Toyota Camry to jeden z tych modeli, które są najdłużej na rynku. Oferowana od ponad 40 lat cały czas sprzedaje się bardzo dobrze. Przez cały okres wyprodukowano ich już grubo ponad 20 milionów. Nie oznacza to jednak, że każdy egzemplarz sprzedaje się na pniu.
Ta biała sztuka stoi w salonie od 2025 roku i jeszcze nie znalazła swojego właściciela. Bardzo możliwe, że pomoże najnowsza obniżka ceny, bo ta jest konkretna.
Zobacz również
Toyota Corolla 2026 ma nowe, niższe ceny, bo Skoda Octavia depcze jej po piętach
Polacy ruszyli po te 7-osobowe SUV-y. Sprzedaż idzie w setki, bo Chery przekonuje wykończeniem i spasowaniem
Polacy zamawiają go w ciemno, choć znają tylko orientacyjną cenę. Na żywo Jaecoo 8 jest jeszcze masywniejszy niż na zdjęciachToyota Camry z 2025 roku konkretnie nam potaniała
Z tego, co się zorientowałem, w polskich salonach stoi przynajmniej jeszcze kilka sztuk Camry z 2025 roku. I choć zdecydowana większość z nich wyceniana jest na około 165–170 tys. zł, to ta jedna biała sztuka spadła z ceną do 155 900 zł. To bardzo dobra oferta jak za ten samochód, zwłaszcza że katalogowo w zeszłym roku kosztował 191 900 zł.
Co istotne, jest to model po liftingu, który przeprowadzono w 2024 roku. Zmiany poczyniono nawet w napędzie hybrydowym, który stał się cichszy i oszczędniejszy. Pod względem stylistycznym też można łatwo poznać nowy model. Można to zrobić na przykład po przednich reflektorach. A co oferuje?

Camry w wersji Comfort jest przyzwoicie wyposażoną limuzyną
Toyota oferuje Camry w trzech wersjach wyposażenia: Comfort, Prestige oraz Executive. Ta sztuka z 2025 roku jest właśnie tą pierwszą. To oznacza, że posiada między innymi:
- Klimatyzację automatyczną dwustrefową
- Zdalnie otwierane drzwi bagażnika
- Bezprzewodową ładowarkę telefonu w konsoli centralnej
- Automatycznie ściemniające się lusterko wsteczne
- Elektrycznie regulowane lusterka zewnętrzne
- Podgrzewane lusterka zewnętrzne
- Podgrzewane wycieraczki przedniej szyby
- Multifunkcyjną kierownicę z obsługą systemów multimedialnych
- Światła do jazdy dziennej w technologii LED
- Światła główne w technologii LED Basic
- Tylne światła pozycyjne i stopu w technologii LED
- 17-calowe felgi aluminiowe
- Kierownicę obszytą skórą
- Gałkę dźwigni zmiany biegów obszytą skórą
- Wykończenie boczków drzwiowych skórą syntetyczną
- Elektryczną regulację fotela kierowcy
- Elektryczną regulację wysokości fotela kierowcy
- Podgrzewane fotele przednie
- Kolorowy wyświetlacz na tablicy wskaźników o przekątnej 7 cali
- System multimedialny Toyota Smart Connect+ z kolorowym ekranem dotykowym 12,3 cala HD
- Obsługę Android Auto i Apple CarPlay
- Wszystkie systemy bezpieczeństwa dostępne w Camry z wyjątkiem ostrzegania o ruchu poprzecznym z przodu oraz asystenta zmiany pasa ruchu
I choć Camry kojarzy się z autem raczej dla biznesmenów, którzy pokonują dużo kilometrów, to świetnie sprawdzi się także w rodzinie. Na tylnych siedzeniach jest mnóstwo miejsca, co wynika z długości nadwozia i rozstawu osi wynoszących odpowiednio 4920 mm i 2825 mm. Na marginesie, tak dużego rozstawu osi nie ma nawet Skoda Kodiaq, która oferuje 2790 mm. Camry sporo też pomieści w bagażniku, bo według danych katalogowych 493 litry. To mniej więcej tyle, co średniej wielkości SUV pokroju MG HS.

Największa przewaga tkwi w technologii hybrydowej
Toyotę kupuje się jednak przede wszystkim z jednego powodu, czyli oszczędnego napędu hybrydowego. Camry nie jest wyjątkiem, bo oferowana jest wyłącznie z 230-konną hybrydą samoładującą (HEV) opartą na silniku 2,5 l z przekładnią e-CVT. Auto zapewnia bardzo dobre osiągi, bo 7,2 sekundy do pierwszej setki.
Znacznie ważniejsze jest jednak to, ile spala. A spala według producenta średnio 4,8–4,9 l paliwa na 100 km. Jadąc z prędkością około 88–90 km/h można zobaczyć na wyświetlaczu nawet 3,9 l na 100 km. A to oznacza, że taka 1300-kilometrowa trasa z Warszawy do Puli w Chorwacji będzie nas kosztowała około 400 zł.
Dlaczego jeszcze się nie sprzedała?
Tak jak wszyscy producenci, Toyota również odczuwa najazd chińskich producentów. Zwłaszcza pojawienie się marki Bestune z modelem B70. Ten model bezpośrednio celuje w Camry i choć nie jest tak ekonomiczny, to jest prawie tak samo duży i podobnie wyglądający. Można go nabyć z napędem LPG w cenie 99 tys. zł. To prawie dwukrotna różnica, która każe klientom kalkulować. Ci, którzy normalnie wybraliby najtańszą wersję Camry, idą po prostu po Bestune.

Źródło: motofilm.pl



