Marka, która miała swoją premierę na polskim rynku wiosną 2025 roku, wreszcie konkretnie przecenia swoje samochody. Najważniejszy model potaniał o ponad 50 tys. zł.
Warto zwrócić na niego uwagę, bo wypada sporo taniej niż BMW iX3 czy Volvo EX60. Poza tym oferuje świetny stosunek ceny do jakości i jest bardzo praktycznym, pojemnym SUV-em. Na rynkach takich jak hiszpański w sprzedaży wyprzedził nawet Audi Q6 e-tron.
Zobacz również
Toyota Corolla 2026 ma nowe, niższe ceny, bo Skoda Octavia depcze jej po piętach
Polacy ruszyli po te 7-osobowe SUV-y. Sprzedaż idzie w setki, bo Chery przekonuje wykończeniem i spasowaniem
Polacy zamawiają go w ciemno, choć znają tylko orientacyjną cenę. Na żywo Jaecoo 8 jest jeszcze masywniejszy niż na zdjęciachJeden z najbardziej wydajnych elektryków znacząco potaniał
Xpeng nie jest jeszcze powszechnie znaną marką na polskim rynku. Pewne jest natomiast, że tradycyjni producenci nie mogą jej ignorować. Zwłaszcza teraz, gdy proponuje model G6 o 51 tys. zł taniej.
Xpeng G6 to model w stylu Tesli Model Y, który mierzy 4753 mm i pomieści pięciu pasażerów oraz 571 litrów ich bagaży. Sama marka charakteryzuje się jakościowo świetnie wykończonymi wnętrzami, o czym przekonałem się wielokrotnie podczas testów różnych modeli.

Przeceniony model to G6 przed liftingiem. Co to oznacza w praktyce? Nadal dysponuje architekturą 800 V, która umożliwia ładowanie z mocą 280 kW. Model po liftingu osiąga moc 451 kW, czyli faktycznie jest szybciej, ale w praktyce przy ładowaniu od 10 do 80% mówimy o różnicy wynoszącej zaledwie… 8 minut. Cena jest natomiast świetna, bo oferowane G6 to wariant Performance Pro AWD. Katalogowo kosztowało 247 900 zł, dzisiaj można nim wyjechać z salonu za 196 900 zł. Przyjrzyjmy mu się więc bliżej.
Przedlift nie oznacza, że czegoś mu brakuje
Ceny Xpenga G6 różnią się tylko w zakresie wersji silnikowej. Wyposażenie jest takie samo. Oto wybrane standardowe elementy wyposażenia Xpenga G6:
- Panoramiczny dach przeszklony
- LED-owe światła przednie z asystentem świateł drogowych
- Elektrycznie składane i podgrzewane lusterka
- Czujnik deszczu i automatyczne wycieraczki
- Podgrzewane i wentylowane fotele przednie
- Elektryczna regulacja fotela kierowcy (wielokierunkowa, z regulacją lędźwiową)
- Masaż foteli przednich
- Podgrzewane tylne siedzenia
- Kierownica wielofunkcyjna
- Tapicerka skórzana Nappa + podsufitka z mikrofibry
- Klimatyzacja automatyczna dwustrefowa z filtrem PM2.5
- Ambientowe oświetlenie wnętrza (256 barw)
- Duże ekrany: 15,6” centralny + 10,25” cyfrowe zegary
- Apple CarPlay i Android Auto
- Ładowanie bezprzewodowe 50 W × 2
- Kilka portów USB (USB-A i USB-C)
- Asystent głosowy „Hey Xpeng”
- Aktualizacje OTA (over-the-air)
- XOPERA 2.0 system dźwięku premium z 18 głośnikami i mocą ok. 960 W
- Liczne systemy wspomagania kierowcy, m.in. adaptacyjny tempomat, asystent pasa ruchu, AEB, monitorowanie martwego pola
- 7 poduszek powietrznych
- System ISOFIX dla fotelików
- Wideorejestrator kolizji
- AutoHold i inne funkcje poprawiające bezpieczeństwo
- Tryby „Pet Mode”, „Karaoke”
- Zdalne chłodzenie i ogrzewanie wnętrza przez aplikację
- Streaming ekranu urządzeń zewnętrznych
Żeby mieć przynajmniej podobny zestaw w BMW iX3 lub Volvo EX60, trzeba myśleć o okolicach 350 tys. zł i więcej. Różnica jest wręcz kolosalna.

Xpeng G6 ma bardzo efektywny napęd elektryczny
Chiński Xpeng znany jest na całym świecie z szybko ładujących się i efektywnych napędów elektrycznych. G6 nie jest wyjątkiem od tej reguły. Tę wersję napędzają dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 487 KM. Tak duża moc pozwala na przyspieszenie do pierwszej setki w 4 sekundy i osiągnięcie prędkości maksymalnej 200 km/h.
Akumulator ma pojemność 87,5 kWh i wykonano go w technologii NCM. Średnie zużycie energii deklarowane przez producenta to 17,9 kWh, w testach udało mi się jednak zejść nawet do okolic 14,5 kWh na 100 km. To oznacza zasięg na poziomie około 550–600 km.

Słaba strona? Hamulce. Już po drugim mocnym hamowaniu wyraźnie tracą na skuteczności. Producent podaje tylko, że są wentylowane z przodu i z tyłu, ale w praktyce to nie wystarcza przy szybszej jeździe. Dlatego ten układ nie nadaje się do sportowego traktowania – mimo dopisku „Performance”.
Źródło: motofilm.pl



