Wykańczają wnętrza jak Mercedes, a za SUV-a z silnikiem 2.0 i spalaniem 4,8 l chcą 144 900 zł

Kolejna marka z Chin zorientowała się, że elektryki to za mało, by podbić Polskę. Teraz stawia na oszczędne hybrydy w cenach zbliżonych do MG czy Omody.

BYD, Maxus, a teraz również GAC w porę zorientowały się, że to jeszcze nie czas na samochody elektryczne w Polsce. Dlatego każda z tych marek przerzuciła się na spalinówki.

Najnowsza propozycja pochodzi od GAC i jest ona szczególnie interesująca. Marka ta dała się już poznać nad Wisłą jako ta od kapitalnie wykończonych samochodów. Jej elektryki, choć pod względem stylistycznym mocno dyskusyjne, w środku zachwycają spasowaniem i jakością materiałów. Teraz proponują hybrydowego SUV-a z niskim spalaniem, który szybko może stać się hitem.

GAC wchodzi do Polski z modelem Emkoo

GAC zaczął swoją przygodę od modeli Aion V i Hyptec HT. Oba z nich miałem okazję przetestować i oba, choć kompletnie nie leżą w moim guście pod względem designu, bardzo zaskoczyły mnie wnętrzem, które nie odbiega, a nawet przewyższa niektóre europejskie marki premium. Jeśli ktoś szuka jakościowego pod tym względem samochodu, zdecydowanie powinien uderzyć w ich kierunku. Zwłaszcza że proponują też mocno ciekawe rozwiązania, takie jak lodówka z funkcją podgrzewania.

GAC Emkoo to ich nowa propozycja. Na szczęście nie jest elektryczna. To hybryda samoładująca wyceniona na 144 900 zł przed rabatami. Przyjrzyjmy mu się więc bliżej.

GAC Emkoo - bok, fot. GAC
GAC Emkoo – bok, fot. GAC

Oprócz wysokiej jakości wykonania jest tutaj bardzo dobre wyposażenie

GAC oferuje Emkoo tylko w jednej wersji wyposażenia Luxury. To oznacza, że w podanej wcześniej cenie oferuje wszystko, co może, a dopłacić trzeba jedynie za lakier 3900 zł. Mówimy tutaj między innymi o:

  • systemie kamer panoramicznych 360°
  • czujnikach parkowania tył
  • adaptacyjnym tempomacie ACC
  • ekranie multimedialnym 10,1″
  • Apple CarPlay
  • reflektorach LED
  • aluminiowych felgach 19″
  • dachu panoramicznym z elektryczną roletą
  • tapicerce ze skóry ekologicznej
  • elektrycznej regulacji foteli
  • wentylowanych fotelach przednich
  • elektrycznej klapie bagażnika

Nadwozie ma 175 mm prześwitu, więc jest wyraźnie wyższe niż w hybrydowej Omodzie 5, gdzie wynosi on 145 mm. Jednak choć jest sporo dłuższe od Omody, ma tylko 341 l pojemności bagażnika lub maksymalnie 1271 l po złożeniu tylnych siedzeń. Z czego to wynika? Z priorytetów. A tutaj była nim ilość miejsca z tyłu. W Aionie V i Hyptecu HT jest mnóstwo miejsca, tutaj nie mogło być inaczej. Inna sprawa, że gdzieś trzeba było przecież pomieścić cały osprzęt elektryczny do hybrydy.

GAC Emkoo - tył, fot. GAC
GAC Emkoo – tył, fot. GAC

Silnik to jego bardzo mocna strona. W końcu jest coś większego niż 1.5 l

Dotychczas chińskie hybrydy w Polsce opierały się głównie na jednostkach 1.5 l. Tutaj mamy czterocylindrowy motor 2.0 l połączony z wielobiegową przekładnią hybrydową DHT. Łączna moc tej konfiguracji to 192 KM, a przyspieszenie do pierwszej setki wynosi 8 sekund. Jak na chińską hybrydę przystało, prędkość maksymalna jest bardzo niska i wynosi tylko 160 km/h. Dla kogoś, kto ma zamiar podróżować przez Niemcy, to może być punkt zapalny.

Dla wszystkich innych nie powinien, bo w Polsce obowiązująca prędkość maksymalna to 140 km/h. GAC Emkoo odpłaci się za to bardzo niskim zużyciem paliwa, według danych producenta 4,8 l na 100 km.

GAC Emkoo - przód, fot. GAC
GAC Emkoo – przód, fot. GAC

Wygląda na to, że szykuje nam się czarny koń. Tak wykończony samochód z hybrydą może mocno namieszać w planach nie tylko Europejczykom, ale też konkurencyjnym chińskim markom.

Źródło: motofilm.pl