W 2023 roku kosztował 110 tys. zł, dziś oddadzą go za 66 700 zł. Tak potaniał ten europejski SUV

Jeśli ktoś celował w najtańszy samochód elektryczny na rynku, wybierał Dacię Spring albo Leapmotora T03. Teraz może również rozważać tego europejskiego SUV-a. Jego cena spadła o prawie 40% od końca 2023 roku.

Po zakończeniu programu dopłat do elektryków „NaszEAuto” producenci zaczęli obniżać ceny o równowartość maksymalnej dopłaty. Zrobiła tak choćby Omoda, Fiat czy Cupra.

Do tej grupy dochodzi kolejny producent, który ma w zanadrzu praktycznego elektrycznego SUV-a. Jego cenę praktycznie z dnia na dzień obniżono o 33 tys. zł, co oznacza, że stał się tańszy nawet niż Leapmotor T03, potocznie nazywany „chińskim maluchem”.

Zniżka na Citroena e-C3 wynosi ponad 30 tys. zł

Jeśli szukasz samochodu elektrycznego do codziennych dojazdów, ale nie chcesz wydawać fortuny, to idealny moment na zakup nowego C3. Dealerzy obniżają ceny stockowych egzemplarzy wyprodukowanych w 2025 roku, dzięki czemu można wyjechać nim z salonu za 66 700 zł. A przypomnijmy, że katalogowo jeszcze niedawno kosztował minimum 99 750 zł i jedyne, jak można było zbić cenę, to dotacją z programu Nasze Auto, która już się skończyła i wiadomo, że kontynuacji nie będzie.

Niecałe 67 tys. zł to mniej niż trzeba zapłacić za Leapmotora T03 – 69 900 zł – i sporo mniej niż klient musi wyłożyć na najtańszą wersję BYD-a Dolphin – 97 700 zł. A co najlepsze, w przypadku Citroena mówimy o małym SUV-ie, podczas gdy na przykład T03 to propozycja niższego segmentu A. Jego prześwit wynosi 163 mm, w Leapmotorze mamy tylko 140 mm.

Citroen e-C3 - bok, fot. Citroen Gazda
Citroen e-C3 – bok, fot. Citroen Gazda

W standardzie jest wiele przydatnych elementów wyposażenia

Gama e-C3 składa się z trzech wersji wyposażenia: You, Plus oraz Max. Przeceniona została ta środkowa, a więc mówimy o przyzwoicie wyposażonym egzemplarzu. Na pokładzie znajdziemy m.in.:

  • Pakiet Wspomagania Jazdy ADAS Pack 3
  • Asystenta świateł drogowych
  • Światła do jazdy dziennej LED
  • Wyświetlacz Citroen Head Up TFT
  • Światła główne Eco LED
  • Tylne czujniki parkowania
  • Ekran dotykowy 10,25 cala z Apple CarPlay i Android Auto
  • Klimatyzację manualną
  • Zawieszenie Citroen Advanced Comfort
  • Elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka

Tak naprawdę jedynym zauważalnym minusem, o którym trzeba wspomnieć, jest to, że elektrycznie sterowane szyby są tylko z przodu. Z tyłu mamy już zwykłe korbki, czyli tak jak w najtańszych wersjach Dacii.

Citroen e-C3 - wnętrze, fot. Citroen Gazda
Citroen e-C3 – wnętrze, fot. Citroen Gazda

Citroen e-C3 przejedzie ponad 300 km na jednym ładowaniu w mieście

Jeśli chodzi o napęd elektryczny, oferowany model e-C3 jest wyposażony w baterię LFP o pojemności 30 kWh. Akumulator ten zasila silnik elektryczny o mocy 113 KM i maksymalnym momencie obrotowym 124 Nm. Moc wytwarzana przez silnik elektryczny jest przenoszona na oś przednią.

Przyspiesza od 0 do 100 km/h w 10,4 sekundy i osiąga prędkość maksymalną 135 km/h. Jego homologowany zasięg wynosi 212 km według WLTP (304 km w cyklu miejskim).

Oczywiście jest to jedynie maksymalny zasięg teoretyczny. Zimą oraz podczas jazdy autostradą z prędkością 120–130 km/h realnie można spodziewać się około połowy tej wartości. Maksymalna moc ładowania na poziomie 30 kW wypada dość słabo w tej wersji – zwłaszcza że mocniejszy wariant oferuje nawet 100 kW. W praktyce jednak ładowanie od 20 do 80% zajmuje zaledwie 26 minut, czyli tylko o 6 minut dłużej niż w wersji z większym akumulatorem.

Zrzut ekranu oferty na Citroena e-C3 za 66 700 zł, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu oferty na Citroena e-C3 za 66 700 zł, fot. motofilm.pl

Przypomnijmy też, że gdy e-C3 debiutowało na polskim rynku w październiku 2023 roku, kosztowało minimum 110 tys. zł. Spadek ceny po trzech latach wynosi więc 39%.

Na tle konkurencji to jedna z najciekawszych ofert w segmencie tanich elektryków. Jeśli ktoś szuka prostego i stosunkowo taniego auta do miasta, trudno dziś znaleźć bardziej opłacalną propozycję.

Aktualizacja 23.03 19:50: Dealer pierwotnie wskazał niewłaściwą wersję pojazdu. Po weryfikacji okazało się, że opisywany egzemplarz dotyczy wariantu z baterią o pojemności 30 kWh, a nie – jak wcześniej podano – 44 kWh. Odpowiednie zmiany techniczne w artykule zostały już wprowadzone.

Źródło: motofilm.pl