4,7-metrowy SUV z zasięgiem 950 km tanieje do 119 900 zł. Właściciel Volvo nie zawodzi jakością wykończenia

Kolejna chińska marka konkretnie obniża ceny swoich samochodów. Tym razem jest to Geely, do którego należy Volvo.

Na polskim rynku jest już tyle chińskich marek, że łatwo można się w tym wszystkim pogubić. Na Geely warto jednak zwrócić uwagę z jednego powodu. Jest właścicielem Volvo. Dobrze wiedzą więc, jak produkować samochody, które trafiają w gusta Europejczyków.

Ich hybrydowy SUV o nazwie Geely Starray EM-i potaniał do 119 900 zł, choć jeszcze w lutym, gdy miałem go na testach, najtaniej udało mi się go znaleźć za 134 900 zł. To spory SUV, który mierzy dokładnie 4740 mm. To nie jest więc klasa Kii Sportage czy Hyundaia Tucsona, a większych modeli, takich jak Toyota RAV4. Przyjrzyjmy mu się bliżej.

Geely Starray EM-i to jakościowo wykończony SUV

Swoje pierwsze spotkanie ze Starray’em EM-i odbyłem w połowie lutego, gdy przyszło mi tym autem pokonać ponad 1000 km różnymi drogami. Zwróciłem wówczas uwagę na świetne wykończenie, nawet w dolnych partiach, gdzie inni producenci stosują znacznie gorsze materiały wykończeniowe.

Geely Starray EM-i zdecydowanie nadaje się do roli jedynego samochodu rodzinnego. To hybryda typu plug-in z zasięgiem do 950 km, którą w mieście można poruszać się na prądzie, a w trasie korzystać z silnika spalinowego.

I nie ma co zniechęcać się wartością 428 litrów dotyczącą pojemności bagażnika. W rzeczywistości jest on znacznie większy. Norma VDA liczy pojemność do rolety, a podłoga bagażnika jest wysoko. Tak jak też przy wcześniejszym teście wspominałem, na innych rynkach podawana jest wartość 528 litrów.

Geely Starray EM-i - bagażnik, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Geely Starray EM-i – bagażnik, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Wyposażenie w tej cenie jest więcej niż zadowalające

Geely oferuje hybrydowego Starraya w dwóch wersjach wyposażenia, Pro oraz Max. Przeceniona na 119 900 zł i dostępna od ręki jest ta pierwsza. To bardzo bogato wyposażony SUV, który na pokładzie posiada m.in.:

  • przednie, boczne i kurtynowe poduszki powietrzne
  • czujniki parkowania z tyłu
  • kamerę panoramiczną 360 stopni
  • adaptacyjny tempomat
  • komputer pokładowy z ekranem 10,2 cala
  • ekran multimedialny o przekątnej 15,4 cala
  • 18-calowe obręcze aluminiowe
  • reflektory LED z automatycznym sterowaniem
  • światła do jazdy dziennej LED
  • tylne lampy LED
  • skórzaną tapicerkę
  • elektrycznie regulowane fotele kierowcy i pasażera
  • podgrzewaną kierownicę
  • automatyczną klimatyzację
  • podgrzewane przednie fotele

Warto zauważyć, że Geely Starray EM-i jest ostatnio bardzo chętnie wybierane przez taksówkarzy. Nie chodzi tylko o ekonomię, ale również o ilość miejsca na tylnych siedzeniach. Jest jej tam mnóstwo, nawet dla osób mierzących 2 metry.

A czy to oznacza, że nie ma wad? Oczywiście, że są. Pierwsza z nich jest taka, że zdecydowaną większością funkcji sterujemy z wyświetlacza dotykowego. Większość kierowców tego nie lubi. Inna sprawa, że systemy asystujące są bardzo czułe. Czujniki praktycznie cały czas wskazywały na moją dekoncentrację, mimo że byłem w pełni skoncentrowany na jeździe. Polecam więc po zakupie od razu zakleić czujnik znajdujący się nad kierownicą.

Geely Starray EM-i - tylne siedzenia, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Geely Starray EM-i – tylne siedzenia, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Napęd to mocna strona Starraya. Dużo przejedzie i jest mocny

Jeśli chodzi o szczegóły dotyczące napędu hybrydowego, to składa się on z silnika 1.5 l połączonego z silnikiem elektrycznym. Łączna moc układu to 267 KM, ale w rzeczywistości należy polegać przede wszystkim na silniku elektrycznym o mocy 217 KM i na taką wartość realnie to auto jeździ. W efekcie pierwszą setkę osiąga w 8,1 sekundy.

Akumulator ma pojemność 18,4 kWh i umożliwia przejechanie w trybie elektrycznym do 83 km. Gdy korzystamy z auta w trybie plug-in, średnie zużycie paliwa wynosi 2,4 l na 100 km. Bez naładowanego akumulatora zużycie rośnie do około 6,5 l.

Wady? Jeśli ktoś lubi szybszą jazdę po autostradzie, będzie zawiedziony. Do 140 km/h jest dobrze, ale później samochód wyraźnie słabnie i robi się głośny. Rośnie też drastycznie zużycie paliwa, nawet do 10 litrów na 100 km, więc warto to wziąć pod uwagę przy zakupie. Jeśli miałby pokonywać setki kilometrów po niemieckich autostradach, lepiej rozważyć coś innego.

Zrzut ekranu oferty na Geely Starray EM-i za 119 900 zł, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu oferty na Geely Starray EM-i za 119 900 zł, fot. motofilm.pl

Tak czy inaczej, przy tej cenie to kawał solidnego samochodu. Bezpieczny, świetnie wykonany i przestronny, a dodatkowo wspierany zapleczem właściciela Volvo. To propozycja, którą zdecydowanie warto wziąć pod uwagę w tej klasie.

Źródło: motofilm.pl