. I jak widać po rankingach sprzedaży, wielu po prostu to robi.
Źródło: motofilm.pl



