Po zakończeniu programu dopłat do elektryków „NaszEAuto” producenci zaczęli obniżać ceny o równowartość maksymalnej dopłaty. Zrobiła tak choćby Omoda, Fiat czy Cupra.
Do tej grupy dochodzi kolejny producent, który ma w zanadrzu praktycznego elektrycznego SUV-a. Jego cenę praktycznie z dnia na dzień obniżono o 33 tys. zł, co oznacza, że stał się tańszy nawet niż Leapmotor T03, potocznie nazywany „chińskim maluchem”.
Zobacz również
Toyota Corolla 2026 ma nowe, niższe ceny, bo Skoda Octavia depcze jej po piętach
Polacy ruszyli po te 7-osobowe SUV-y. Sprzedaż idzie w setki, bo Chery przekonuje wykończeniem i spasowaniem
Polacy zamawiają go w ciemno, choć znają tylko orientacyjną cenę. Na żywo Jaecoo 8 jest jeszcze masywniejszy niż na zdjęciachZniżka na Citroena e-C3 wynosi ponad 30 tys. zł
Jeśli szukasz samochodu elektrycznego do codziennych dojazdów, ale nie chcesz wydawać fortuny, to idealny moment na zakup nowego C3. Dealerzy obniżają ceny stockowych egzemplarzy wyprodukowanych w 2025 roku, dzięki czemu można wyjechać nim z salonu za 66 700 zł. A przypomnijmy, że katalogowo jeszcze niedawno kosztował minimum 99 750 zł i jedyne, jak można było zbić cenę, to dotacją z programu Nasze Auto, która już się skończyła i wiadomo, że kontynuacji nie będzie.
Niecałe 67 tys. zł to mniej niż trzeba zapłacić za Leapmotora T03 – 69 900 zł – i sporo mniej niż klient musi wyłożyć na najtańszą wersję BYD-a Dolphin – 97 700 zł. A co najlepsze, w przypadku Citroena mówimy o małym SUV-ie, podczas gdy na przykład T03 to propozycja niższego segmentu A. Jego prześwit wynosi 163 mm, w Leapmotorze mamy tylko 140 mm.

W standardzie jest wiele przydatnych elementów wyposażenia
Gama e-C3 składa się z trzech wersji wyposażenia: You, Plus oraz Max. Przeceniona została ta środkowa, a więc mówimy o przyzwoicie wyposażonym egzemplarzu. Na pokładzie znajdziemy m.in.:
- Pakiet Wspomagania Jazdy ADAS Pack 3
- Asystenta świateł drogowych
- Światła do jazdy dziennej LED
- Wyświetlacz Citroen Head Up TFT
- Światła główne Eco LED
- Tylne czujniki parkowania
- Ekran dotykowy 10,25 cala z Apple CarPlay i Android Auto
- Klimatyzację manualną
- Zawieszenie Citroen Advanced Comfort
- Elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka
Tak naprawdę jedynym zauważalnym minusem, o którym trzeba wspomnieć, jest to, że elektrycznie sterowane szyby są tylko z przodu. Z tyłu mamy już zwykłe korbki, czyli tak jak w najtańszych wersjach Dacii.

Citroen e-C3 przejedzie ponad 300 km na jednym ładowaniu w mieście
Jeśli chodzi o napęd elektryczny, oferowany model e-C3 jest wyposażony w baterię LFP o pojemności 30 kWh. Akumulator ten zasila silnik elektryczny o mocy 113 KM i maksymalnym momencie obrotowym 124 Nm. Moc wytwarzana przez silnik elektryczny jest przenoszona na oś przednią.
Przyspiesza od 0 do 100 km/h w 10,4 sekundy i osiąga prędkość maksymalną 135 km/h. Jego homologowany zasięg wynosi 212 km według WLTP (304 km w cyklu miejskim).
Oczywiście jest to jedynie maksymalny zasięg teoretyczny. Zimą oraz podczas jazdy autostradą z prędkością 120–130 km/h realnie można spodziewać się około połowy tej wartości. Maksymalna moc ładowania na poziomie 30 kW wypada dość słabo w tej wersji – zwłaszcza że mocniejszy wariant oferuje nawet 100 kW. W praktyce jednak ładowanie od 20 do 80% zajmuje zaledwie 26 minut, czyli tylko o 6 minut dłużej niż w wersji z większym akumulatorem.

Przypomnijmy też, że gdy e-C3 debiutowało na polskim rynku w październiku 2023 roku, kosztowało minimum 110 tys. zł. Spadek ceny po trzech latach wynosi więc 39%.
Na tle konkurencji to jedna z najciekawszych ofert w segmencie tanich elektryków. Jeśli ktoś szuka prostego i stosunkowo taniego auta do miasta, trudno dziś znaleźć bardziej opłacalną propozycję.
Aktualizacja 23.03 19:50: Dealer pierwotnie wskazał niewłaściwą wersję pojazdu. Po weryfikacji okazało się, że opisywany egzemplarz dotyczy wariantu z baterią o pojemności 30 kWh, a nie – jak wcześniej podano – 44 kWh. Odpowiednie zmiany techniczne w artykule zostały już wprowadzone.
Źródło: motofilm.pl



