Zainteresowani chińskimi samochodami nie mają dziś łatwego zadania. Wybór spośród kilkudziesięciu modeli dostępnych na rynku potrafi przyprawić o zawrót głowy. Warto jednak przed zakupem sprawdzić jak najwięcej opcji. Ja po raz pierwszy przejechałem się SWM-em G01 Pro i jestem szczerze zaskoczony. Okazuje się, że marka, o której mało kto słyszał, proponuje SUV-a o bardzo dobrym stosunku ceny do jakości.
Za 114 900 zł klient wyjedzie tym samochodem z salonu w maksymalnej wersji wyposażenia. Nie istnieją tu żadne ukryte dopłaty, nawet za lakier nadwozia. Co więcej, dla osób szukających jeszcze lepszej oferty dostępne są egzemplarze z 2025 roku, które dealerzy sprzedają za 112-113 tys. zł.
Zobacz również
Toyota Corolla 2026 ma nowe, niższe ceny, bo Skoda Octavia depcze jej po piętach
Polacy ruszyli po te 7-osobowe SUV-y. Sprzedaż idzie w setki, bo Chery przekonuje wykończeniem i spasowaniem
Polacy zamawiają go w ciemno, choć znają tylko orientacyjną cenę. Na żywo Jaecoo 8 jest jeszcze masywniejszy niż na zdjęciachW tej cenie od niedawna można rozważyć bazowego Hyundaia Tucsona. Tyle że mówimy o zdecydowanie gorzej wyposażonym SUV-ie z manualną skrzynią biegów. SWM to zupełnie inna bajka.

SWM G01 Pro oferowany jest tylko w jednej wersji
Producent nie komplikuje konfiguracji. Do wyboru jest jedna wersja wyposażenia i pięć kolorów nadwozia. Każdy egzemplarz ma na pokładzie między innymi:
- ABS, EBD, ESC, TCS, HBA, HHC
- Poduszki powietrzne
- Czujniki parkowania z przodu i z tyłu
- Kamera 360 stopni
- Monitorowanie martwego pola
- System ostrzegania przed kolizją
- Asystent pasa ruchu
- Tempomat
- System monitorowania ciśnienia w oponach
- Reflektory LED z automatycznym włączaniem
- Podgrzewane i elektrycznie składane lusterka
- Ekran multimedialny 14,6 cala
- Apple CarPlay i Android Auto
- Bluetooth i GPS
- Ładowarka bezprzewodowa
- System audio z 9 głośnikami i subwooferem
- Cyfrowy zestaw wskaźników 8,8 cala
- Podgrzewana kierownica
- Ambientowe oświetlenie wnętrza z 64 kolorami
- Dach panoramiczny
- Automatyczna klimatyzacja
- Elektryczna regulacja fotela kierowcy
- Podgrzewane fotele z przodu i z tyłu
- Wentylowane fotele przednie
- Bezkluczykowy dostęp
- Elektryczna klapa bagażnika
Dzięki temu, że jest to dość spory SUV (mierzy 4670 mm długości, podczas gdy Tucson 4510 mm), osoby zasiadające z tyłu nie będą narzekać na brak przestrzeni ani na nogi, ani nad głową. Przy moim wzroście 182 cm bez problemu mogłem wygodnie usiąść sam za sobą.
Zestaw audio z 9 głośnikami i subwooferem gra świetnie, z czystym dźwiękiem i przyjemnym, dobrze wyczuwalnym basem. Słucha się tego po prostu przyjemnie. Subiektywnie uważam, że nawet bardziej zaawansowane systemy w chińskich markach premium, takich jak Nio czy GAC, grają po prostu gorzej, a mówimy przecież o autach ponad dwukrotnie droższych, które na papierze oferują dwa razy więcej głośników i systemy pokroju Dolby Atmos.
Bagażnik według specyfikacji producenta ma 440 litrów, ale według niektórych pomiarów nawet 570 litrów. Niezależnie od liczb, obiektywnie jest po prostu duży i bez problemu pomieściłbym się tutaj z jeszcze trzema osobami na tygodniowe wczasy w Chorwacji. I nie jest to jedyna rozbieżność, jeśli porównamy dane katalogowe z rzeczywistością.

