Gdy marka Omoda&Jaecoo wchodziła na polski rynek, przez długi czas oferowała tylko dwa modele: Omodę 5 oraz Jaecoo 7. Później do gamy dołączyła Omoda 9, a od października także Jaecoo 5. I to właśnie ten ostatni, najmniejszy w ofercie, zaskoczył mnie najbardziej.
Na pierwszych zdjęciach prasowych, stylizowany trochę na chińskiego Range Rovera Evoque, wyglądał bardzo niepozornie. Ot, kolejny mały SUV pokroju Toyoty Yaris Cross czy Renault Captura. Na żywo wrażenie jest jednak zupełnie inne, bo okazuje się całkiem sporym, rodzinnym samochodem.
Zobacz również
Toyota Corolla 2026 ma nowe, niższe ceny, bo Skoda Octavia depcze jej po piętach
Polacy ruszyli po te 7-osobowe SUV-y. Sprzedaż idzie w setki, bo Chery przekonuje wykończeniem i spasowaniem
Polacy zamawiają go w ciemno, choć znają tylko orientacyjną cenę. Na żywo Jaecoo 8 jest jeszcze masywniejszy niż na zdjęciachJaecoo 5 oferuje duży bagażnik i mnóstwo miejsca na nogi
Muszę przyznać, że przed kontaktem z Jaecoo 5, gdyby ktoś mnie pytał, który model najbardziej polecam rodzinom z gamy, bez wahania wskazałbym Jaecoo 7. Ale poobcowałem trochę z mniejszą „piątką” i okazuje się, że to też nie jest głupi pomysł. I wcale nie chodzi o to, że Jaecoo 7 jest droższe o ponad 25 tys. zł.
Zdjęcia kompletnie nie oddają tego, ile przestrzeni zapewnia 4,38-metrowe Jaecoo 5. Każdy, kto go jeszcze nie widział, powinien obowiązkowo w nim zasiąść, chociażby w salonie. Nawet za sobą na tylnych siedzeniach mam sporo miejsca, a mam 182 cm wzrostu, nie wspominając już o tym, że dla dzieci byłoby go jeszcze więcej. Wielka w tym zasługa rozstawu osi wynoszącego 2,62 metra. Bagażnik? Katalogowe 480 litrów i to czuć oraz widać. Spokojnie można zapakować się na tygodniowe wczasy.

Wisienką na torcie tej oferty jest cena. No bo 104 900 zł za wariant Comfort i 116 900 zł za Premium to naprawdę świetne ceny – dużo mniej niż trzeba zapłacić za Jaecoo 7. Zobaczmy więc, co tak naprawdę oferuje tańszy wariant.
Jaecoo 5 nawet w bazowej wersji jest bardzo dobrze wyposażony
Jeśli popatrzymy na wyposażenie wersji podstawowej, to tak naprawdę niczego tam już nie brakuje. Kiedy warto dopłacić do lepszej? Gdy komuś naprawdę zależy na dachu panoramicznym, automatycznej klimatyzacji, nieco lepszym audio z dodatkowymi dwoma głośnikami, systemie kamer 540 stopni oraz podgrzewanych fotelach kierowcy. Bo poza tym Jaecoo 5 Comfort oferuje między innymi:
- wszystkie te same systemy bezpieczeństwa oraz asystujące kierowcy
- identyczne zawieszenie, czyli wielowahacz z tyłu
- reflektory LED i tylne światła LED
- relingi dachowe
- bezprzewodowe Android Auto i CarPlay
- klimatyzację manualną
- 18-calowe aluminiowe felgi
- 13,2-calowy ekran dotykowy
- cyfrowy zestaw wskaźników 8,9 cala
- kamerę cofania oraz czujniki parkowania z przodu i z tyłu
- tapicerkę materiałową
W praktyce jest wszystko, czego większość szuka, a jeszcze do niedawna w europejskich propozycjach trzeba było za to dopłacać (dziś to też się zmienia).

Niezależnie od wersji prześwit i możliwości terenowe są takie same. A warto o tym wspomnieć, bo Jaecoo 5 może brodzić do 450 mm, a kąty natarcia i zejścia wynoszą odpowiednio 20 i 29,8 stopnia. Ładowność? Bardzo przyzwoite 497 kg. To mniej więcej taki sam wynik jak w siedmioosobowym DR Sportequipe 7.
Pod maską pracuje sprawdzona już jednostka napędowa
Jeśli chodzi o mechanikę, to pod maską Jaecoo 5 pracuje 1,6-litrowy, turbodoładowany, czterocylindrowy silnik benzynowy. Generuje 147 KM i 275 Nm maksymalnego momentu obrotowego. To dokładnie ta sama jednostka, którą znajdziemy już w Omodzie 5, Jaecoo 7 czy różnych modelach Chery (nawet w 7-osobowym SUV-ie!). Jak na razie nie słychać o większych problemach w eksploatacji, choć przy szybszej jeździe autostradowej jest paliwożerna. Silnik współpracuje z siedmiobiegową, dwusprzęgłową automatyczną skrzynią biegów i napędem na przednie koła.

Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 10,2 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 190 km/h. Homologowane średnie zużycie paliwa wynosi 7 litrów na 100 kilometrów, a emisja CO2 wynosi 159 g/km według cyklu WLTP.
Czy to wystarczy? Oczywiście, że tak. W prawdziwym życiu jest jeszcze lepiej, bo auto sprawia wrażenie dynamiczniejszego. Warto jednak wiedzieć, że w niedalekiej przyszłości Jaecoo wprowadzi do sprzedaży wariant hybrydowy. W podstawowej wersji zostanie wyceniony na około 115 tys. zł i będzie nie tylko szybszy, ale również bardziej ekonomiczny ze średnim zużyciem paliwa na poziomie 5 litrów na 100 km.

Źródło: motofilm.pl



