BYD, Maxus, a teraz również GAC w porę zorientowały się, że to jeszcze nie czas na samochody elektryczne w Polsce. Dlatego każda z tych marek przerzuciła się na spalinówki.
Najnowsza propozycja pochodzi od GAC i jest ona szczególnie interesująca. Marka ta dała się już poznać nad Wisłą jako ta od kapitalnie wykończonych samochodów. Jej elektryki, choć pod względem stylistycznym mocno dyskusyjne, w środku zachwycają spasowaniem i jakością materiałów. Teraz proponują hybrydowego SUV-a z niskim spalaniem, który szybko może stać się hitem.
Zobacz również
Toyota Corolla 2026 ma nowe, niższe ceny, bo Skoda Octavia depcze jej po piętach
Polacy ruszyli po te 7-osobowe SUV-y. Sprzedaż idzie w setki, bo Chery przekonuje wykończeniem i spasowaniem
Polacy zamawiają go w ciemno, choć znają tylko orientacyjną cenę. Na żywo Jaecoo 8 jest jeszcze masywniejszy niż na zdjęciachGAC wchodzi do Polski z modelem Emkoo
GAC zaczął swoją przygodę od modeli Aion V i Hyptec HT. Oba z nich miałem okazję przetestować i oba, choć kompletnie nie leżą w moim guście pod względem designu, bardzo zaskoczyły mnie wnętrzem, które nie odbiega, a nawet przewyższa niektóre europejskie marki premium. Jeśli ktoś szuka jakościowego pod tym względem samochodu, zdecydowanie powinien uderzyć w ich kierunku. Zwłaszcza że proponują też mocno ciekawe rozwiązania, takie jak lodówka z funkcją podgrzewania.
GAC Emkoo to ich nowa propozycja. Na szczęście nie jest elektryczna. To hybryda samoładująca wyceniona na 144 900 zł przed rabatami. Przyjrzyjmy mu się więc bliżej.

Oprócz wysokiej jakości wykonania jest tutaj bardzo dobre wyposażenie
GAC oferuje Emkoo tylko w jednej wersji wyposażenia Luxury. To oznacza, że w podanej wcześniej cenie oferuje wszystko, co może, a dopłacić trzeba jedynie za lakier 3900 zł. Mówimy tutaj między innymi o:
- systemie kamer panoramicznych 360°
- czujnikach parkowania tył
- adaptacyjnym tempomacie ACC
- ekranie multimedialnym 10,1″
- Apple CarPlay
- reflektorach LED
- aluminiowych felgach 19″
- dachu panoramicznym z elektryczną roletą
- tapicerce ze skóry ekologicznej
- elektrycznej regulacji foteli
- wentylowanych fotelach przednich
- elektrycznej klapie bagażnika
Nadwozie ma 175 mm prześwitu, więc jest wyraźnie wyższe niż w hybrydowej Omodzie 5, gdzie wynosi on 145 mm. Jednak choć jest sporo dłuższe od Omody, ma tylko 341 l pojemności bagażnika lub maksymalnie 1271 l po złożeniu tylnych siedzeń. Z czego to wynika? Z priorytetów. A tutaj była nim ilość miejsca z tyłu. W Aionie V i Hyptecu HT jest mnóstwo miejsca, tutaj nie mogło być inaczej. Inna sprawa, że gdzieś trzeba było przecież pomieścić cały osprzęt elektryczny do hybrydy.

Silnik to jego bardzo mocna strona. W końcu jest coś większego niż 1.5 l
Dotychczas chińskie hybrydy w Polsce opierały się głównie na jednostkach 1.5 l. Tutaj mamy czterocylindrowy motor 2.0 l połączony z wielobiegową przekładnią hybrydową DHT. Łączna moc tej konfiguracji to 192 KM, a przyspieszenie do pierwszej setki wynosi 8 sekund. Jak na chińską hybrydę przystało, prędkość maksymalna jest bardzo niska i wynosi tylko 160 km/h. Dla kogoś, kto ma zamiar podróżować przez Niemcy, to może być punkt zapalny.
Dla wszystkich innych nie powinien, bo w Polsce obowiązująca prędkość maksymalna to 140 km/h. GAC Emkoo odpłaci się za to bardzo niskim zużyciem paliwa, według danych producenta 4,8 l na 100 km.

Wygląda na to, że szykuje nam się czarny koń. Tak wykończony samochód z hybrydą może mocno namieszać w planach nie tylko Europejczykom, ale też konkurencyjnym chińskim markom.
Źródło: motofilm.pl



