Chińskie marki mocno namieszały na rynku. Do tego stopnia, że Hyundai zanotował w styczniu 2026 roku największy spadek sprzedaży spośród wszystkich producentów. To był dla Koreańczyków prawdziwy kubeł zimnej wody, dlatego niemal natychmiast zaczęli działać. Dealerzy drastycznie obniżyli ceny między innymi na Tucsona.
Jak pokazują najnowsze wyniki sprzedaży z lutego 2026 roku, ruch ten przyniósł szybkie efekty. Tucson nie tylko wrócił do gry, ale też wskoczył na trzecie miejsce w ogólnym rankingu sprzedaży samochodów.
Zobacz również
Hyundai Tucson w „chińskiej cenie” sprzedaje się jak świeże bułeczki
Aby zrozumieć skalę wzrostu sprzedaży Tucsona, warto wrócić na chwilę do stycznia. W całym miesiącu trwającym 31 dni Hyundai nie znalazł (!) nawet 642 nabywców na swojego SUV-a i w ogóle nie znalazł się w rankingu „TOP10”. W lutym sytuacja zmieniła się diametralnie. Tucson osiągnął sprzedaż na poziomie 1226 egzemplarzy. Tym samym wyprzedził nawet znacznie tańszą i mniejszą Toyota Yaris Cross, a także pokonał tak popularne samochody jak Toyota C-HR czy Kia Sportage. Warto przy tym pamiętać, że luty był krótszym miesiącem i miał tylko 28 dni.

Co spowodowało tak nagły wzrost sprzedaży? Odpowiedź jest prosta. Hyundai zdecydował się na bardzo wyraźne obniżki cen niemal całej gamy modeli. Tańsze stały się zarówno Hyundai Kona, Hyundai Bayon, jak i Tucson.
Nową cenę Tucsona ustalono na poziomie 114 900 zł za podstawowy wariant. Oznacza to spadek o 24 tys. zł względem ceny katalogowej wynoszącej 138 900 zł. Co ważne, auta w tej cenie nadal są dostępne w salonach, więc marzec również może przynieść bardzo dobre wyniki sprzedaży.

Niecałe 115 tys. zł za sprawdzonego SUV-a tej wielkości to dziś bardzo atrakcyjna oferta. Można wręcz powiedzieć, że jest to poziom cenowy producentów z Chin. Dla porównania, Omoda 5 z mniejszym bagażnikiem (440 l) i słabszym silnikiem kosztuje w najtańszej wersji niecałe 108 tys. zł po rabatach. Z kolei Jaecoo 7 oznacza wydatek co najmniej 130 900 zł.
Klienci zauważyli, że w najniższej cenie dostają uczciwe wyposażenie
Sama cena nie odgrywa jednak tak dużej roli jak to, co klienci faktycznie dostają w standardzie. Koreańczycy w ostatnim czasie zmienili konfigurację wersji wyposażenia, dzięki czemu podstawowa odmiana Modern oferuje dziś wyraźnie więcej niż wcześniej. Model ten ma nawet podgrzewane przednie fotele, a to funkcja, którą wycofano z najtańszej Omody 5. Poza tym oferuje również:
- Reflektory LED
- Felgi aluminiowe 17 cali
- System multimedialny z ekranem 12,3 cala, radiem DAB, nawigacją z usługami Hyundai LIVE i systemem Bluelink oraz obsługą Android Auto i Apple CarPlay
- Przednie i tylne czujniki parkowania
- Kamerę cofania z dynamicznymi liniami pomocniczymi
- Tapicerkę materiałową
- Podgrzewane przednie fotele
- Elektrycznie sterowane szyby z funkcją Auto Up i Down z przodu
- Podgrzewaną kierownicę
- Klimatyzację manualną
- Komputer pokładowy z kolorowym wyświetlaczem 4 cale
- Asystenta unikania kolizji czołowych FCA
- System utrzymania samochodu na pasie ruchu LFA
- System monitorowania tylnej kanapy
Nie sposób pominąć przestrzeni bagażowej. Hyundai Tucson oferuje aż 620 litrów pojemności. Pod tym względem wyprzedza takie auta jak Kia Sportage (591 litrów) czy MG HS (507 litrów), oferując jedną z największych przestrzeni bagażowych w tej klasie.

Silnik trafia w gusta polskich kierowców
Nie bez znaczenia pozostaje też to, jaki silnik trafia pod maskę. Polscy kierowcy wciąż chętnie wybierają jednostki o pojemności co najmniej 1,5 litra i producenci z Chin dobrze to wiedzą, dlatego nie schodzą poniżej tej granicy. Hyundai Tucson również ma tu mocny argument, bo w podstawowej wersji oferuje silnik 1.6 T-GDI o mocy 160 KM z manualną skrzynią biegów. Średnie zużycie paliwa wynosi około 7 litrów na 100 km.
Ale tajemnica sukcesu nie tkwi tylko w niskiej cenie wersji z „manualem”. Wiadomo przecież, że wielu klientów nie wyobraża sobie jazdy z ręczną zmianą biegów. Dlatego warto odnotować, że automat też ma już sensowną cenę. W salonach nadal stoją egzemplarze za 125–130 tys. zł z automatyczną skrzynią biegów, które od razu oferowane są w wyższej wersji wyposażenia Smart. Oprócz wygodniejszej skrzyni dochodzi też sporo dodatkowego wyposażenia, takiego jak dwustrefowa automatyczna klimatyzacja, większe 18-calowe felgi, relingi dachowe czy bezprzewodowa ładowarka indukcyjna.
Źródło: motofilm.pl