Zużycie paliwa nie pokrywa się z tym, co widnieje w katalogu. Tym razem jednak na plus
SWM G01 Pro ma pod maską turbodoładowany silnik 1.5 o mocy 177 KM, który według danych katalogowych zużywa średnio 8,5 l/100 km. Nauczony doświadczeniem z innych modeli, spodziewałem się dodać do tego wyniku 2–3 litry, żeby uzyskać realne spalanie. I tu pojawia się zaskoczenie. Bez żadnego wysiłku, jadąc z prędkościami 100–120 km/h, osiągnąłem wynik na poziomie 6,8 l/100 km. Stosując kilka zasad ecodrivingu, spokojnie można zejść poniżej 6 litrów, a według relacji z innych testów wynika, że nawet poniżej 5 litrów.

W ostatnich miesiącach sporo mówiło się o tym, że chińskie samochody spalinowe zużywają dużo paliwa. Trzeba jednak pamiętać, że te silniki są cały czas rozwijane, podobnie jak oprogramowanie. Gdy jechałem hybrydową Omodą 5 do Chorwacji, a kolega z innej redakcji benzynową wersją do Włoch, jego średnia z całego testu wyniosła… 7 l/100 km. I dokładnie to samo klaruje się w przypadku SWM. Chińczycy nie stoją w miejscu i szybko wprowadzają zmiany, które realnie wpływają na zużycie paliwa.

SWM G01 Pro to SUV, którym każdy powinien się przejechać
Przed testem tego auta nie wiedziałem, czego się spodziewać. Marka jest zupełnie nowa, formalnie włoska, z historią w motocyklach, a dziś rozwijana przez Chińczyków. W internecie można znaleźć różne opinie, ale najlepiej po prostu samemu się przejechać.
SWM okazuje się nie tylko bardzo uczciwą propozycją w tej cenie, ale też dobrze wykonanym i dopracowanym autem. Ma spolszczone menu, co jest dobrym sygnałem, że producent poważnie traktuje nasz rynek. I co ważne, ten wygląd czymś się wyróżnia. Przód w stylu Dodge’a i tył nawiązujący trochę do Maserati do mnie przemawiają, a sądząc po reakcjach innych kierowców na ulicy, nie tylko do mnie.

Wady oczywiście są, jak w każdym samochodzie. Co ciekawe, nie dotyczą systemów bezpieczeństwa, które w chińskich autach często bywają najsłabszym punktem, a tutaj działają poprawnie. Trudno też narzekać na osiągi. 9,5 sekundy do setki w zupełności wystarcza do sprawnej jazdy, zwłaszcza że konkurencyjne modele, jak choćby Jaecoo 7 z silnikiem 1.6 o mocy 147 KM, potrzebują na to ponad 10 sekund.
Najbardziej nie podoba mi się dźwięk zamykania drzwi. Materiały są dobrej jakości, dlatego tym bardziej zaskakuje odgłos, jakby w końcowej fazie coś uderzało o plastik. Ekran dotykowy jest prosty w obsłudze, choć czasem za długo myśli przy wybieraniu niektórych funkcji. Są za to fizyczne pokrętła do sterowania temperaturą i nawiewem.
Poza tym nie ma tu żadnej poważnej wady, która mogłaby ten samochód skreślić. Nawet pod względem prowadzenia jest bardzo dobrze. Auto jest pewne i przewidywalne, także przy prędkościach 140-150 km/h i silnym wietrze.
Za 114 900 zł to zdecydowanie SUV warty rozważenia. Zwłaszcza że w porównaniu do Kii czy Hyundaia dostajemy automatyczną skrzynię biegów i wyposażenie, którego często brakuje nawet w konkurencyjnych SUV-ach z Chin.
Źródło: motofilm.pl



