Większość nowych samochodów posiada w silniku jakąś formę elektryfikacji. Niektóre, tak jak te w Toyocie, dały się już poznać i wiadomo, że odpowiednio eksploatowane nie sprawiają problemów. Ale jest wiele napędów, o których w temacie żywotności można jedynie wróżyć z fusów. A jak pokazuje przykład Mazdy CX-60, wpadki zdarzają się nawet u Japończyków.
A co w przypadku, gdy ktoś chce po prostu wyjechać z salonu sprawdzonym samochodem, bez żadnych udziwnień? W tej sytuacji może np. postawić na tę limuzynę z silnikiem opracowanym wspólnie z Mercedesem. To jedna z najbardziej sprawdzonych konstrukcji w dzisiejszej ofercie nowych samochodów.
Zobacz również
Toyota Corolla 2026 ma nowe, niższe ceny, bo Skoda Octavia depcze jej po piętach
Polacy ruszyli po te 7-osobowe SUV-y. Sprzedaż idzie w setki, bo Chery przekonuje wykończeniem i spasowaniem
Polacy zamawiają go w ciemno, choć znają tylko orientacyjną cenę. Na żywo Jaecoo 8 jest jeszcze masywniejszy niż na zdjęciachRenault Megane GrandCoupe powróciło do oferty zza światów
Był moment, że nie można było go już kupić. Stało się to równolegle z wprowadzeniem elektrycznego Megane. Szybko się okazało, że mało kto miał ochotę iść w elektryka i sprzedaż Megane dosłownie siadła. Importer w Polsce postanowił więc przywrócić do oferty Megane GrandCoupe.
To ładnie zaprojektowana limuzyna, która pomieści 513 litrów bagażu. Spokojnie więc sprawdzi się w rodzinie jako jedyne auto. Ma też dużo przestrzeni na tylnych siedzeniach, co zauważyli przede wszystkim taksówkarze, chętnie wybierający ten model do swojej pracy.
Jego jedynym problemem w ostatnich miesiącach było tylko to, że w przyzwoitej wersji z automatem katalogowo kosztował 121 200 zł. W czasach, gdy nawet hybrydową Omodę 5 o mocy 224 KM wyceniono na 116 tys. zł, nie była to szczególnie przyciągająca cena. Dlatego dealerzy zaczęli działać, a jeden z nich zszedł z ceną za egzemplarz z 2025 roku do 99 900 zł. A co oferuje?

Na pokładzie jest wszystko, co niezbędne
Choć konstrukcyjnie to kilkuletni samochód, to został oczywiście doposażony w wiele systemów bezpieczeństwa oraz asystujących kierowcę. Podniesiono mu też poziom wyposażenia, dzięki czemu oferuje m.in.:
- wiele poduszek powietrznych, w tym boczne oraz czołowe
- easy link 7″ z nawigacją
- system kontroli zmęczenia kierowcy
- systemy ostrzegania o nadmiernej prędkości
- system kontroli bezpiecznej odległości
- aktywny system wspomagania hamowania
- funkcję bezprzewodowej replikacji smartfona Android Auto i Apple CarPlay
- klimatyzację automatycznaą dwustrefową
- szybę tylną podgrzewaną
- lusterka boczne elektrycznie sterowane, składane oraz podgrzewane
- tapicerkę materiałową z elementami skóry ekologicznej
- fotel kierowcy z regulacją wysokości i podparcia lędźwiowego
- pełną elektrykę szyb
- światła full LED Pure Vision w kształcie litery C
- funkcję automatycznej zmiany świateł drogowych na mijania (AHL)
- lusterko wewnętrzne elektrochromatyczne
- wyświetlacz wskaźników i zegarów 7″
- system utrzymywania pasa ruchu (LKA)
- czujniki parkowania z tyłu i z przodu oraz kamerę cofania
Auto ma też kilka dodatków z katalogu, w tym lakier szary Titanium, felgi aluminiowe 18”, fotele przednie podgrzewane czy funkcję otwierania bagażnika bez rąk. W praktyce jest więc wszystko, czego współczesny kierowca oczekuje od samochodu. Niektórzy z pewnością docenią też liczne przyciski i pokrętła, którymi można sterować najważniejszymi funkcjami samochodu.

Silnik pod maską zdolny do przejechania kilkuset tysięcy kilometrów
Zdecydowanie największą zaletą tego modelu jest motor. Prosta czterocylindrowa konstrukcja o pojemności 1.3 TCe została opracowana wspólnie z Mercedesem i w mniejszych modelach również tam pracuje. Silnik współpracuje z 7-biegową skrzynią dwusprzęgłową, przy której nie odnotowano żadnych poważnych wpadek jakościowych.
Auto generuje 140 KM i 240 Nm maksymalnego momentu obrotowego i nie ma też żadnej technologii elektryfikacji. Czyli nawet miękkiej hybrydy, która występuje niemal wszędzie. A czy to oznacza, że dużo pali? I tu też można się bardzo zdziwić, bo średnie zużycie paliwa deklarowane przez producenta wynosi 6,1 l na 100 km. Użytkownicy donoszą nawet o wynikach z „piątką” z przodu.

Co najlepsze, wiele egzemplarzy z tym silnikiem ma dziś na rynku wtórnym przebiegi 200–300 tys. km i nadal nie sprawia problemów. Takie auta kosztują około 35–40 tys. zł, więc dobrze trzymają wartość.
Źródło: motofilm.pl



