Można różne rzeczy mówić o Chińczykach, którzy zaatakowali polski rynek około 30 markami samochodów. Pewne jest natomiast to, że dobrze wpłynęło to na „tradycyjnych” producentów.
Ci, zaskoczeni tym, jak szybko Polacy przekonali się do chińskiej motoryzacji, bo w 2025 roku zarejestrowano ponad 49 tys. pojazdów (!), obniżają ceny modeli w całej gamie. I te obniżki dotyczą nawet najtańszych i najbardziej popularnych aut. Oto jedna z ciekawszych opcji, zwłaszcza dla kogoś, kto szuka bezproblemowego samochodu na lata.
Zobacz również
Toyota Corolla 2026 ma nowe, niższe ceny, bo Skoda Octavia depcze jej po piętach
Polacy ruszyli po te 7-osobowe SUV-y. Sprzedaż idzie w setki, bo Chery przekonuje wykończeniem i spasowaniem
Polacy zamawiają go w ciemno, choć znają tylko orientacyjną cenę. Na żywo Jaecoo 8 jest jeszcze masywniejszy niż na zdjęciachVolkswagen Polo tanieje z miesiąca na miesiąc
A o Polo jest regularnie głośno mniej więcej co 1,5–2 miesiące. Ostatni raz pisałem o nim w grudniu, gdy dealerzy zeszli z ceną do 69 900 zł. Już wtedy ta oferta niektórych zaskakiwała, ale jak widać, był to dopiero początek. Dzisiaj Volkswagen Polo z rocznika 2026 oferowany jest za 64 300 zł.
Przy tej cenie różnica względem chińskich alternatyw, takich jak MG3, czy Dacii Sandero praktycznie przestała istnieć. Niemcy mają jednak mocną kartę w postaci bardzo trwałego silnika. Przyjrzyjmy się bliżej tej propozycji.

Cena 64 300 zł dotyczy wersji Pure. Co oferuje?
Volkswagen dzieli gamę Polo na aż siedem wersji wyposażenia: Pure, Life, Life Plus, Style, Edition 50, R-Line oraz R-Line Plus. To bardzo dużo, zwłaszcza że chińscy producenci oferują zazwyczaj jedną, maksymalnie dwie wersje. Najtańsza oferta dotyczy wariantu Pure. Oto wybrane elementy jej wyposażenia:
- System Front Assist z funkcją awaryjnego hamowania w mieście
- ESP wraz z ASR, ABS, EDS, MSR i asystentem siły hamowania
- Sygnalizacja spadku ciśnienia w oponach
- Asystent utrzymania toru jazdy Lane Assist
- Lusterka boczne regulowane elektrycznie, podgrzewane i składane
- Czujniki parkowania z tyłu
- Elektrycznie sterowane szyby z przodu i z tyłu
- Klimatyzacja manualna
- Czujnik systemów asystujących
- Dwa gniazda USB C z przodu oraz dwa z tyłu
- Funkcja rozpoznawania znaków drogowych
- Cztery głośniki
- Instalacja telefoniczna z ładowaniem indukcyjnym
- Automatyczne światła z funkcją Coming i Leaving Home oraz światła dzienne LED
- Światła mijania i drogowe w technologii LED
- Obręcze stalowe 15 cali
Jak widać, nie jest to wersja całkowicie ogołocona z wyposażenia. Warto dodać, że nowe Polo oferuje również całkiem spory bagażnik. Jego pojemność wynosi 351 litrów lub 1125 litrów po złożeniu tylnej kanapy. Mało? Niektóre większe samochody, takie jak Opel Mokka, oferują dokładnie taki sam wynik. Co więcej, chiński SUV Baic 5 również ma identyczną pojemność bagażnika, a mierzy aż 4620 mm długości, podczas gdy Polo ma 4070 mm.
Największa przewaga tkwi pod maską
Moim zdaniem największą zaletą Polo w tej ofercie jest jego silnik. Mówimy o jednostce 1.0 MPI o mocy 80 KM. Oczywiście na papierze nie zachwyca osiągami. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 15,6 sekundy, a do dyspozycji jest 5-biegowa skrzynia manualna.
Z drugiej strony imponuje poziom bezawaryjności. W odpowiednio eksploatowanej jednostce praktycznie nic się nie dzieje, a niektóre starsze egzemplarze wykorzystywane jako taksówki potrafią przejechać 400–500 tys. km. W przypadku niezawodności chińskich jednostek nikt nie wie, jak będzie.


I choć silnik Volkswagena nie korzysta z turbodoładowania ani żadnych form elektryfikacji (np. miękkiej hybrydy), zużycie paliwa pozostaje bardzo niskie. Według producenta średnio wynosi 5,2 l na 100 km, a w trasie można zejść nawet do około 4,5 l. Przy zbiorniku paliwa o pojemności 40 litrów można więc realnie myśleć o przejechaniu 700–800 km bez tankowania.
Przy tej cenie i takiej trwałości trudno znaleźć równie rozsądną opcję w segmencie miejskich kompaktów.
Źródło: motofilm.pl



